Ceny ropy rosną. „Potencjał do wzrostów jest do osiągnięcia”

Ceny ropy znów rosną w reakcji na niknące nadzieje na pokój na Bliskim Wschodzie. „Są powody, aby oczekiwać, że mogą jeszcze wzrosnąć” – mówi ekspert.

O godz. 8.20 ropa Brent drożeje o 0,9 proc. i kosztuje już 91,68 dolarów za baryłkę. Tymczasem baryłka West Texas Intermediate kosztuje 84,65 dolarów po wzroście o 1,1 proc.

W nocy upłynął 60-dniowy okres obowiązywania podpisanego w połowie czerwca wstępnego porozumienia pokojowego na linii USA-Iran. Wbrew zapisom dokumentu, strony nie podpisały ostatecznej umowy, a negocjacje zdają się być w impasie. Prezydent USA Donald Trump, wbrew namowom prezydenta Turcji, stwierdził wręcz, że nie jest zainteresowany przedłużeniem zawieszenia broni.

Przeczytaj więcej: Trump nie jest zainteresowany przedłużeniem rozejmu z Iranem

Spytany o rozmowy Omanu z Iranem ponownie zagroził: „Jeśli Oman stanie nam na drodze, mocno ich zbombardujemy”. Powtórzył też, że zamiar uznania cieśniny Ormuz za amerykańskie terytorium to „świetny pomysł”. Tymczasem w tej samej cieśninie doszło do kolejnego ataku na statek handlowy.

Analitycy podkreślają, że wszystko to utrudnia przepływy energii z Zatoki Perskiej, chociaż producenci ropy z tego regionu „nabierają coraz większej wprawy” w transporcie surowca przez ten szlak. Przykładowo Saudi Aramco oferuje przewóz ładunków ropy na zasadzie „statek-statek” z lokalizacji obejmującej Sohar w Zatoce Omańskiej.

– Groźby Donalda Trumpa wobec Omanu i jego sprzeciw wobec ogłoszenia nowego zawieszenia broni skłaniają traderów do podwyższania cen kontraktów na ropę Brent powyżej ubiegłotygodniowych maksimów. Są powody, aby oczekiwać, że potencjał do wzrostów cen ropy jest do osiągnięcia – podsumowuje Chris Weston, szef działu badań w Pepperstone Group Ltd.

Źródło: PAP, XYZ