Orlen nie jest zainteresowany Kazachstanem
Orlen nie jest obecnie zainteresowany aktywnym rozwojem działalności wydobywczej na terytorium Kazachstanu, samodzielnie ani we współpracy ze stronami trzecimi – poinformował resort aktywów państwowych w odpowiedzi na interpelację poselską.

Jak wynika z dokumentu ministerstwa, eksport surowców z Kazachstanu do Europy pozostaje silnie uzależniony nie tylko od infrastruktury eksportowej, ale również tranzytowej, związanej z Rosją i Turcją. W grę wchodzą także czynniki geopolityczne, w tym zagrożenia związane z wojną w Ukrainie.
Z perspektywy dostaw i dywersyfikacji portfela Orlenu taki kierunek nie jest interesujący ze względu na jego niewielkie znaczenie. Obecnie polski koncern nie zamierza koncentrować się na rozwoju działalności wydobywczej na terenie Kazachstanu, zarówno samodzielnie, jak i we współpracy ze stronami trzecimi.
Lepszym kierunkiem dla Kazachstanu są inne kraje azjatyckie
W odpowiedzi na interpelację zaznaczono, że minister aktywów państwowych, działając jako reprezentant akcjonariusza, czyli Skarbu Państwa, nie ma uprawnień do ingerowania w prowadzenie spraw spółki, także w zakresie ewentualnego zaangażowania Orlenu w działalność poza granicami kraju. Tego typu inwestycje należą do wyłącznych kompetencji zarządu.
Ministerstwo aktywów państwowych zwróciło się jednak do Orlenu o przedstawienie informacji dotyczących możliwości zagospodarowania złóż węglowodorów w Kazachstanie. W ocenie spółki najbardziej naturalnym kierunkiem sprzedaży ropy i gazu z tego kraju są rynki azjatyckie.
Źródło: PAP