Kolejne zatrzymania ws. Zondacrypto. „Zabezpieczono luksusowe auta, zegarki”

Na polecenie prokuratury trwają przeszukania w PKOl i UOKiK. Dokonano trzech kolejnych zatrzymań – poinformował prokurator generalny Waldemar Żurek.

„Na polecenie prokuratury Policja i CBA zatrzymały dziś trzy osoby. W toku prowadzonych przeszukań zabezpieczono m.in. Luksusowe auta, zegarki, biżuterię oraz znaczną ilość gotówki” – napisał Waldemar Żurek na platformie X.

Jak oświadczył, równolegle funkcjonariusze CBZC zabezpieczają dokumentację w siedzibach Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz UOKiK.

Zatrzymani zostaną doprowadzeni do prokuratury w Katowicach, gdzie usłyszą zarzuty.

W ramach postępowania dotyczącego działalności giełdy kryptowalutowej Zondacrypto na polecenie prokuratora funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali dwie osoby – J.W. oraz A.P. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali natomiast R.Z. – podała w komunikacie prokuratura.

Na zlecenie prokuratury Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotowuje kopie dokumentacji z postępowania i sygnały konsumenckie w sprawie Zondacrypto. Współpraca ze służbami przebiega bez zakłóceń – poinformował PAP Urząd.

Również PKOl zadeklarował pełną gotowość do współpracy ze służbami.

Szef PKOl ma m.in. zarzuty płatnej protekcji. Postępowanie dotyczy Zondacrypto

Działania mają mieć związek z wcześniejszym zatrzymaniem szefa PKOl Radosława Piesiewicza.

W ubiegłym tygodniu Piesiewicz został zatrzymany w prowadzonym od kwietnia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach postępowaniu dotyczącym Zondacrypto.

Postępowanie prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Prezes PKOl usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.

Piesiewicz – zgadza się na używanie pełnego nazwiska – nie przyznaje się do winy. Na wniosek prokuratury sąd zgodził się na aresztowanie szefa PKOl na trzy miesiące.

Piesiewicz kieruje PKOl od kwietnia 2023, a kadencja obecnych władz trwa do wiosny przyszłego roku.

O tym, że Zondacrypto została sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, opinia publiczna dowiedziała się 22 października 2025 roku. Ogłosili to na zorganizowanej w Monako wspólnej konferencji prasowej szef Zondacrypto Przemysław Kral oraz prezes PKOl.

Podkreślali wówczas, że premie za medale zbliżających się zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo będą podwojone w porównaniu ze stawkami z 2024 roku, wszystkie wypłacone w połowie w gotówce i w połowie w tokenach, czyli w odpowiedniku cyfrowym walut tradycyjnych. Umowa miała obowiązywać do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.

Od początku umowa wzbudzała kontrowersje. Obawy jej przeciwników okazały się słuszne, gdy sprawa sponsoringu PKOl przez giełdę kryptowalut zakończyła się skandalem. Po zimowych igrzyskach w Mediolanie okazało się, że giełda jest niewypłacalna i nie wypłaci olimpijczykom premii.

Czytaj także: Sprawa Zondacrypto. Sąd odroczył sporządzenie uzasadnienia decyzji o aresztowaniu prezesa PKOl

PSL domaga się dymisji prezesa PKO; dalsze szczegóły umowy z Zondacrypto

W środę polityk PSL i minister energii Miłosz Motyka oświadczył, że PSL domaga się dymisji Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Uczestniczący w konferencji poseł PSL Ireneusz Raś nawiązując do sprawy giełdy kryptowalut Zondacrypto powiedział, że w sytuacji nagłej potrzeby uregulowania rynku kryptowalut w Polsce Piesiewicz „wykorzystał wizerunek polskich mistrzów do budowania autorytetu i wiarygodności tej piramidy finansowej”. Dodał, że sprawa Zondycrypto pociągnęła za sobą tysiące tragedii rodzinnych.

