Odporność psychiczna i rezyliencja. Jak budować kompetencje w trudnych czasach?
Czym jest odporność psychiczna i rezyliencja. Jak je budować, do czego służą i dlaczego warto je mieć? O tym rozmawiam z Martą Iwanowską-Polkowską, psycholożką, trenerką, podcasterka, autorką książek „Nażyć się. Jak zacząć nażywać się od dziś, pamiętać o tym jutro i już nigdy o sobie nie zapomnieć”, „Kiedy życie mówi, sprawdzam”.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym jest rezyliencja.
- Jak budować odporność psychiczną.
- Jakie są kompetencje przyszłości na niepewne, przebodźcowane czasy.
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
Świat dzisiaj jest zmienny, nieprzewidywalny, pełen napięć, stresu, presji i tempa. Wielu z nas mierzy się z kryzysem zdrowia mentalnego. Dlatego odporność psychiczna i rezyliencja to niezwykle wartościowa waluta.
– Wszyscy bardzo potrzebujemy odporności psychicznej i rezyliencji. Odporność psychiczna jest pojęciem szerszym niż sama rezyliencja. Odpowiada za to, jak reagujemy na trudne sytuacje, jak je przeżywamy i jak wracamy do równowagi po wymagających doświadczeniach. Takim doświadczeniem może być strata bliskiej osoby, kłótnia, nieprzyjemny feedback w pracy czy sytuacja na ulicy, kiedy ktoś nas zaatakuje lub wywoła w nas silny stres – wyjaśnia Marta Iwanowska-Polkowska.
Odporność psychiczna obejmuje trzy elementy: sposób reagowania, radzenia sobie oraz powrotu do równowagi po trudnym doświadczeniu.
– Rezyliencja jest częścią odporności psychicznej. Lubię mówić, że jest jej ogonkiem, ponieważ dotyczy przede wszystkim umiejętności powrotu do równowagi. To zdolność odzyskiwania wewnętrznej stabilności wtedy, gdy życie, praca czy relacje wystawiają nas na próbę. Rezyliencja wiąże się z elastycznością i zdolnością do samoregulacji po doświadczeniu czegoś, co nas rozregulowało psychicznie, emocjonalnie czy fizycznie. Czasem takie doświadczenia podważają również nasze zaufanie do świata lub innych ludzi. Rezyliencja polega na tym, że umiemy wracać do siebie, zauważać, że trudna sytuacja minęła, i stopniowo odzyskiwać równowagę – dodaje Marta Iwanowska-Polkowska.
Chcemy, ale się wstydzimy
Czy my w ogóle chcemy, jako Polacy, mieć takie zdolności?
– Myślę, że to jednocześnie trudny i prosty temat. Z jednej strony można powiedzieć, kto nie chciałby mieć odporności psychicznej? Z drugiej jednak strony wciąż jest to pewnego rodzaju tabu. Nie zawsze chcemy przyznać, że nam jej brakuje albo że do końca nie wiemy, czym właściwie jest. Często wpadamy też w pułapkę myślenia zero-jedynkowego, że albo ktoś ma odporność psychiczną, albo jej nie ma. Tymczasem każdy z nas rodzi się z pewnym potencjałem odporności psychicznej. Później jest on wzmacniany lub osłabiany przez różne doświadczenia życiowe, także te z dzieciństwa – mówi Marta Polkowska-Iwanowska.
Obowiązuje narracja mówiąca, że odporność psychiczna jest dziś potrzebna bardziej niż kiedykolwiek.
–Jednocześnie coraz częściej wstydzimy się przyznać, że jej potrzebujemy. Presja związana z rozwojem technologii i sztucznej inteligencji sprawia, że zaczynamy wstydzić się własnej ludzkiej natury. Wątpliwości, zawahania się, gorszego dnia czy emocjonalnego rozregulowania. A przecież bycie człowiekiem oznacza czucie, przeżywanie i reagowanie. Rezyliencja nie polega na zaprzeczaniu emocjom ani udawaniu, że wszystko po nas spływa. Chodzi raczej o umiejętność radzenia sobie z dyskomfortem i odnajdywania konstruktywnych sposobów powrotu do równowagi – dodaje Marta Iwanowska-Polkowska.
