Pożary przetestują ubezpieczycieli. Ceny polis gwałtownie wzrosną?
Gigantyczne pożary we Francji i w Hiszpanii wywołują pytania o ubezpieczenia. Jeśli te zjawiska będą się coraz częściej powtarzać, to polisy pójdą znacząco w górę.

We Francji, jak wylicza Reuters, straty od pożarów mogą wynieść 10-15 mld euro. Przy czym straty ubezpieczonych mogą sięgnąć kilku miliardów euro. To – zdaniem analityków – dopiero początek tego, przed czym stoją firmy ubezpieczeniowe.
– Prawdziwym zagrożeniem dla branży mogłoby być wymknięcie się pożarów spod kontroli i dotarcie do miasta wielkości Bordeaux – tłumaczy Marcos Alvarez z Morningstar DBRS. Z kolei Fitch Ratings uważa, że ogień nie będzie miał dużego wpływu na zyski ubezpieczycieli, o ile nie dotrze do dużych miast czy hubów przemysłowych albo handlowych.
Zdaniem ekspertów, o ile straty są wciąż mniejsze niż 40 mld dolarów, które ponieśli ubezpieczyciele po pożarach w Kalifornii w 2025 r., to pożary mogą być najdroższe w historii Francji. Oprócz zniszczeń domów i firm kosztowna będzie ewakuacja, a także długotrwałe efekty, jak zakłócenie łańcuchów dostaw, wyłączenia mediów czy przerwy w działaniu przedsiębiorstw.
Lwią część strat będą musieli pokryć prywatni ubezpieczyciele. Straty pożarowe – w przeciwieństwie do powodzi czy suszy – nie są pokrywane przez państwowy fundusz kompensacyjny. Firmy ubezpieczeniowe zgodziły się też – jak dodaje Reuters – na to, by poszkodowani mogli przez maksymalnie trzy tygodnie mieszkać w hotelach na koszt ubezpieczycieli.
Europejska branża ubezpieczeniowa ma problemy
Jednocześnie pożary zwróciły uwagę na lukę finansową w europejskich polisach – różnicę między prawdziwą wysokością strat a tą pokrywaną przez ubezpieczenia. Jak tłumaczy Tyson Vickery z brokera Marsh, w 2025 r. straty od ognia w Hiszpanii wyniosły blisko 5 mld euro. Łączna kwota ubezpieczeń wyniosła zaś znacznie poniżej miliarda euro.
Do tego, jak tłumaczą Europejski Bank Centralny i regulator rynku ubezpieczeniowego w UE, tylko jedna czwarta strat spowodowanych przez zmiany klimatu od 1980 r. do 2024 r. była ubezpieczona. Polisy od pożarów środowiska naturalnego są też dużo mniej rozwinięte niż w USA.
– Hiszpania doświadczyła poważnych pożarów i przemysł ubezpieczeniowy nabrał doświadczenia. Zmienia się jednak zarówno częstotliwość, jak i siła tego typu zjawisk – tłumaczy Ana Matarranz, prezes hiszpańskiego oddziału brokera ubezpieczeniowego Gallagher.
– Dlatego przynajmniej we Francji, należy się spodziewać wzrostu cen polis w najbardziej zagrożonych regionach – wyjaśnia Rodolphe Mann, szef francuskiego oddziału brokera ubezpieczeniowego Miller.
Jak wynika z wyliczeń AXA, do 2050 r. ryzyko naturalnego pożaru przy francuskich miastach wzrośnie o 70 proc. Nic więc dziwnego, że – jak tłumaczy Sarah Goddard ze związku ubezpieczycieli AMICE – rosnące ryzyko katastrof naturalnych wzmacnia postulaty zmniejszenia „luki ochronnej" w polisach, ale na razie nie ma co liczyć, że zostanie to wprowadzone przez regulacje Brukseli.