FIFA szuka prywatnych inwestorów. Chce sprzedać do 20 proc. udziałów organizacji
Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) planuje sprzedaż ok. 20 proc. udziałów organizacji prywatnym inwestorom – poinformowano w komunikacie światowej centrali. Wartość tej transakcji wyceniono na ok. 4,2 mld dolarów. Pomysł skrytykowała m.in. Europejska Unia Piłkarska (UEFA).

W wydanym we wtorkowe popołudnie oświadczeniu FIFA przekazała, że zamierza powołać nową, dodatkową organizację – FIFA Forward Enterprise (FFE), która przejmie prawa komercyjne związane z turniejami organizowanymi przez FIFA, czyli m.in. mistrzostwami świata seniorów i seniorek czy klubowymi mistrzostwami świata. Ich łączną wartość oszacowano na 20 mld dolarów.
„FIFA zachowałaby kontrolę nad FFE i wyłączne prawa do zarządzania piłką nożną, rozgrywkami, kalendarzem meczów i wszystkimi decyzjami regulaminowymi i sportowymi. W duchu pełnego poszanowania dla zasad demokratycznego zarządzania FIFA, inauguracja nowej struktury jest uwarunkowana poparciem większości federacji członkowskich i odpowiednimi zgodami Rady FIFA” – podkreślono.
Jak dodano, wszystkie środki pozyskane ze sprzedaży mniejszościowego pakietu akcji FFE zostałyby zainwestowane w rozwój piłki nożnej. FIFA obiecuje m.in. zwiększenie finansowania dla każdej federacji członkowskiej z ośmiu do 20 mln dolarów w latach 2027-2030, do 22 mln w latach 2031-2034 i do 24 mln w latach 2035-2038.
Media: wśród potencjalnych inwestorów jest brat zięcia Donalda Trumpa
Pierwszy informację o planowanej sprzedaży pakietu akcji prywatnym inwestorom podał „The Financial Times”. Z doniesień międzynarodowych mediów, m.in. powołującej się na źródła zbliżone do sprawy Agencji Reutera, wynika, że głównym inwestorem zewnętrznym ma być należący do firmy Thrive Capital strategiczny fundusz Thrive Eternal, założony przez Joshuę Kushnera - brata Jareda, który jest zięciem prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
W tym roku Thrive Eternal pozyskał już mniejszościowy pakiet akcji występującego w bejsbolowej lidze MLS klubu San Francisco Giants.
UEFA krytycznie o decyzji FIFA. "To przekroczenie wszelkich granic"
Krytycznie do tego pomysłu odniosła się UEFA. Europejska centrala nazwała go przekroczeniem granicy, której żadna instytucja zarządzająca piłką nożną nigdy nie powinna przekroczyć.
”UEFA podchodzi do tego bardzo poważnie. Tak też powinna do tego podejść każda narodowa federacja piłkarska, jak również każdy udziałowiec: ligi, kluby, zawodnicy, kibice, rządy krajów i wszyscy, którzy troszczą się o przyszłość tego sportu. Dusza i zarządzanie piłką nożną to nie są towary na handel, zwłaszcza przy braku jawności, kto na tym korzysta finansowo. Nikt z nas nie jest właścicielem piłki nożnej. To nie jest coś, co FIFA może sprzedać” – napisano w oświadczeniu.
Polecamy: Rekordowy mundial mimo horrendalnych cen. Kibice dopisali, a obawy okazały się przesadzone
W ostatnich miesiącach światowa centrala i jej prezydent Gianni Infantino są coraz mocniej krytykowani, m.in. za zaangażowanie polityczne i zbyt bliską relację z prezydentem USA.
FIFA stworzyła m.in. specjalną nagrodę pokojową, której pierwszym laureatem został właśnie Trump, a w zakończonych 11 lipca mistrzostwach świata w Ameryce Północnej rozbrzmiała tzw. afera Baloguna.
Trump przyznał, że odbył z Infantino rozmowę na temat czerwonej kartki dla reprezentanta USA Folarina Baloguna, jego zdaniem pokazanej niesłusznie, i poprosił o ponowne przeanalizowanie sytuacji. Komisja Dyscyplinarna zdecydowała o zawieszeniu automatycznej kary dyskwalifikacji na jeden mecz, co w praktyce oznaczało, że Balogun mógł wystąpić w kolejnym spotkaniu.
FIFA broniła się, że wszystkie decyzje dyscyplinarne podejmowane są niezależnie przez organy sędziowskie, ale i tak spadła na nią potężna krytyka środowiska piłkarskiego, w tym UEFA.
Źródło: PAP