Kategoria artykułu: Lifestyle
Harmonia Harmonia Sezon 2 Odc. 13
Partner programu:

Kamila Szczawińska: kluczem do dobrostanu psychicznego dzieci jest uważność, obecność i zdrowa autonomia

Kamila Szczawińska, psycholog, psychoterapeuta, członek zespołu fundacji Życie warte jest rozmowy oraz modelka mówi o kryzysie psychicznym dzieci. Skąd się wzięło, jak diagnozować obniżony nastrój u dzieci i wspierać najmłodszych. I jak w tym wszystkim nie zapomnieć o sobie i swoich potrzebach.

Kamila Szczawińska

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Z czego wynika słaba kondycja psychiczna Polek i Polaków, również tych najmłodszych.
  2. Jak dbać o psychikę dzieciaków i ich rodziców.
  3. Czym jest wypalenie rodzicielskie.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Blisko milion młodych osób w Polsce może doświadczać kryzysu psychicznego, a dane Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że ponad miliard ludzi na świecie mierzy się z problemami zdrowia psychicznego. W Polsce najczęstszą przyczyną śmierci młodych osób jest samobójstwo. W 2025 r. aż o 27 proc. wzrosła liczba śmierci samobójczych wśród dzieci i młodzieży – wynika z danych Fundacji Życie warte jest rozmowy. Psychika dorosłych również nie jest w dobrym stanie. Z czego to wynika?

Tempo życia, presja i stres

– Jestem świeżo po stażu w Instytucie Psychiatrii i Neurologii i widzę, że zapotrzebowanie na opiekę w obszarze zdrowia psychicznego jest ogromne. Uważam, że wpływa na to wiele czynników i że obserwowany kryzys ma charakter wieloczynnikowy. Po pierwsze, znaczenie mają szerokie uwarunkowania społeczno-ekonomiczne i globalne, takie jak wojna czy niedawna pandemia. To doświadczenie było stosunkowo świeże i jego konsekwencje nadal są widoczne. Dotyczy to szczególnie osób, które dorastały w tamtym czasie. Często do dziś mierzą się one z lękiem o zdrowie i życie swoje oraz bliskich. Wiele osób doświadczyło też utraty pracy lub stabilności finansowej. Firmy upadały, a utrzymanie działalności gospodarczej w wielu branżach było bardzo trudne. To wszystko wpływało na poczucie bezpieczeństwa, które jest kluczowe dla dobrostanu psychicznego – wyjaśnia Kamila Szczawińska.

Do tego dochodzi szybkie tempo życia, ciągła presja i stres.

– Zmienił się też model funkcjonowania społecznego i zawodowego. Kiedyś ścieżki edukacji i pracy były bardziej stabilne i przewidywalne. Częściej pozostawało się w jednym miejscu pracy przez długi czas, a życie zawodowe miało bardziej uporządkowany przebieg. Obecnie jest znacznie więcej zmiennych: częste zmiany pracy, przekwalifikowania i konieczność ciągłego dostosowywania się do nowych warunków – dodaje Kamila Szczawińska.

Dodatkowym wyzwaniem jest rozwój technologii, internetu i sztucznej inteligencji, za którym wiele osób musi nadążać, co bywa szczególnie trudne dla osób starszych. Wszystko to wiąże się również z narastającym poczuciem samotności, zagubienia i frustracji.

– Często trudno jest też prosić o pomoc, między innymi dlatego, że w przeszłości wiele osób było uczonych, że proszenie o wsparcie jest oznaką słabości lub że nie należy sprawiać kłopotu. W efekcie ludzie zostają sami ze swoimi trudnościami. Z doświadczeń Fundacji „Życie Warte jest rozmowy” wynika natomiast, że jednym z najważniejszych czynników ochronnych jest obecność drugiej osoby, z którą można nawiązać szczerą i bezpieczną relację. Taką, w której można być sobą, wyrażać emocje i potrzeby bez obawy przed oceną – podkreśla Kamila Szczawińska.

Jak dbać o psychikę dzieci

– Myślę, że podstawą wsparcia psychiki dzieci, ale i dorosłych, jest budowanie bezpieczeństwa rodzinnego, tworzenie małych nawyków i małych kroków, które pozwalają w ciągu pędzącego dnia zauważyć drugiego człowieka. Zauważyć, że ktoś jest, że ktoś zmienia zachowanie, że coś dzieje się z naszym dzieckiem, partnerem albo ze mną – podpowiada Kamila Szczawińska.

