Zarezerwowałeś wakacje? Biuro podróży może podnieść cenę. „Tego nie wykluczamy”
Przepisy pozwalają biurom podróży podnosić ceny wycieczek nawet po podpisaniu umowy. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie paliwo lotnicze mocno podrożało, więc ryzyko dopłat wzrosło. Część klientów płaci więcej już teraz, by uniknąć późniejszych podwyżek.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kiedy biuro podróży może podnieść cenę wycieczki mimo podpisanej już umowy.
- Dlaczego rośnie zainteresowanie gwarancją niezmienności ceny.
- Czy touroperatorzy planują podwyżki cen wyjazdów.
„Zyskaj spokój, dodając ochronę przed wzrostem cen. Gwarancja niezmienności ceny – 119 zł/os.”. „Szanowni Państwo, przypominamy o możliwości dodania do Państwa rezerwacji na lato 2026 usługi Gwarancji Niezmienności Ceny za 99 zł/os.”.
Takie wiadomości coraz częściej otrzymują klienci biur podróży kupujący dziś wakacje lub ferie na przyszły rok. Usługa, określana najczęściej jako Gwarancja Niezmienności Ceny (GNC), kosztuje zwykle od kilkudziesięciu do niespełna 200 zł od osoby. W praktyce oznacza dodatkową ochronę przed ewentualnym wzrostem ceny wyjazdu już po podpisaniu umowy.
Biuro podróży może podnieść cenę po podpisaniu umowy
Dla wielu klientów może to być zaskoczeniem, ale przepisy pozwalają touroperatorom na podwyższenie ceny wycieczki nawet po zawarciu umowy z klientem. Zgodnie z art. 45 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych jest to możliwe w trzech sytuacjach.
Pierwsza dotyczy wzrostu kosztów przewozów pasażerskich wynikających np. z podwyżek cen paliwa lotniczego. Druga obejmuje wzrost podatków lub opłat związanych z usługami turystycznymi – takich jak podatki turystyczne czy opłaty lotniskowe. Trzecia przesłanka dotyczy niekorzystnych zmian kursów walut.
Podwyżka ceny jest jednak możliwa wyłącznie wtedy, gdy taka możliwość została przewidziana w umowie. Co ważne, zmiana ceny nie może nastąpić później niż 20 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej.
– Informacja o warunkach usługi powinna być prezentowana w sposób rzetelny i niewprowadzający w błąd. Należy przy tym zwrócić uwagę, że – zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych – cena ustalona w umowie o udział w imprezie turystycznej nie może być podwyższona w okresie 20 dni przed datą rozpoczęcia imprezy turystycznej. Nie odnotowaliśmy sygnałów konsumenckich w zakresie dopłat do gwarancji niezmienności ceny – mówi Agnieszka Orlińska, starszy specjalista w departamencie komunikacji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Turyści coraz częściej chcą zabezpieczyć cenę wyjazdu
Zainteresowanie gwarancją niezmienności ceny wyraźnie rośnie. Biura podróży przyznają, że po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie klienci częściej pytają o możliwość dokupienia dodatkowej ochrony przed wzrostem kosztów wycieczki.
– Aktualnie wielu klientów, którzy wcześniej nie kupili GNC, jest bardzo zainteresowanych możliwością jej dokupienia. Zainteresowanie wzrosło w ostatnim czasie, podobnie jak na początku konfliktu w Ukrainie. Zakupem takiej ochrony interesuje się około kilkunastu procent klientów. Większość organizatorów umożliwia dokupienie GNC także do wcześniej zarezerwowanych wyjazdów. Standardowo taka możliwość wygasa po siedmiu dniach od potwierdzenia rezerwacji – mówi Janusz Śmigielski, wiceprezes biura Grecos.
Wzrost zainteresowania usługą potwierdza również Itaka.
– Klienci, którzy decydują się na rezerwację naszej oferty w pierwszym etapie sprzedaży, mają GNC w pakiecie. W kolejnych etapach można ją dokupić podczas zawierania umowy. Od momentu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie zainteresowanie tą usługą wyraźnie wzrosło, podobnie jak liczba pytań o możliwość jej dokupienia. W odpowiedzi na te oczekiwania udostępniliśmy taką opcję – mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.
Rosnący popyt na gwarancję niezmienności ceny obserwuje także portal Wakacje.pl, sprzedający oferty kilkudziesięciu touroperatorów.
– W ostatnich tygodniach zauważamy większe zainteresowanie klientów tą gwarancją. Klienci otrzymują informacje o możliwości jej wykupienia, ale decyzja o skorzystaniu z tej opcji pozostaje oczywiście po ich stronie – mówi Agata Chmiel, ekspertka ds. rynku turystycznego w Wakacje.pl.
Rodzina zapłaci kilkaset złotych
Cena wykupu GNC waha się od kilkudziesięciu do nieco poniżej 200 zł za osobę. W Itace ta opcja na lato 2026 r. kosztowała 129 zł za osobę. Na zimę 2026/2027 nadal można ją wykupić za 79 zł za osobę.
– Każdy organizator ustala swoje ceny takich usług. Aktualnie u większości organizatorów wahają się one między 130 a 150 zł za osobę. Czasami są nieco wyższe, jeśli mówimy o droższych imprezach – mówi Janusz Śmigielski.
– W zależności od momentu rezerwacji wyjazdu i touroperatora benefity te są oferowane bezpłatnie lub za niewielką dopłatą. Wraz z końcem danego etapu promocji w ramach przedsprzedaży warunki ich uzyskania zmieniają się, a ceny rosną i mogą oscylować od kilkudziesięciu złotych do ponad 200 zł – dodaje Marzena Buczkowska-German, ekspert ds. komunikacji zewnętrznej w Wakacje.pl.