Raś zaapelował do – jak to ujął – „promotorów Piesiewicza”, aby przyznali się do błędu i do wsparcia nieodpowiedniej osoby.

Politycy PSL poinformowali ponadto, że PSL uruchamia stronę internetową z „licznikiem wstydu Piesiewicza”, który odlicza czas od momentu jego zatrzymania.

We wtorek media ujawniły dalsze szczegóły umowy PKOl z Zondacrypto. Miała ona obejmować też m.in. prawo do wykorzystania wizerunku polskich olimpijczyków. Jeśli olimpijczycy podważaliby to prawo na drodze sądowej, to PKOl miał wypłacać ewentualne odszkodowania z tego tytułu.

Sprawa Zondacrypto. Tysiące poszkodowanych

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto jest prowadzone od kwietnia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.

Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Na początku sierpnia 2026 r. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka – założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r.

Wraz z nim – jak stwierdził prezes upadłej giełdy Zondacrypto już po pojawieniu się zarzutów o jej niewypłacalności Przemysław Kral – miały przepaść klucze do portfela kryptowalut znacznej wartości, co miało być też źródłem problemów dla jej płynności.

Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Śledczy szacują rzeczywiste straty klientów giełdy na kwotę rzędu kilku miliardów złotych. Pod koniec sierpnia estoński sąd ogłosił upadłość BB Trade Estonia OÜ, estońskiej spółki działającej pod marką Zondacrypto.

Czytaj także: Sąd ogłosił upadłość giełdy Zondacrypto. Jak klienci mogą odzyskać pieniądze?

Kryptowaluty także jednym z głównych tematów w sejmie. Media ujawniają kolejne kontakty polityków

W środę rozpoczęło się posiedzenie sejmu, na którym ma być głosowanie nad odrzuceniem kolejnego prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach.

W czwartek posłowie rozpatrzą sprawozdanie komisji finansów publicznych dotyczące weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Marszałek Sejmu powiedział przed rozpoczęciem posiedzenia, że posłowie będą głosować nad prezydenckim wetem „prawdopodobnie w piątek”.

Rządzący oskarżają opozycję z prawicy o kontakty z Zondacrypto, Prawo i Sprawiedliwość proponuje powołanie Komisji Zaufania Publicznego.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się doniesienia m.in. o spotkaniu w 2025 r. posła PiS Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z Kralem. Według portali, poseł chciał współpracować z giełdą Zondacrypto, która kilka miesięcy później upadła. Moskal oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje (Fundacja ORGiD – Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji – przyp. red.), nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek stwierdził wtedy, że Moskal nie informował kierownictwa PiS o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii. W poniedziałek Moskal w rozmowie z Kanałem Zero powiedział, że rozmawiał o sprawie z Kaczyńskim i Błaszczakiem.

– Nic mi nie wiadomo, żebym miał ponieść konsekwencje partyjne — dodał.

Wirtualna Polska i TVN24 podały, że poszukiwany listem gończym były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju na początku 2026 r., a miał mu w tym pomagać Przemysław Kral. W kontakcie pomiędzy nimi miał pośredniczyć Bartosz Lewandowski, ówczesny adwokat obu mężczyzn. Lewandowski powiedział, że nie był inicjatorem spotkania Krala z Romanowskim, choć brał w nim udział. Dodał, że nie miał wiedzy o ewentualnych staraniach Romanowskiego o wizę do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Również w ubiegłym tygodniu portal Onet informował, że jesienią 2025 r. Zondacrypto oraz Telewizja Republika rozpoczęły negocjacje ws. zakupu przez giełdę kryptowalut pakietu akcji stacji. Według portalu list intencyjny podpisał prezes Republiki Tomasz Sakiewicz, ale nie zrobił tego Kral. Według Sakiewicza to Zondacrypto była inicjatorem rozmów o zakupie pakietu akcji stacji oraz to on finalnie powstrzymał realizację transakcji.

Czytaj także: Szef TV Republika tłumaczy się z reklam Zondacrypto

Źródło: PAP, XYZ