MSZ wezwało ambasadora Rosji w związku z rakietą, która uderzyła w terytorium Polski
Polski resort spraw zagranicznych wezwał w piątek ambasadora Rosji w związku z rakietą, która w czwartek uderzyła w terytorium Polski – podał premier Donald Tusk.

Szef rządu podał informację w angielskojęzycznym wpisie na portalu X. „Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało dziś ambasadora Rosji w związku z rakietą, która wczoraj spadła na terytorium Polski" – napisał Donald Tusk.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał Polskiej Agencji Prasowej (PAP), że dalsze informacje zostaną podane po rozmowie z rosyjskim ambasadorem Gieorgijem Michną. rozmowa jeszcze się nie rozpoczęła.
W czwartek, 30 lipca, nad ranem na Lubelszczyźnie spadł rosyjski pocisk CH-10.
W nocy z środy na czwartek Rosjanie przeprowadzili potężny atak na Ukrainę przy użyciu rakiet i dronów. W ataku użyto ok. 70 rakiet.
Podczas tych ataków radary polskiej obrony powietrznej obserwowały kilkanaście rosyjskich pocisków nad zachodnią Ukrainą. O godz. 3:29 polskiego czasu, jeden z nich zbliżył się do polskiej granicy na 5 km, ale zawrócił na wschód.
O godz. 3:40 wojsko wykryło w przestrzeni powietrznej niezidentyfikowany obiekt lecący na zachód. W jego stronę skierowano dyżurny F-16. Zanim jednak pilot zdążył zweryfikować i potwierdzić, co to za obiekt, cel zniknął z radarów.
Gdy obiekt zniknął z radarów, w ostatnie miejsce, w którym był widoczny, skierowano śmigłowiec szturmowy Mi-24. Jego załoga znalazła krater około 2 km od Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim. Jednocześnie policja i straż pożarna otrzymaly zawiadomienia od mieszkańców o wybuchu niedaleko tej miejscowości.
Źródło: PAP/XYZ
Polecamy: