Gwałtowna burza w Teksasie. Dwie ofiary śmiertelne, nie wszyscy mają jeszcze dostęp do prądu

Dwie osoby zginęły w następstwie gwałtownej burzy, która przeszła w piątek przez San Antonio w Teksasie. Przez weekend nadal tysiące mieszkańców pozostawały bez dostaw energii elektrycznej. W niektórych rejonach problemy mogą potrwać aż do poniedziałku.

Burmistrz Gina Ortiz Jones poinformowała w niedzielę, że 46-letnia kobieta prawdopodobnie utonęła. Tego samego dnia w pobliżu parku Woodlawn Lake znaleziono martwego mężczyznę w wieku około 50 lat.

Ogromna burza w Teksasie

Podczas piątkowej burzy bez zasilania pozostawało około 250 tys. odbiorców. Do niedzielnego poranka liczba ta spadła do ok. 20 tys. Ekipy techniczne rozpoczęły usuwanie awarii od obszarów z największymi przerwami w dostawach energii, stopniowo przechodząc do mniejszych rejonów. W niektórych przypadkach konieczne było czasowe odłączenie zasilania u odbiorców, którzy je mieli, aby umożliwić przeprowadzenie napraw.

W sobotę przy usuwaniu awarii pracowało o około 40 proc. więcej osób niż zwykle.

Pomoc poszkodowanym

Miasto uruchomiło sześć tzw. punktów wsparcia. Mieszkańcy będą mogli w nich spędzić noc z soboty na niedzielę oraz z niedzieli na poniedziałek. W razie potrzeby będą działać dłużej.

Publiczny operator komunikacji miejskiej VIA, obsługujący San Antonio i okoliczne hrabstwa, zapewnia bezpłatny transport do punktów wsparcia. San Antonio Food Bank prowadzi dystrybucję ciepłych posiłków oraz żywności o długim terminie przydatności do spożycia.

Polecamy również: Rekord pasażerów, 37,5 mln zł straty. Lotnisko w Łodzi nie chce być drugim Radomiem – XYZ

Źródło: PAP