Rewolucja w Salesmanago. Manago AI odciąży marketerów w e-commerce
Rebranding i strukturalna zmiana oferty w kierunku sztucznej inteligencji wieńczy transformację firm Thulium i Leadoo po przejęciach. Technologiczna grupa wykorzystała AI, by pracę zajmującą dni skrócić do kilku minut. Chce w ten sposób umocnić pozycję w Europie.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na czym polega rewolucyjna zmiana w Salesmanago.
- Jakie efekty ma przynieść rebranding i zmiana oferty.
- W jakie rynkowe trendy, zdaniem ekspertów, wpisuje się transformacja polskiej firmy.
Elementy sztucznej inteligencji w produktach i usługach dla biznesu to już coraz częściej konieczność – nawet jeśli ich wdrożenie nie przynosi wymiernych efektów. Wciąż jednak niewiele firm decyduje się na całkowitą przebudowę oferty i oparcie jej na AI.
Na ten krok zdecydowało się Salesmanago i powiązało to z rebrandingiem na Manago AI. Marketerzy korzystający z jego nowego rozwiązania mogą konwersować z agentami w naturalnym języku (przez tzw. prompty) w celu zautomatyzowania analizy, rekomendacji i realizacji działań.
– Skracamy czas od wyciągnięcia wniosków do ich wdrożenia w życie z wielu dni do zaledwie kilku minut. Kampanie mogą być tworzone, uruchamiane i optymalizowane w jednym, płynnym procesie. To nowoczesny marketing w prostym wydaniu. Pozwala marketerom działać z szybkością oczekiwaną przez klientów przy zachowaniu pełnej kontroli nad strategią i wynikami – komentuje Phil Draper, prezes Manago AI od listopada 2025 r.
– Sukces na rynku martech wymaga umiejętnego wskakiwania na kolejne fale, które nadciągają wraz ze zmianami w technologii i zachowania konsumentów. Tym rebrandingiem – a przede wszystkim zmianą produktową – Phil z zespołem wpływają odważnie na falę, dowodząc, że AI nie jest zagrożeniem dla biznesów SaaS [technologii w subskrypcji – red.]. To doskonałe uzupełnienie, zapewniające nową wartość dla firm e-commerce i nie tylko – dodaje Grzegorz Błażewicz, współzałożyciel i członek rady nadzorczej Manago AI.
Integracja po przejęciu Leadoo i Thulium
Grzegorz Błażewicz i Konrad Pawlus założyli Salesmanago w 2012 r. Dziewięć lat później firmę przejęły fundusze Perwyn i SilverTree Equity za dziewięciocyfrową kwotę liczoną w euro. Narzędzie do automatyzacji marketingu – oferowane w modelu SaaS – zmieniły w tzw. platformę angażowania klienta (Customer Engagement Platform, CEP). Stworzyli tym samym jednego z kilku czołowych graczy w Europie w tym zakresie.
CEP służy w uproszczeniu do gromadzenia i porządkowania danych o użytkowniku z różnych źródeł, podejmowaniu spersonalizowanych działań angażujących oraz ciągłej analizie. Korzysta z niej ponad 2 tys. firm sprzedających w internecie – głównie średniej wielkości – z ok. 40 krajów. Zapewniają ARR (roczne powtarzalne przychody) powyżej 30 mln euro. Ponad połowa obrotów pochodzi spoza Polski.
Kluczową częścią transformacji grupy były dwie akwizycje z ostatnich lat. W 2024 r. spółka przejęła fiński Leadoo oferujący czatbota, służącego zwiększaniu zaangażowania i konwersji osób odwiedzających stronę. Niecały rok później dołączył Thulium, który sprzedaje autorską platformę do zarządzania wielokanałową komunikacją z klientami.
– Zintegrowaliśmy już działalność back-office i połączyliśmy platformy, zapewniając płynny przepływ danych w ramach grupy. Utrzymaliśmy jednak niezależność zespołów, by zachować ekspercką wiedzę i zwinność każdego z biznesów. Uruchomienie Manago AI i zjednoczenie pod jedną marką to ostatni odcinek tej drogi. Naszym kolejnym celem jest przyspieszenie wspólnej sprzedaży. Wreszcie możemy oferować technologię wspierającą pełen „cykl życia” klienta w ramach jednej platformy – mówi Marek Broda, odpowiedzialny w Manago AI m.in. za finanse.
Zdaniem eksperta
Rynkowy trend transformacji AI
Jeszcze niedawno firmy dodawały do swoich produktów kolejne funkcje AI. Dziś już coraz częściej sztuczna inteligencja staje się impulsem do przebudowy całej propozycji wartości – od pozycjonowania marki, przez doświadczenie użytkownika, po model komercyjny.
Powód jest prosty. Klienci są coraz bardziej zmęczeni kupowaniem kolejnych narzędzi i zarządzaniem coraz to bardziej złożonym ekosystemem aplikacji. Oczekują rozwiązań, które upraszczają pracę, integrują dane oraz pomagają szybciej przechodzić od informacji do decyzji i działania.
Dlatego spodziewam się, że konkurencja w tej kategorii będzie systematycznie mniej opierała się na liczbie funkcji AI, a bardziej na tym, kto najlepiej potrafi ograniczyć złożoność po stronie klienta i najszybciej dostarczyć realną wartość biznesową. W tym sensie zmiany w pozycjonowaniu, architekturze produktu czy modelach komercyjnych są naturalnym kierunkiem rozwoju całego rynku, a nie tylko pojedynczych firm.
Manago AI chce rozwiązać problem marketerów
Manago AI ogranicza do minimum pracę marketerów e-commerce w zakresie analizy danych, zapewniania rekomendacji, tworzenia grafik, wiadomości, briefów, a nawet całych kampanii. Wystarczy opis oczekiwanego efektu, a o resztę ma zadbać agent AI.
