Tańsza żywność nie pozwala na gwałtowny wzrost inflacji
Inflacja w lipcu wyniosła 3 proc. r/r, podał GUS w tzw. szybkim szacunku. To odczyt zgodny z oczekiwaniami rynku. Jednocześnie ceny rosły szybciej niż czerwcu, kiedy inflacja wyniosła 2,5 proc. r/r.
Ten wzrost to głównie efekt wysokiej dynamiki cen paliw. W ujęciu r/r wzrosły one w lipcu o 15,8 proc. To konsekwencja wygaśnięcia programu Ceny Paliw Niżej (CPN), a także efekt ponownej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. W konsekwencji ceny ropy naftowej Brent wróciły powyżej 80 dolarów za baryłkę, a przez moment w lipcu dobiły nawet do 100 dolarów. To jednak tylko jedna strona równania.
Po drugiej jest spadek cen żywności i napojów bezalkoholowych. W lipcu deflacja w tym obszarze wyniosła 0,4 proc. r/r. W czerwcu dynamika była na poziomie 0,2 proc., a więc spadek cen żywności nieco się pogłębił.
Przy czym spadki te nie są kwestią sezonową. Dla porównania, w okresie letnim w poprzednich latach ceny w tej kategorii potrafiły silnie rosnąć. W lipcu 2025 r. inflacja żywności i napojów bezalkoholowych wyniosła 4,9 proc., w lipcu 2024 r. to było 3,2 proc., a jeszcze rok wcześniej wzrost wyniósł aż 15,6 proc.
Z czego dokładnie wynikają te spadki? Główną przyczyną są silne spadki cen wielu produktów rolnych. Według danych GUS za czerwiec (dane za lipiec pojawią się pod koniec sierpnia), ceny skupu trzody chlewnej spadły o prawie 28 proc. r/r, ceny owsa o 23 proc., innych zbóż takich jak żyto, jęczmień o 10-15 proc. Mocno spadły także ceny mleka w skupie, a ujemną dynamikę wykazują też ceny pszenicy czy drobiu.
Wśród nielicznych rosnących kategorii spośród tych badanych przez GUS są bydło, które w skupie jest droższe o 5 proc., a także ziemniaki. W tej kategorii znaczny jest jednak rozjazd między cenami skupu a cenami targowiskowymi. W przypadku tych drugich ceny były w czerwcu niższe aż o 25 proc. względem ub.r.
Dodatkową przyczyną może być też silna walka konkurencyjna w obszarze handlu, którą obserwujemy od kilku lat. Jednak to raczej czynnik pomocniczy.
Właśnie zjawisko deflacji żywności sprawia, że ceny w całej gospodarce wzrosły w umiarkowanym tempie.
Optyka XYZ
Kolejne miesiące będą dużą zagadką, jeśli chodzi o kształtowanie się cen w Polsce. Z jednej strony, trudno oceniać perspektywy dotyczące zawieszenia broni między USA a Iranem i ponownego odblokowania cieśniny Ormuz. Z drugiej strony, ceny żywności powinny sprowadzać inflację w dół, choć trudno określić, jak długo to potrwa.
W efekcie mamy sytuację podwyższonej niepewności. Wątpliwe, aby w takich warunkach Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na cięcie stóp. Przynajmniej na razie można także wykluczyć scenariusz ich wzrostu w tym roku.
