TOP 10 czeskich podatników. Koncerny zbrojeniowe karmią budżet państwa
Škoda Auto zapłaciła w 2025 r. fiskusowi 17,6 mld koron. To więcej niż w ostatnich trzech latach łącznie. W czołowej 10 podatników w Czechach znalazły się po raz pierwszy zbrojeniowe Excalibur Army i STV Group.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które firmy znalazły się wśród 10 największych czeskich podatników.
- Jak wzrosły przychody, a jak podatki płacone przez czeskie koncerny zbrojeniowe.
- Której z największych czeskich firm nie znajdziesz w TOP 100 płatników CIT i dlaczego.
Jeszcze cztery lata temu należącej do Czechoslovak Group (CSG) firmy Excalibur Army czy STV Group próżno było szukać wśród setki największych czeskich podatników. Jednak wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie w lutym 2022 r. spowodował radykalny wzrost popytu na sprzęt wojskowy i amunicję. W efekcie sprzedaż wielu producentów uzbrojenia, w tym również kilku czeskich firm, zaczęła dynamicznie rosnąć.
Przychody CSG w ostatnim roku przed agresją Putina na Ukrainę wyniosły 14,4 mld koron, a w minionym – przekroczyły 163 mld. To ponad 11-krotny wzrost. Excalibur Army mógł się w 2021 r. pochwalić sprzedażą na poziomie 2,5 mld koron, a trzy lata później – już ponad 26 razy wyższą. W przypadku STV Group wzrost był skromniejszy, choć również wysoki – ponad czterokrotny.
Michal Strnad i jego CSG
Wraz ze wzrostem przychodów w górę poszła także wysokość daniny, jaką te podmioty odprowadzają fiskusowi. W minionym roku, jak wynika z danych Czeskiej Administracji Skarbowej (FS ČR), STV Group i Excalibur Army po raz pierwszy znalazły się w TOP 10 tamtejszych podatników. To oznacza, że w ciągu zaledwie trzech lat wysokość CIT uiszczonego przez pierwszą z tych firm wzrosła ponad 10-krotnie. Podatek, jaki zapłaciła druga, zwiększył się w tym czasie przeszło 20-krotnie.
Excalibur Army i STV Group stopniowo pięły się po tej podatkowej drabince. W 2023 r. były odpowiednio na 41. i 50. miejscu, a rok później – na 14. i 41. Obecnie zbrojeniowi producenci to czwarty i ósmy płatnik CIT u naszych południowych sąsiadów.
Właścicielem pierwszego z nich jest – przez CSG – Michal Strnad, najbogatszy obecnie Czech. Magazyn „Forbes” oszacował ostatnio wartość jego majątku na 533 mld koron (92,7 mld zł), czyli o ponad 130 proc. więcej niż rok wcześniej. Strnad junior wyprzedził więc liderującą w ostatnich latach w takich zestawieniach Renátę Kellnerovą (466 mld koron, czyli 81 mld zł).
Martin Drda i jego STV Group
STV Group należy z kolei do Martina Drdy i jego rodziny. To obecnie nr 8 na liście najzamożniejszych Czechów magazynu „Forbes”. Jego stan posiadania to obecnie 86,5 mld koron (ponad 15 mld zł), czyli aż trzy razy więcej niż zaledwie rok wcześniej.
Liderem listy największych podatników Czech została Škoda Auto. Czeski koncern motoryzacyjny od lat osiąga coraz lepsze wyniki sprzedażowe. W minionym roku przełożyło się to na ponad 17,6 mld koron podatku CIT. To o blisko 140 proc. więcej niż rok wcześniej i przeszło trzy razy więcej niż w 2023 r.
Škoda Auto zepchnęła więc z najwyższego stopnia podium energetyczny ČEZ. Ten koncern z roku na rok płaci coraz mniejsze podatki. Wcześniej, w związku z wysokimi cenami energii, ČEZ osiągał wysokie wyniki i płacił od nich rekordowo wysokie daniny. Odprowadzał także podatek od nadzwyczajnych zysków (windfall tax). Ponad 24,5 mld koron, które uiścił w 2023 r. fiskusowi, to wartość, do której nigdy wcześniej ani później nie zbliżył się żaden inny CIT zapłacony w Czechach.
Andrej Babiš i jego Agrofert
W TOP20 czeskich płatników CIT jest pięć banków. Na najniższym stopniu podium znalazła się Česká spořitelna, a Komerční banka zajęła siódme miejsce. Československá obchodní banka okazała się 11., UniCredit Bank Czech Republic and Slovakia – 13., Raiffeisenbank – 17., a J&T Banka – 18. Cytowany przez serwis fintag.cz Petr Řehák, analityk z Penta Banku, wskazuje, że instytucje finansowe osiągają obecnie bardzo wysokie zyski. Jednak większość ze wspomnianych banków płaci podatki na bardzo zbliżonym poziomie jak we wcześniejszych latach.
W rankingu 100 największych płatników CIT nie ma holdingu Agrofert, choć to jedno z pięciu największych przedsiębiorstw w kraju. Przypomnijmy, że to konglomerat, którego właścicielem jest premier i lider partii ANO Andrej Babiš. Agrofert składa się z ponad 250 różnego rodzaju podmiotów – od producentów nawozów po piekarnie. Każda z tych firm płaci podatki osobno, a ich wielkość nie jest aż tak wysoka, aby którakolwiek trafiła do TOP100.
Jak pisze fintag.cz, powołując się na sprawozdania roczne Agrofertu, w 2024 r. holding zapłacił łącznie 2,4 mld koron podatku dochodowego. Otrzymał też dotacje w wysokości 1,7 mld koron. W 2023 r. było to odpowiednio 2,1 mld koron CIT i 1,9 mld koron dotacji. Natomiast w 2022 r. dotacje znacznie przekroczyły wysokość podatku. Agrofert otrzymał wtedy 6 mld koron, a zapłacił fiskusowi „tylko” 4,3 mld koron CIT.
Główne wnioski
- Dynamiczny wzrost sektora zbrojeniowego po 2022 r. Wojna w Ukrainie znacząco zwiększyła popyt na broń i amunicję. To przełożyło się na gwałtowny wzrost przychodów i podatków czeskich firm zbrojeniowych, takich jak Excalibur Army i STV Group. W krótkim czasie weszły do TOP10 największych płatników CIT w Czechach.
- Zmiana liderów wśród największych podatników. Dominujący w ostatnich latach ČEZ stracił pozycję lidera. Na pierwsze miejsce wysunęła się Škoda Auto, która dzięki bardzo dobrym wynikom sprzedaży znacząco zwiększyła swoje wpływy podatkowe. Pokazuje to przesunięcie ciężaru największych płatników między energetyką a motoryzacją.
- Struktura największych podatników jest silnie sektorowa. Wśród największych płatników CIT dominują duże grupy przemysłowe, energetyczne, banki oraz – coraz wyraźniej – sektor obronny. Jednocześnie duże konglomeraty, takie jak Agrofert, nie pojawiają się w TOP100. Ich wyniki podatkowe są rozproszone w mniejszych spółkach.