Novak Djoković, Naomi Osaka i „duży facet z Polski” rozkręcają Wimbledon
Gdy wydawało się, że nad Polakami podczas tegorocznego Wimbledonu zawisła klątwa, trener Tomasz Wiktorowski rękami Naomi Osaki wyeliminował z turnieju Arynę Sabalenkę, liderkę rankingu. Z liderem męskiego rankingu to samo będzie próbował zrobić Novak Djoković.
Fot. Robert Prange/Getty Images
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak duże efekty przynosi praca Tomasza Wiktorowskiego z Naomi Osaką.
- Jakie okoliczności zwiększają szanse Novaka Djokovicia na wygranie Wimbledonu.
- Dlaczego zwycięstwa Naomi Osaki wywołują u polskich kibiców mieszane uczucia.
Czekali w tunelu na wyjście na kort, by walczyć o awans do ćwierćfinału Wimbledonu. Rosjanin Roman Safiullin powinien był być skoncentrowany, ale spojrzał na ścianę i zwyciężył w nim zmysł ironii.
– Wszędzie tu jesteś… – powiedział do Novaka Djokovicia i mocno go rozbawił.
Nazwisko serbskiego mistrza jest na wimbledońskich ścianach może nie wszędzie, ale pojawia się na nich wyjątkowo często. W niedzielę – właśnie z Safiullinem – Serb wygrał swój 106. mecz na tych kortach i wyprzedził w tej klasyfikacji Rogera Federera.
Wielka szansa Novaka Djokovicia?
Federer utrzymuje w Londynie inny rekord – wygrał tu osiem finałów. Ale może niebawem również w tej rubryce będzie musiał zrobić trochę miejsca Djokoviciowi. Novak Djoković, mimo skończonych 39 lat, ma szansę na ósme zwycięstwo. Znów gra świetnie, a okoliczności stały się dla niego bardziej sprzyjające.
Z powodu kontuzji do Londynu nie przyleciał Hiszpan Carlos Alcaraz, mistrz tego turnieju z lat 2023 i 2024, który w obu finałach pokonał Djokovicia. Ponadto pewne problemy zaczął mieć lider rankingu ATP Jannik Sinner. Włoch jeszcze niedawno mógł się pochwalić serią 29 zwycięstw z rzędu. W maju przyjechał do Paryża na korty Rolanda Garrosa jako olbrzymi faworyt, a przegrał sensacyjnie już w II rundzie. Choć wygrywał, nagle stracił niemal całą energię. Dziś mówi tajemniczo, że jego ekipa zdiagnozowała problem, niemniej „może on wystąpić ponownie”.
– Nie jest to coś, czego można się pozbyć z dnia na dzień – powiedział Sinner.
W pierwszym meczu Wimbledonu włoscy kibice znów drżeli, bo Sinner przegrywał już 1:2 w setach. W kolejnych spotkaniach wypadł lepiej, ale czy jest w optymalnej formie? Zmierzy się z Djokoviciem w półfinale, jeśli pokona Niemca Jana-Lennarda Struffa, a Djoković wygra z Kanadyjczykiem Felixem Augerem-Aliassime’em. Oba te mecze zostaną rozegrane we wtorek.

Fot. Matthias Hangst/Getty Images
Wielki pech Huberta Hurkacza
Z Sinnerem w ćwierćfinale mógłby grać Hubert Hurkacz, który w niedzielę wygrywał ze wspomnianym wyżej Niemcem Struffem. Brakowało mu seta do awansu, ale doznał kontuzji pleców. To dramat Polaka – od dwóch lat próbuje wrócić na kort po kontuzji kolana, i gdy wydawało się, że w końcu wraca w wielkim stylu, znów uraz zdjął go z kortu.

Fot. Jan Kruger/Getty Images
Broniąca tytułu Iga Świątek odpadła z Wimbledonu w III rundzie i po meczu, przybita, mówiła, że znalazła się w tak trudnym momencie kariery, że „na wyniki już przestała patrzeć”.
– Byłam na nich tak mocno skupiona, że stało się to trudne do zniesienia. Nie mogę oczekiwać dobrych wyników, ponieważ ostatnio ich w ogóle nie ma… – mówiła Polka.