Czy drogie paliwo spowoduje podwyżki?
Zaznacza jednak, że wzrost cen paliwa lotniczego czy kursów walut zazwyczaj nie przekłada się od razu na segment zorganizowanej turystyki wyjazdowej.
– Touroperatorzy i linie lotnicze stosują tzw. hedging, który pozwala im utrzymać koszty na z góry określonym poziomie. Zazwyczaj takie zabezpieczenie obejmuje pewną perspektywę czasową, a jego wdrożenie zawsze jest indywidualną decyzją organizatora i przewoźnika – mówi Marzena Buczkowska-German.
Cena paliwa lotniczego wyniosła w ostatnim tygodniu kwietnia 5,03 zł za litr wobec 2,73 zł rok wcześniej, wynika z danych Instytutu Turystycznego TravelDATA. Enter Air, największa w Polsce linia czarterowa, która ma 40 proc. rynku, nie zażąda od biur podróży podwyżek.
– Nie przewidujemy zmian umów z touroperatorami na sezon letni. Mamy zabezpieczoną zmienność ceny paliwa do końca 2026 r. Patrzymy na rynek umiarkowanie optymistycznie. Wydaje się, że ceny paliwa powinny w najbliższym okresie spadać. Oczekuję, że sytuacja ustabilizuje się w ciągu najbliższych kilku tygodni – mówi Marcin Kubrak, prezes linii Enter Air.
A jednak zapytani o to przedstawiciele biur podróży przyznają, że może dojść do podwyżek.
– Ceny wyjazdów wakacyjnych rosną bardzo wolno, a średni wzrost cen od kilku lat utrzymuje się poniżej poziomu inflacji. Na relatywnie niskie ceny wyjazdów wpływały m.in. dość stabilne kursy walut i ceny paliw. Z kolei marże touroperatorów były niskie. W tym roku, biorąc pod uwagę wzrost cen paliwa oraz przedłużającą się destabilizację na rynku paliwowym, nie możemy wykluczyć podwyżek cen – mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.
Podobnego zdania jest Janusz Śmigielski.
– Aktualna sytuacja na rynku paliw jest trudna. Obecnie nie da się przewidzieć, jak ona dalej się rozwinie. Nie można w związku z tym wykluczyć wzrostu cen wyjazdów – mówi wiceprezes biura Grecos.
Niektórym się to przydało
Touroperatorzy przyznają, że od czasu wprowadzenia GNC nie doszło do podwyżki wyjazdów po podpisaniu umowy na masową skalę.
– Nie mieliśmy w poprzednich sezonach takiej sytuacji. Ostatnie podwyżki tego typu biura wprowadzały kilkanaście lat temu. Mało kto pamięta te czasy. Wtedy chyba gwarancje nie były jeszcze oferowane – wspomina Janusz Śmigielski.
GNC przydała się natomiast turystom lecącym na Zanzibar.
– Tak było w przypadku wprowadzonej od 1 listopada 2025 r. przez rząd Tanzanii opłaty za przelot samolotem do tego kraju. Zanzibar administracyjnie należy do Tanzanii, więc opłata objęła turystów podróżujących na tę wyspę. Klienci, którzy posiadali GNC – czy to w pakiecie, czy dokupioną oddzielnie – nie ponosili dodatkowych kosztów dopłaty, która wynosiła 330 zł za osobę przy locie w obie strony – mówi Piotr Henicz.
I tak wygrani
Od rozpoczęcia sprzedaży oferty na Lato 2026 jesienią ubiegłego roku ceny wyjazdów wzrosły już o ponad 600 zł za osobę. Tak wynika z wyliczeń Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata. Instytut sprawdził obecne ceny wyjazdów w sierpniu, bazując na ofertach ponad 30 touroperatorów. Są one obecnie na poziomie ofert last minute z sierpnia ubiegłego roku.
Z danych Wakacje.pl za poprzednie sezony wynika, że wycieczki kupowane z wyprzedzeniem były średnio o 6 proc. tańsze niż oferty last minute. W przypadku niektórych hoteli różnica sięgała nawet 60 proc. Wygląda więc na to, że osoby, które kupiły wyjazdy wcześniej, i tak są wygrane – nawet jeśli biuro poprosi o dopłatę, a one nie mają GNC.
Główne wnioski
- Biuro podróży może, zgodnie z ustawą o usługach turystycznych, podnieść cenę wyjazdu już po zawarciu umowy z klientem. Jest to możliwe w określonych przypadkach i najpóźniej 20 dni przed rozpoczęciem wyjazdu. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie zainteresowanie dodatkowym ubezpieczeniem – gwarancją niezmiennej ceny – wzrosło. Touroperatorzy przypominają klientom, że mogą wykupić taką opcję.
- Jedną z przyczyn umożliwiających podwyżkę ceny jest wzrost kosztów przewozów. Ceny paliwa lotniczego są w tym roku dwukrotnie wyższe niż w ubiegłym. Prezes Enter Air zapewnia jednak, że jego linia odpowiadająca za 40 proc. rynku czarterowego w Polsce ma zabezpieczone ceny paliwa do końca tego r. Nie będzie więc zmieniać umów z touroperatorami.
- Gwarancja niezmiennej ceny jest bezpłatna przy zakupie ofert w formule first minute. Później trzeba za nią zapłacić. Kosztuje od kilkudziesięciu złotych za osobę do nawet ponad 200 zł. W ostatnich latach nie przydawała się zbyt często. W 2025 r. ochroniła jednak turystów, którzy wykupili wycieczki na Zanzibar. Rząd Tanzanii podniósł w listopadzie opłaty za przelot samolotem. Dopłaty sięgały 330 zł za osobę.