Nauczyliśmy się żyć w pędzie i, pomijając fakt, że żyjemy w chronicznym stresie, często pomijamy sygnały z naszego ciała.

– Dopiero gdy trafiamy na przysłowiową kozetkę albo do szpitala, okazuje się, że organizm już bije na alarm. Bo wszystkie zasoby zostały wyczerpane. Wtedy pojawiają się różne problemy ze zdrowiem psychicznym. Dlatego tak ważna jest uważność, w kontekście budowania bezpieczeństwa i samoświadomości. Jeśli jej nie ma, bardzo trudno zauważyć, że coś jest nie tak. Jeśli jestem uważna na siebie i sygnały płynące z ciała, to nie przyzwyczajam się do bólu. Tylko idę do lekarza sprawdzić, co się dzieje. Jeśli czuję dyskomfort w kontakcie z jakąś osobą, jeśli zaczyna mnie boleć brzuch, to nie ignoruję tego. Tylko zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje. Co jest nie tak w tej relacji? Co powinno się zmienić? – wylicza Kamila Szczawińska.

To samo dotyczy dzieci. Żeby móc na nie wpływać, najpierw musimy dbać o siebie, bo modelujemy ich zachowania.

– Dzieci widzą, że jeśli mama od rana do nocy się zajeżdża, nie ma dla siebie czasu i nie jest dla siebie łaskawa, to będą to powielać, nawet jeśli słyszą coś innego. Widzą wtedy niespójność między tym, co się mówi, a tym, co się robi. Taka osoba nie jest dla nich wiarygodna ani nie stanowi autorytetu w tej kwestii – dodaje Kamila Szczawińska.

Pierwsze symptomy

Jeśli uważnie obserwujemy swoje dzieci, można stosunkowo łatwo zauważyć różne symptomy świadczące o tym, że w ich życiu dzieje się coś niepokojącego.

– Przede wszystkim są to zmiany nastroju i zachowania, nagła drażliwość, wyraźna zmiana stylu funkcjonowania. Często pojawia się też wycofanie i zamykanie się w sobie. Można również zwrócić uwagę na zmiany w zainteresowaniach, np. słuchanie bardziej przygnębiającej muzyki czy inne sygnały świadczące o obniżonym nastroju. Czasem zmiany w wyglądzie, takie jak farbowanie włosów, kolczyki czy tatuaże. Mogą być jedną z form zwracania na siebie uwagi, choć same w sobie nie muszą niczego niepokojącego oznaczać.

Ważnym sygnałem jest także nadmierne dbanie o ciało i ewentualne ślady samouszkodzeń.

– Wśród dzieci i młodzieży, ale także dorosłych, zdarza się samookaleczanie, dlatego warto zwracać uwagę na niewyjaśnione rany czy zadrapania. Jednorazowe sytuacje mogą mieć różne wytłumaczenia. Jednak powtarzające się i niejasne urazy powinny skłonić do zainteresowania się sprawą i spokojnej rozmowy z dzieckiem, bez udawania, że nic się nie dzieje. Samookaleczenia często wiążą się z dużym bólem psychicznym. Zdarza się, że osoba w takiej sytuacji wybiera ból fizyczny jako sposób na chwilowe odczucie ulgi i odwrócenie uwagi od cierpienia emocjonalnego – wylicza Kamila Szczawińska.

Są to podstawowe sygnały, które mogą świadczyć o tym, że dziecko przechodzi trudniejszy okres i się zmienia.

– Kluczem do dobrostanu psychicznego dzieci jest uważność, obecność, ale też zdrowa autonomia. Chodzi o to, żeby mogły same wrócić do domu, umówić się z koleżankami i kolegami. Doświadczać życia, popełniać błędy i robić czasem głupie rzeczy. Najważniejsze jest, by dzieci wiedziały, że zawsze mogą do nas przyjść i powiedzieć: „Zepsułem coś”, „narozrabiałam”, „muszę za coś zapłacić”. Mogę powiedzieć, że dane zachowanie mi się nie podoba, ale moja ocena dotyczy wyłącznie konkretnej sytuacji. Nie zaczynam uogólniać i mówić: „Ty zawsze taki jesteś”. Takie generalizowanie buduje między nami ogromny mur – mówi Kamila Szczawińska.