Maja Chwalińska przyleciała do Londynu jako wicemistrzyni Rolanda Garrosa. Pierwszy mecz zaczęła wyśmienicie, ale gdy miała już piłkę meczową, uszkodziła sobie nogę. I odpadła. Kamil Majchrzak przed Wimbledonem wygrał swój pierwszy turniej w karierze, w dodatku na trawie, czyli nawierzchni „wimbledońskiej”, niemniej w Londynie odpadł już w II rundzie.
Duży facet z Polski
Lawina pecha i innych nieszczęść. Ale nie do końca – w niedzielę bohaterką Wimbledonu została Japonka Naomi Osaka. Pokonała w dwóch setach Arynę Sabalenkę, liderkę kobiecego rankingu. Po meczu została zapytana, jak doszło do tego, że nagle zaczęła tak dobrze grać na trawie.
– To ten duży facet z Polski – uśmiechnęła się Naomi Osaka, wskazując na swojego trenera Tomasza Wiktorowskiego.
Naomi Osaka nigdy wcześniej nie grała w IV rundzie Wimbledonu. Teraz pokonała w niej Arynę Sabalenkę. Ale Tomasz Wiktorowski, były trener Igi Świątek, dokonał z Osaką czegoś więcej.
Japonka w latach 2018-2021 wygrywała turnieje wielkoszlemowe, jednak później zupełnie straciła wielką formę. Mówiła o depresji, a do tego dochodziły konflikty z mediami. Gdy zaszła w ciążę i nie grała przez cały 2023 r., niektórzy wątpili nawet, czy w ogóle wróci na kort.
Jednak pod koniec ubiegłego sezonu, już pod wodzą Wiktorowskiego, niespodziewanie awansowała do półfinału turnieju wielkoszlemowego US Open – po niemal pięciu latach przerwy.
Powrót Naomi Osaki i jej zwycięstwo nad Aryną Sabalenką to także polski akcent tegorocznego Wimbledonu. A zatem – turniej nie jest dla nas całkowicie przegrany. Zwłaszcza że w poniedziałek Ukrainka Marta Kostiuk, zawodniczka prowadzona przez Polkę Sandrę Zaniewską, także awansowała do ćwierćfinału (choć Kostiuk, w przeciwieństwie do Osaki, odniosła spodziewane zwycięstwo).
Niestety sukces Tomasza Wiktorowskiego szybko stał się w polskim świecie sportu słodko-gorzki. Pociągnął bowiem za sobą pytanie, dlaczego Iga Świątek pod koniec 2024 r. zrezygnowała z tak dobrego fachowca, z którym odnosiła największe sukcesy. Nie trzeba dodawać, że ta dyskusja szybko obrosła w tradycyjne już spekulacje oraz insynuacje dotyczące tego, jaką rolę w sztabie szkoleniowym Polki odgrywa jej psycholożka Daria Abramowicz.
Główne wnioski
- Novak Djoković w wieku 39 lat wciąż świetnie gra na trawie. Awansował do ćwierćfinału Wimbledonu i jest jednym z faworytów turnieju. Z powodu kontuzji nie gra Carlos Alcaraz, mistrz z lat 2023 i 2024, a Jannik Sinner, broniący tytułu lider rankingu ATP, nie sprawia wrażenia tak doskonałego jak w marcu, kwietniu i pierwszej połowie maja, gdy wygrał 29 spotkań z rzędu.
- Polscy tenisiści boleśnie przegrywali w tegorocznej edycji Wimbledonu. Iga Świątek powiedziała po porażce w III rundzie, że w obecnej formie oczekiwanie dobrych wyników jest bezcelowe. Maja Chwalińska przegrała w I rundzie z powodu kontuzji. Hubert Hurkacz był blisko ćwierćfinału, ale z gry wykluczył go uraz pleców.
- Polską postacią Wimbledonu 2026 jest trener Tomasz Wiktorowski. W niedzielę prowadzona przez niego Naomi Osaka wyeliminowała z turnieju Arynę Sabalenkę, liderkę rankingu WTA. Część polskich kibiców komentuje to gorzko, pytając, dlaczego Iga Świątek zrezygnowała z pracy z tak skutecznym trenerem.