– Wpisujemy się w rzeczywiste potrzeby marketerów: redukcję pracy ręcznej, uproszczenie realizacji kampanii i pomoc w szybszym przekuwaniu wiedzy o klientach w konkretne działania. Z pierwszych uzyskanych opinii wynika, że bardzo ważna jest intuicyjność i łatwość w użyciu narzędzia AI, a także wymierny wzrost produktywności – mówi Marek Broda.
Dostrzega ogromną szansę w komercjalizacji nowego produktu. Spodziewa się pogłębienia relacji z dotychczasowymi klientami i pozyskania nowych. Szczególnie tych zarządzających rosnącym wolumenem danych i wieloma kanałami komunikacji, którzy oczekują mniej złożonych procesów.
Umowy dotychczasowych klientów pozostają bez zmian. Celów w zakresie stopnia ich migracji na nową ofertę spółka sobie nie stawia.
– Zaprojektowaliśmy płynne przejście na Manago AI. Klienci zachowują dostęp do dotychczasowych danych, kampanii, integracji i procesów. Z czasem zyskają nowe funkcje konwersacyjne oraz agentic AI, ulepszony interfejs użytkownika i uproszczony model komercyjny – tłumaczy menedżer.
Zdaniem eksperta
Konwersacja z agentami to fundamentalna zmiana
Agent może być dla klientów doradcą doskonałym. Zna swojego „właściciela”, jego historię wyszukiwania, zakupów, przepisów kulinarnych czy nawet chorób. Aby współgrać z tą zmianą doświadczenia klienta, przedsiębiorcy przejdą drogę składającą się z trzech etapów.
Pierwszy, już dostrzegany, to konwersja SEO na GEO [pozycjonowanie w czatach AI zamiast wyszukiwarce – red.]. Kolejna faza to handel koordynowany przez agentów, w którym rola konsumenta ograniczy się do dobrego zdefiniowania potrzeb oraz autoryzacji wyboru. I wreszcie etap trzeci: agenci autonomiczni podejmujący decyzje za swoich „właścicieli”.
W tym ostatnim przypadku zaczyna się wyzwanie dla przedsiębiorców. Co i w jaki sposób oferować, by stać się partnerem handlowym dla agentów? To zupełnie nowy model biznesowy, znacząco wykraczający poza kompetencje wyłącznie działów reklamy czy marketingu.
AI dostosowana do modelu pracy klienta
Największym wyzwaniem dla Manago AI nie było zbudowanie nowych funkcji opartych na sztucznej inteligencji. Okazała się nim potrzeba maksymalnego uproszczenia oferty.
– Spędziliśmy mnóstwo czasu na upewnieniu się, że zarówno nasza platforma, jak i przyjęty model jej komercjalizacji są skonstruowane wokół dostarczenia klientowi realnej wartości. Tak, by szybko mógł dostrzec wymierne korzyści i rozliczać się za nie bez niepotrzebnej złożoności – mówi Marek Broda.
Wierzy, że rynek wychodzi już poza pojedyncze, autonomiczne funkcje bazujące na sztucznej inteligencji. Zamiast tego klienci oczekują zintegrowanych platform AI użytecznych w codziennej działalności.
– Łącząc dane o klientach, analitykę opartą na AI oraz realizację kampanii w ramach jednego interfejsu konwersacyjnego, Manago AI pomaga marketerom przejść znacznie szybciej od wniosków do działania. Zamiast wymagać od klientów fundamentalnej zmiany sposobu pracy, zaprojektowaliśmy platformę tak, by uprościć istniejące procesy. W ten sposób czynimy sztuczną inteligencję bardziej dostępną i praktyczną dla współczesnych zespołów marketingowych – podsumowuje Marek Broda.
Główne wnioski
- Długa droga transformacji technologicznej grupy. Salesmanago to założona w 2012 r. przez Grzegorza Błażewicza i Konrada Pawlusa firma technologiczna. W 2021 r. przejęły ją fundusze Perwyn i SilverTree Equity. Zaczynała od rozwiązań automatyzujących marketing, a od kilku lat oferuje tzw. platformę angażowania klienta (CEP). Służy w uproszczeniu do gromadzenia i porządkowania danych, a następnie wykorzystywania w spersonalizowanej komunikacji. Ofertę grupy uzupełniły przejęte w latach 2024-2025 firmy Leadoo oraz Thulium.
- Fundamentalna zmiana w komunikacji i ofercie. Spółka zmieniła nazwę na Manago AI i w pełni zintegrowała oferowane platformy w jeden system oparty w pełni na sztucznej inteligencji. Wykorzystuje on tzw. model agentic AI, czyli umożliwia marketerom z branży e-commerce konwersację z agentem w naturalnym języku i wydawanie mu poleceń w celu zautomatyzowania analizy, rekomendacji i realizacji działań. W konsekwencji czynności zajmujące dotychczas dni skracają się do ułamka tego czasu.
- Nadzieje na przyspieszenie rozwoju. Manago AI przekonuje, że rynek wychodzi już poza pojedyncze, autonomiczne funkcje bazujące na sztucznej inteligencji. Zamiast tego firmy oczekują zintegrowanych platform AI użytecznych w codziennej działalności. W ten sposób spółka chce nie tylko wzmocnić relację z dotychczasowymi ponad 2 tys. klientów z ok. 40 krajów. Liczy na powiększenie ich bazy, co znacząco przełoży się na wzrost sprzedaży w długim terminie. Na razie ARR (roczne powtarzalne przychody) przekraczają 30 mln euro.



