NanoAnaliza

Konsument w formie. Napięć geopolitycznych się nie boi

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Sprzedaż detaliczna mierzona w cenach stałych w czerwcu wzrosła o 6,2 proc. r/r, wynika z nowych danych GUS. To bardzo wysoki wynik. W pewnym stopniu można go wyjaśnić czynnikami sezonowymi. Po ich wyeliminowaniu wzrost wciąż był jednak wysoki – wyniósł 4,7 proc. r/r.

Najmocniej w czerwcu wzrosła sprzedaż w kategorii mebli, RTV i AGD – aż o 14,8 proc. r/r. Wysoki był również popyt w kategorii farmaceutyków i kosmetyków (10,2 proc.). Konsumenci mocno zwiększyli także zakupy w obszarze samochodów, motocykli i części (9,6 proc.), a także paliw (9 proc.) i pozostałych towarów (9,9 proc.). Znacznie słabiej wyglądała natomiast sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych oraz odzieży i tekstyliów. W nich też nastąpiły wzrosty, natomiast były niskie.

W całej I poł. br. sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,5 proc. r/r. Głównymi kategoriami, które odpowiadały za ten wzrost, były te same kategorie, które najmocniej rosły w czerwcu. Najsilniej wzrosła sprzedaż paliw (ponad 10 proc.), a następnie farmaceutyków i kosmetyków, artykułów wyposażenia domu oraz samochodów.

Jak widać na powyższym wykresie, dynamika konsumpcji w całym pierwszym półroczu była wysoka. Wyjątkiem był kwiecień, kiedy wzrost był wyraźnie niższy. Był to jednak efekt kalendarzowy, wynikający z wcześniejszej Wielkanocy. Uśredniona dynamika z marca i kwietnia znalazła się na poziomie zbliżonym do pozostałych miesięcy w bieżącym roku.

Konsument ma poduszkę finansową

Jednocześnie pod koniec lutego br. rozpoczęła się wojna między USA i Izraelem a Iranem. W jego konsekwencji skokowo wzrosła cena ropy naftowej, co przełożyło się na ceny paliwa. Na próżno szukać jednak negatywnego wpływu na sprzedaż detaliczną.

Dlaczego? Częściowo odpowiedzią jest tutaj uruchomiony przez rząd program CPN (Ceny Paliw Niżej), który nie dopuścił do silnych wzrostów cen paliw. To sprawiło, że konsumenci nie musieli ograniczać wydatków na inne towary.

Do tego można dodać przezornościowe zakupy paliw, które miały miejsce. Widać to dobrze w danych. To podniosło wynik całej sprzedaży detalicznej.

Wysokie wzrosty w innych kategoriach, zwłaszcza dóbr trwałych, sugerują, że konsument generalnie jest w dobrej kondycji. Nie przestraszył się wojny w Iranie.

Intuicja podpowiada, że przyczyną mogą być wysokie oszczędności. W ostatnich dwóch latach gospodarstwa domowe w Polsce deklarują zwiększoną skłonność do oszczędzania. Wydaje się, że to właśnie sprawia, że nie zważają na takie zawirowania geopolityczne, nawet jeżeli pewnymi kanałami, np. przez ceny surowców, mogą mieć wpływ na ich portfel.

To bardzo dobra wiadomość z punktu widzenia stabilności gospodarki. Konsument ma poduszkę finansową i może podejmować decyzje z większym spokojem.