Dla jednych będzie to uważność i kontakt z własnym ciałem, dla innych relacje z ludźmi, ruch, odpoczynek czy kontakt z naturą.
Jak budować odporność psychiczną
– Sposobów budowania odporności psychicznej jest bardzo wiele i każdy może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. To nie jest oznaka słabości. To przejaw siły, dojrzałości i życiowej mądrości. Jest wiele narzędzi służących do oceny odporności, dostępnych i wykorzystywanych w praktyce psychologicznej oraz rozwojowej. Sama również korzystam z nich w pracy indywidualnej i podczas warsztatów prowadzonych dla biznesu. Nie zawsze jednak konieczne jest przeprowadzanie formalnej, metodologicznie ustrukturyzowanej diagnozy – dodaje Marta Iwanowska-Polkowska.
Zdaniem ekspertki warto także samodzielnie przyjrzeć się własnej odporności psychicznej, zauważyć, jak reagujemy w trudnych sytuacjach i jaki wpływ mają one na nasze funkcjonowanie oraz codzienne działania.
– Punktem wyjścia powinna być szczera refleksja, jak naprawdę się czuję. Wiele osób sprawia na zewnątrz wrażenie bardzo odpornych psychicznie, jakby nic ich nie dotykało. Tymczasem wewnętrznie często doświadczają silnego przeciążenia czy wyczerpania. W swojej pracy regularnie spotykam właśnie takie osoby. Dlatego budowanie odporności psychicznej warto zacząć od uznania, że mierzenie się z codziennymi wyzwaniami wiąże się z określonym kosztem. A skoro ten koszt jest, potrzebuje również naszej uwagi i troski – zapewnia Marta Iwanowska-Polkowska.
Rezyliencja – po co nam ona
Rezyliencja prowadzi nas do dobrostanu, poczucia szczęścia i dobrego życia.
– Jednocześnie działa to również w drugą stronę, im lepiej żyjemy, im bardziej czujemy, że nasze życie jest naprawdę nasze, że jest w nim miejsce na różne aktywności, a nie tylko pracę i nieustanne tzw. dowożenie, tym bardziej wzmacnia się nasza odporność psychiczna. Im pełniej doświadczamy życia, tym stajemy się bardziej rezylientni. Dlatego żyjmy najlepiej, jak się da. Wykorzystujmy momenty względnego spokoju na spacer, spotkanie z przyjaciółmi, namalowanie obrazu czy przesadzenie kwiatków. Starajmy się jak najczęściej doświadczać dobrego życia, ponieważ to właśnie ono pozwala naszemu układowi nerwowemu odpoczywać. A gdy pojawi się w naszym życiu coś trudnego, będziemy bardziej pojemni emocjonalnie i lepiej sobie poradzimy – zapewnia Marta Iwanowska-Polkowska.
W kontekście rezyliencji mówi się także o tzw. oknie tolerancji. Im bardziej o siebie dbamy i im pełniej żyjemy, tym szersze staje się nasze okno tolerancji, a więc większa zdolność do radzenia sobie z napięciem i trudnymi doświadczeniami.
– Do rezyliencji potrzebujemy też drugiego człowieka, relacji – mówi Marta Iwanowska-Polkowska.
Główne wnioski
- Żyjemy w czasach, kiedy odporność psychiczna jest niezwykle wartościową walutą. Świat dzisiaj jest zmienny, nieprzewidywalny, pełen napięć, stresu, presji i tempa. A wielu z nas mierzy się z kryzysem zdrowia mentalnego.
- Odporność psychiczna obejmuje trzy elementy: sposób reagowania, radzenia sobie oraz powrotu do równowagi po trudnym doświadczeniu.
- Budowanie odporności psychicznej warto zacząć od uznania, że mierzenie się z codziennymi wyzwaniami wiąże się z określonym kosztem.


