Nowy pakiet deregulacyjny. „Nie poddajemy się mimo oporu prezydenta”
Przedstawiciele rządu podczas konferencji „Deregulacja 2.0: przyjazna administracja skarbowa i pewność prawa podatkowego” przedstawili kolejne zmiany deregulacyjne. Ma być prościej, szybciej i – co do zasady – na korzyść podatnika.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak dotychczas przebiegał proces deregulacyjny i na czym polegał.
- Co stało na przeszkodzie skutecznej deregulacji prawa podatkowego.
- Jakie kolejne zmiany dla podatników planuje rząd.
Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, oraz minister finansów Andrzej Domański podsumowali dotychczasowy proces deregulacji prawa. Jak podkreślili przedstawiciele rządu, obejmował setki punktowych zmian. Ponad 160 z nich już weszło w życie. Jak jednak mówił minister Domański, o losach kolejnych pomysłów zdecyduje m.in. prezydent Karol Nawrocki, który dotąd zawetował 21 zmian deregulacyjnych.
Prezydenckie weta na drodze do deregulacji
– Wiele projektów deregulacyjnych, choć nie miało charakteru politycznego, zostało zawetowanych – wyjaśniał minister finansów.
Jak dodał, chodzi o 21 zmian zawartych m.in. w noweli ordynacji podatkowej czy kodeksie karnym skarbowym.
– Te zmiany miały ograniczać papierologię, tłumić biurokrację. Prezydent zawetował także zmiany ograniczające nieproporcjonalność niektórych sankcji w przypadku popełnienia błędów. To był czynnik wyłącznie polityczny, ale nie zniechęcamy się, będziemy działać dalej – zapewnił Andrzej Domański.
Deregulacja. Nowe propozycje podatkowe
Wśród propozycji wymienionych przez przedstawicieli rządu znalazły się m.in. rozszerzenie zasady milczącej zgody, sprawniejszy kontakt z administracją oraz prostsze przepisy dla przedsiębiorców.
Oto najważniejsze zmiany zapowiedziane przez rząd:
- Darmowa aplikacja do wystawiania paragonów. Klienci będą mogli otrzymać e-paragon, a aplikacja ma zastąpić konieczność posiadania kasy fiskalnej.
- Wstępnie wypełnione deklaracje VAT. Rozwiązanie ma być możliwe dzięki wprowadzeniu aplikacji do wystawiania paragonów. Według rządu zmiana ma ułatwić prowadzenie biznesu 2 mln podatników. Usługa jest porównywana z istniejącym już rozwiązaniem „Twój e-PIT”.
- Czasowa weryfikacja interpretacji indywidualnych. Interpretacje miałyby mieć określony „okres ważności”, np. pięć lat. Po jego upływie skarbówka sprawdzi, czy dana interpretacja pozostaje aktualna i nadal może być drogowskazem dla podatnika.
- Rozszerzenie zakresu tzw. milczącej zgody. Jeśli urząd nie odpowie w wyznaczonym terminie, sprawa zostanie rozstrzygnięta na korzyść podatnika.
- Koniec z nadmierną papierologią. Podatnicy nie mieliby obowiązku dostarczania dokumentów do poszczególnych urzędów, jeśli dane informacje byłyby już dostępne w systemach administracji. W takiej sytuacji urząd powinien pozyskać je samodzielnie.
- Łagodniejsze traktowanie błędów podatników. Pomyłka podatnika nie może być traktowana jak przestępstwo – zapewniali przedstawiciele rządu. Ministerstwo chce zmniejszyć kwotę odsetek, jeśli podatnik sam poprawi błąd. W grę ma wchodzić 50-procentowa obniżka odsetek. Zmiana planowana jest na 2027 r.
- Większa przejrzystość czynności sprawdzających. Podatnik często nie wie, kiedy czynności sprawdzające się zaczynają, a kiedy kończą. Więcej na temat "dolegliwości" niezauważalnych kontroli fiskusa pisaliśmy tutaj. Skarbówka przeprowadza 2,5 mln czynności sprawdzających rocznie. Według zapowiedzi rządu podatnicy powinni być o tym informowani.
