Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Nie rakieta za miliony, tylko stalowe kulki. Tak Polacy chcą zatrzymywać drony

Startup Invincible Machines stworzył system do autonomicznego strącania dronów. Zaleta? Koszt zniszczenia drona liczony w groszach. Firma zdobyła uznanie jurorów na konferencji Infoshare i zapowiada dalszy rozwój technologii.

Przemysław Rudziński, Invincible Machines
Przemysław Rudziński z Invincible Machines chce rozwinąć polską firmę tworzącą rozwiązania do walki z dronami. Celem jest korzystna ekonomika pola walki. Fot. Jakub Kuźmiński, XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak niewielkie drony FPV zmieniły kalkulację kosztów i ryzyka na współczesnym polu walki.
  2. Dlaczego polski startup chce zastąpić reakcję człowieka autonomicznym systemem zwalczania dronów.
  3. Na jakim etapie jest projekt Rattlesnake i co musi się wydarzyć, zanim trafi do poważniejszych testów.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Wojna w Ukrainie pokazała, że drony FPV zmieniły charakter współczesnego pola walki szybciej, niż wiele armii było gotowych przyznać. Małe, tanie, komercyjnie dostępne maszyny, po uzbrojeniu w granat albo głowicę przeciwpancerną, potrafią zniszczyć sprzęt wart wielokrotnie więcej.

Dla żołnierzy oznaczają stałe zagrożenie, a dla dowódców problem nie tylko technologiczny, lecz także ekonomiczny. Bo nawet skuteczna obrona może być nieopłacalna, jeśli koszt neutralizacji celu liczony jest w setkach tysięcy albo milionach dolarów.

Na ten problem chce odpowiedzieć Invincible Machines, pomorski startup, który zwyciężył w konkursie dla najlepszych startupów z regionu, zorganizowanym podczas konferencji Infoshare 2026.

Rattlesnake ma działać tam, gdzie człowiek reaguje zbyt wolno – przekonuje Przemysław Rudziński, COO w Invincible Machines.

Startup Rattlesnake i przyszłość walki dronowej

Rattlesnake to w praktyce autonomiczne działko przeznaczone do zwalczania dronów FPV. Jak tłumaczy Przemysław Rudziński, szef operacyjny firmy, nie chodzi o duże bezzałogowce w rodzaju Shahedów, lecz o znacznie mniejsze maszyny.

– Drony FPV to małe drony kilkukilogramowe, które są dostępne też komercyjnie. Po dodaniu ładunku bojowego taki dron staje się tanią, ale bardzo groźną bronią – mówi Przemysław Rudziński.

Przemysław Rudziński podkreśla, że głównym atutem systemu jest pełna autonomia. Urządzenie ma samodzielnie wykrywać, śledzić i eliminować nadlatujące drony. To istotne, bo przy prędkości i sposobie użycia FPV klasyczne metody obrony bywają niewystarczające.

– Drony FPV są tak szybkie, że obecnie ludzie są w stanie je zestrzelić, ale z małą skutecznością – mówi jeden z szefów Invincible Machines.

Rattlesnake ma być systemem kinetycznym. Nie zakłóca łączności, ale fizycznie niszczy cel.

Ekonomika walki i polski pomysł

Współczesna obrona powietrzna coraz częściej mierzy się z problemem nieproporcjonalności: droga rakieta przechwytuje tani środek napadu. Pokazał to konflikt na Bliskim Wschodzie. Irańskie rakiety i drony przełamywały amerykańską obronę powietrzną ilością środków ataku.

Przy masowym użyciu tanich dronów rachunek zaczyna się załamywać. Przemysław Rudziński przyznaje, że „ekonomika pola walki” była jednym z punktów wyjścia do prac nad Rattlesnake’em.

W pierwszej wersji system ma wykorzystywać pneumatyczny mechanizm strzelający stalowymi kulkami. Brzmi prosto, ale właśnie o prostotę chodzi.

– Koszt zestrzelenia takiego drona liczony jest w groszach, może w złotych – mówi Przemysław Rudziński.