Musimy popełniać błędy, bo właśnie na nich się uczymy.

– Kiedyś błędy były oceniane bardzo surowo. Rodzice stosowali kary, obrażali się albo przestawali się odzywać. To bardzo agresywna forma zachowania. Kiedy rodzic milczy, dziecko może czuć, że traci jego miłość. To niczego dobrego nie uczy. Dziecko nie wyciąga wtedy wniosków, które pomogą mu w życiu. Uczy się jedynie lęku i strachu przed odrzuceniem przez ukochanego rodzica – zapewnia Kamila Szczawińska.

Wypalenie rodzicielskie

 Coraz częściej mówi się o zjawisku wypalenia rodzicielskiego. Czym jest i jak sobie z nim radzić?

– Myślę, że ten temat nie dotyczy wyłącznie mam. Jednak w dużej mierze właśnie ich. Bo to mamy najczęściej mają poczucie, że są niewystarczające, że czegoś nie dowożą. Wypalenie rodzicielskie może dotknąć każdego z nas na pewnym etapie życia. Bardzo ważne w takich sytuacjach jest posiadanie grupy wsparcia, koleżanki, babci, mamy, przyjaciółki. Tworzenie własnego „stada”, czyli grupy osób z podobnymi doświadczeniami, bardzo pomaga – mówi Kamila Szczawińska.

Równie ważne jest bycie dla siebie łagodnym. Warto pamiętać, że wiele standardów zostało nam narzuconych i często funkcjonujemy według przekonań o macierzyństwie, które wcale nie są nasze.

– Dobrze jest zatrzymać się i zapytać siebie: czego ja chcę jako mama? Co robię dobrze dla swoich dzieci? Łatwo wpaść w pułapkę poczucia bycia niewystarczającą. Wtedy działa filtr, przez który widzimy wyłącznie rzeczy, które nam się nie udały. Mimo że każdego dnia robimy mnóstwo dobrych rzeczy. Skupiamy się na błędach i porażkach, a pomijamy wszystko, co pozytywne. To tylko pogłębia cierpienie. Dlatego warto próbować zmieniać perspektywę. Warto powtarzać sobie: tego nie udało mi się zrobić, ale to zrobiłam dobrze – podpowiada Kamila Szczawińska.

To rodzaj wewnętrznego dialogu i próba spojrzenia na siebie z innej strony.

– Czasami pomaga wyobrażenie sobie, że mówimy o przyjaciółce, a nie o sobie. Czy powiedziałabym jej, że jest beznadziejną matką, kiedy widzę, jak opiekuje się dziećmi, gotuje, organizuje codzienność i wszystko ogarnia? Raczej powiedziałabym: „jest dzielna, świetnie sobie radzi”. Problem polega na tym, że wobec siebie jesteśmy dużo bardziej surowe niż wobec innych. Dlatego tak ważne jest uczenie się innego spojrzenia na siebie i zastanawianie się, skąd biorą się nasze przekonania o macierzyństwie. Dlaczego tak bardzo się porównujemy? Po co sobie to robimy? Czy ważniejsze nie jest jednak to, co jest dobre dla mnie i mojej rodziny? – wylicza Kamila Szczawińska.

Główne wnioski

  1. Kluczem do dobrostanu psychicznego dzieci jest uważność, obecność, ale też zdrowa autonomia.
  2. Podstawą wsparcia psychiki dzieci, ale i dorosłych, jest budowanie bezpieczeństwa rodzinnego, tworzenie małych nawyków i małych kroków, które pozwalają w ciągu pędzącego dnia zauważyć drugiego człowieka. Niezwykle ważna jest uważność na drugą osobę. Zauważenie, że ktoś jest, że ktoś zmienia zachowanie, że coś dzieje się z naszym dzieckiem, partnerem albo ze mną.
  3. Jednym z najważniejszych czynników ochronnych jest obecność drugiej osoby, z którą można nawiązać szczerą i bezpieczną relację. Taką, w której można być sobą, wyrażać emocje i potrzeby bez obawy przed oceną