Na rządowym portalu można już sprawdzić informacje o danych, które wyciekły z MyDr
Informacje o tym, czy nasze dane wyciekły w wyniku cyberataku na firmę MyDr, można już sprawdzić na rządowej stronie bezpiecznedane.gov.pl. Serwis informuje, że szczegółowych informacji o tym, jakiego rodzaju dane znalazły się w wycieku, może udzielić przychodnia lub gabinet lekarski.

Jak sprawdzić, czy nasze dane wyciekły w cyberataku na MyDr?
Informację o tym, czy nasze dane wyciekły, można sprawdzić na stronie bezpiecznedane.gov.pl. Można się na nią zalogować za pomocą aplikacji mObywatel, bankowości elektronicznej, e-dowodu lub profilu zaufanego.
„W firmie MyDr doszło do nieuprawnionego dostępu do bazy danych systemu, z którego korzystają m.in. przychodnie i gabinety lekarskie. Fakt przełamania zabezpieczeń firmy MyDr jest potwierdzony. Służby nie stwierdziły jak dotąd upublicznienia tych danych, z uwagi na dobro obywateli – prewencyjnie przekazujemy jednak informację, czyje numery PESEL znalazły się w wycieku” – podano na stronie bezpiecznedane.gov.pl.
Administratorzy strony zaznaczyli, że szczegółowych informacji o tym, jakiego rodzaju dane znalazły się w wycieku, może udzielić wyłącznie ich administrator, czyli np. przychodnia lub gabinet lekarza, z którego usług korzystał pacjent. Dodali, że te dane nie znajdują się w portalu.
Trwa dochodzenie w sprawie wycieku danych
W sierpniu Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że w wyniku cyberataku na firmę MyDr wyciekły dane 19 mln Polaków. Firma MyDr jest dostawcą systemu do prowadzenia m.in. elektronicznej dokumentacji medycznej. Dane, które wyciekły, dotyczą 12 tys. podmiotów medycznych korzystających z platformy.
Więcej o sprawie pisaliśmy m.in. w tym tekście: Minister cyfryzacji: doszło do niebywałego wycieku danych, zastrzeżenie numeru PESEL to podstawa
Dochodzenie w sprawie wycieku danych prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Nadzoruje je Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Dochodzenie dotyczy uzyskania dostępu do systemu informatycznego MyDr oraz przechowywanych na serwerach spółki informacji przez nieustaloną i nieuprawnioną do tego osobę, która wcześniej przełamała albo ominęła zabezpieczenia, a następnie ujawniła części uzyskanych w ten sposób informacji innym osobom, poprzez przesłanie wycinka danych do serwisu „Zaufana Trzecia Strona”. Grozi za to do trzech lat więzienia.
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiedział zmiany legislacyjne dotyczące zaostrzenia odpowiedzialności podmiotów przetwarzających dane medyczne. Resort w tym tygodniu ma zamiar podzielić się swoimi propozycjami w tej sprawie.
Kontrolę w spółce MyDr zapowiedział również Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). Jej przedmiotem będą zastosowane środki techniczne i organizacyjne, w tym analiza ryzyka.
Warto zastrzec PESEL niezależnie od tego, czy nasze dane wyciekły
Ministerstwo Zdrowia zaleca, niezależnie od okoliczności incydentu, stosowanie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa, w tym m.in. zastrzeżenie numeru PESEL, np. za pośrednictwem aplikacji mObywatel.
Innymi zalecanymi rozwiązaniami są stosowanie silnych i unikalnych haseł do poszczególnych usług; korzystanie z uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA) oraz zachowanie ostrożności wobec wiadomości e-mail, SMS-ów i połączeń telefonicznych nakłaniających do podawania danych.
Źródło: PAP