- Większa ochrona podatników korzystających z interpretacji. Państwo ma zapewnić biznesowi większe poczucie bezpieczeństwa. Podatnik, który dostosuje się do interpretacji, będzie korzystał z ochrony.
- Zmiany dotyczące współwłaścicieli nieruchomości. W przypadku współwłaścicieli nieruchomości podatki lokalne mają być pobierane proporcjonalnie do udziałów.
- Próg istotności sprawy. Rząd chce ustalić próg istotności sprawy tak, by administracja skarbowa skupiała się przede wszystkim na najpoważniejszych naruszeniach i przestępstwach skarbowych.
- Więcej czasu na odwołanie od decyzji podatkowej. Dwa tygodnie to – jak wyjaśniał Domański – za mało. Na odwołanie podatnik będzie miał 30 dni.
- Prostsze zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami. Uzyskanie takiego dokumentu ma być łatwiejsze dla przedsiębiorców. To szczególnie istotne dla firm będących w restrukturyzacji.
- Wiążące informacje podatkowe także w PIT i CIT. Rząd chce, by w przypadku podatków dochodowych, czyli PIT i CIT, obowiązywały również wiążące informacje podatkowe.
Wszystkie powyższe zmiany, według deklaracji rządu, mają zostać przyjęte przez parlament do końca br.
Łatki nakładane na zły system?
Witold Michałek, ekspert BCC ds. gospodarki i legislacji, minister ds. procesu stanowienia prawa Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club, ocenia, iż zaprezentowane zmiany będą służyły podatnikom. Jak jednak dodaje, są to „łatki nakładane na zły system”.
– Środowisko przedsiębiorców od dawna oczekuje głębokiej reformy polskiego systemu podatkowego, który jest jednym z najbardziej skomplikowanych w Unii Europejskiej. Wprowadzane przez rząd zmiany deregulacyjne – już dokonane czy, jak dziś, zapowiadane – są oczywiście zauważalne dla podatników, ale bynajmniej nie przełomowe. Miejmy nadzieję, że nie są one erzacem głębokiej reformy systemu podatkowego – wyjaśnia ekspert.
Krok w dobrym kierunku
Jego zdaniem obiecana przez rząd aplikacja do e-paragonów pomoże drobnym przedsiębiorcom, którzy często nie mają nawet stałej siedziby. Za krok w dobrym kierunku uznaje on także zmiany zmierzające do odbiurokratyzowania relacji na linii skarbówka–podatnik.
– Większość innych pomysłów deregulacyjnych dotyczy biurokratycznych obciążeń i utrudnień, które do tej pory były bardzo dotkliwe dla środowiska przedsiębiorców. Mowa tu np. o milczącej zgodzie. Jeśli w określonym czasie urząd się nie odezwie, będzie to oznaczać akceptację wniosku podatnika. To bardzo ważne, bo w polskiej praktyce wielokrotnie zdarzało się, że urzędy nie odpowiadały w terminie, a podatnik nie wiedział, o co chodzi. Kolejny istotny element to więcej czasu na odwołanie się od decyzji podatkowej – nie 14, lecz 30 dni. Podatnik będzie miał czas na dobre przygotowanie dokumentacji, a najczęściej takie sprawy dotyczą skomplikowanych przypadków – dodaje nasz rozmówca.
Witold Michałek zwraca także uwagę na zobowiązanie urzędów do samodzielnego pobierania informacji dostępnych w systemach.
– Koniec z wydrukami dokumentów, które już są w systemie publicznym – to kolejny dobry krok. Wielokrotnie zdarzało się, że byliśmy odsyłani do innego urzędu po „kwity”, które były już tam zarejestrowane. Dla przedsiębiorców znaczenie ma też pewność klasyfikacji podatkowej w sprawach z obszaru PIT i CIT. Da to gwarancję stabilności obciążeń podatkowych, bo dziś podatnik często jest w zawieszeniu i nie wie, na czym stoi. Różne urzędy różnie interpretują bowiem tę klasyfikację – podsumowuje ekspert z BCC.