Pierwsze testy za Rattlesnake

Invincible Machines ma już za sobą pierwsze testy. Przemysław Rudziński potwierdza, że startup zestrzelił kilka dronów, choć na razie w warunkach testowych, na strzelnicy. Obecnie firma pracuje nad drugim prototypem. Ma mieć rozszerzony zestaw sensorów, lepsze możliwości detekcji oraz większą odległość skutecznego rażenia. Celem jest poprawa zarówno wykrywalności, jak i samego procesu strącania dronów. Według Rudzińskiego drugi prototyp ma być gotowy w krótkim terminie, a następnie trafić na symulowane testy poligonowe.

Naturalnym kierunkiem dalszego rozwoju jest Ukraina. To tam drony FPV stały się jednym z najważniejszych narzędzi walki, a jednocześnie to tam najszybciej powstają praktyczne metody ich zwalczania.

– Oczywiście, nie ma innej drogi niż testy w Ukrainie. Invincible Machines ma już kontakty, które mogą umożliwić takie testy. Firma chce jednak dojść do momentu, w którym będzie mogła wykazać, że Rattlesnake jest skuteczniejszy od żołnierza z bronią – komentuje Przemysław Rudziński.

Co szykuje startup

Ambicje startupu wykraczają poza jeden produkt. Rattlesnake jest pierwszym krokiem w szerszej wizji budowy systemów przeciwdziałających autonomicznym systemom pola walki. Przemysław Rudziński mówi przyszłościowo nie tylko o dronach, ale też o pojazdach autonomicznych i przyszłej architekturze konfliktu zbrojnego.

Docelowo system ma być produkowany masowo. Na razie Invincible Machines jest niewielką firmą. W zespole pracują trzy osoby, czyli trzech współzałożycieli. Startup chce jednak szybko się rozwijać i co najmniej podwoić skład w najbliższych miesiącach. Do tego potrzebne będą pieniądze. Firma nie ma jeszcze inwestora strategicznego, ale prowadzi rozmowy w ramach rundy seed z aniołami biznesu i funduszami VC. Finansowanie pochodzi obecnie ze środków własnych oraz pomostowych. Nagroda w konkursie ma pomóc projektowi.

Główne wnioski

  1. Wojna w Ukrainie przyspieszyła zmianę sposobu myślenia o obronie przed dronami FPV. Tanie, niewielkie maszyny, po uzbrojeniu w ładunek bojowy, stały się realnym zagrożeniem dla żołnierzy i kosztownego sprzętu wojskowego. Artykuł wskazuje, że problem nie dotyczy już tylko skuteczności technologii, ale także kosztów jej użycia. Jeśli zniszczenie taniego drona wymaga zastosowania bardzo drogiego środka obrony, przewaga ekonomiczna przechodzi na stronę atakującego.
  2. Rattlesnake, rozwijany przez pomorski startup Invincible Machines, ma być odpowiedzią na ten problem. System jest przedstawiany jako autonomiczne działko kinetyczne, które ma samodzielnie wykrywać, śledzić i niszczyć małe drony FPV. Jego przewagą ma być szybkość reakcji większa niż u człowieka oraz bardzo niski koszt pojedynczego zestrzelenia. W pierwszej wersji urządzenie ma wykorzystywać pneumatyczny mechanizm strzelający stalowymi kulkami, co wpisuje się w założenie prostoty i masowej opłacalności.
  3. Projekt jest jeszcze na wczesnym etapie, ale ma już za sobą pierwsze testy strzeleckie. Invincible Machines pracuje nad drugim prototypem, który ma mieć lepsze sensory, skuteczniejszą detekcję i większy zasięg rażenia. Firma traktuje Rattlesnake’a jako pierwszy element szerszej wizji systemów przeciwdziałających autonomicznym narzędziom pola walki. Kluczowym sprawdzianem mają być przyszłe testy w warunkach zbliżonych do realnych, w tym potencjalnie w Ukrainie.