„Twój e-PIT” w vatowskiej wersji
O ocenę kolejnego pakietu deregulacyjnego pytamy także Piotra Juszczyka, głównego doradcę podatkowego w InFakcie. Zdaniem eksperta, poza wspomnianą już aplikacją zastępującą kasę fiskalną, godne uwagi są co najmniej dwie reformy. Jedną z nich jest zapowiedź wstępnie wypełnionych deklaracji VAT.
– To być może zmiana o największym realnym potencjale, jeśli chodzi o liczbę osób, które ją odczują. Ma ułatwić życie dwóm milionom polskich podatników rozliczających VAT. Co do zasady, na podstawie faktur w KSeF można byłoby przygotować wstępny plik JPK. Podatnik mógłby jednym kliknięciem złożyć JPK do urzędu skarbowego – wyjaśnia Piotr Juszczyk.
Nasz rozmówca dodaje, że z drugiej strony specyfika podatku VAT różni się od specyfiki podatków dochodowych. W tym drugim przypadku dane przekazywane są przez płatników za pośrednictwem formularza PIT-11. Vatowski odpowiednik tej usługi bazowałby na danych z KSeF i e-kas fiskalnych.
– Do KSeF wpływają różne faktury. Z niektórych podatnicy mogą odliczyć VAT, z innych nie. Do tego może dojść częściowe odliczenie VAT, np. od paliwa albo przy sprzedaży mieszanej. Taki JPK może być zagrożeniem, bo jeśli zareagujemy na draft jednym kliknięciem, może się okazać, że VAT do zapłaty został zaniżony. W mojej ocenie zmiana brzmi dobrze, ale w praktyce może się okazać trudna do wdrożenia tak, żeby nie wyrządzić krzywdy przedsiębiorcom – dodaje ekspert.
2,5 miliona czynności sprawdzających rocznie
Raport „Przedsiębiorcy pod lupą fiskusa. Niełatwe relacje podatników i organów podatkowych”, przygotowany przez MDDP i Konfederację Lewiatan, zawiera ważne dane dotyczące skarbówki. Administracja skarbowa obecnie prowadzi niewidoczne „kontrole” w postaci czynności sprawdzających. Jednocześnie niemal połowa ankietowanych przedsiębiorców zgodziła się ze stwierdzeniem, że podatnicy powinni być informowani o rozpoczęciu i zakończeniu czynności sprawdzających. W myśl zapowiedzi resortu finansów skarbówka ma być zobligowana do udzielania podatnikom takich informacji.
– Ta zmiana ma duże znaczenie dla przedsiębiorców, ale także dla księgowych. Rocznie mamy ponad 2,5 mln takich czynności, a dziś podatnik często nie wie, że jest objęty procedurą ani kiedy się ona kończy. Jasna informacja o rozpoczęciu i zakończeniu czynności sprawdzających zwiększa poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Dziś fiskus co do zasady wzywa np. do przedłożenia dokumentów albo prosi o wyjaśnienia. Podatnik następnie czeka, a administracja skarbowa nie informuje go, że czynności zostały już zakończone. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, w której przedsiębiorca siedział jak na szpilkach i czekał: „Co dalej?” Po jakimś czasie kontaktował się ze skarbówką, a urzędnik odpowiadał: „Wszystko już zakończone, jest w porządku. Nawet krótki komunikat dawałby podatnikom wielką ulgę – podsumowuje Piotr Juszczyk.
Główne wnioski
- Rząd kontynuuje deregulację mimo politycznych sporów. Zapowiada kolejne uproszczenia w prawie podatkowym, argumentując, że mają one zmniejszyć biurokrację i ułatwić funkcjonowanie podatników oraz przedsiębiorców.
- Planowane zmiany mają zwiększyć wygodę i bezpieczeństwo podatników. Obejmują m.in. cyfryzację usług, w tym e-paragony i wstępnie wypełnione deklaracje VAT, dłuższy termin na odwołanie od decyzji podatkowych oraz szerszą ochronę osób stosujących się do interpretacji podatkowych.
- Większość propozycji ma na razie charakter zapowiedzi. Aby weszły w życie, muszą przejść pełny proces legislacyjny, dlatego ich ostateczny kształt i termin obowiązywania będą zależały od dalszych prac parlamentu oraz decyzji prezydenta.

