Byli opozycjoniści z PRL apelują ws. aktywistów Ostatniego Pokolenia
Ponad 40 byłych opozycjonistów z czasów PRL zaapelowało do rzeczniczki praw obywatelskich Sylwii Gregorczyk-Abram i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Grupa domaga się wniesienia kasacji od wyroku skazującego 26 osób powiązanych z Ostatnim Pokoleniem.

Pod apelem do rzeczniczki praw obywatelskich i prokuratora generalnego podpisało się ponad 40 osób. Są wśród nich m.in. Teresa Bogucka, Marek Borowik, Adam Borowski, Zbigniew Bujak, Jacek Czaputowicz, Władysław Frasyniuk, Jarosław Kurski, Bogdan Lis, Jacek Merkel, Andrzej Seweryn, Jerzy Stępień i Joanna Szczęsna.
– My, niżej podpisani byli więźniowie polityczni, apelujemy o natychmiastowe wniesienie skargi kasacyjnej w sprawie Pawła Kasprzaka, Piotra Niemczyka i pozostałych 24 osób skazanych na mocy wyroku z 12 grudnia 2025 r. – napisali autorzy apelu.
Polecamy również: 12 wykresów o Gen Z. Wartości, praca, dzieci - XYZ
Wyrok ws. aktywistów Ostatniego Pokolenia pod lupą RPO
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało, że po wniosku złożonym przez Piotra Niemczyka RPO zwrócił się do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Pragi Południe o przekazanie akt sprawy. Mają one zostać przeanalizowane pod kątem ewentualnych podstaw do wniesienia kasacji od prawomocnego wyroku.
Jak wyjaśniło Biuro RPO, dopiero po zapoznaniu się z dokumentacją będzie można ocenić, czy istnieją przesłanki do podjęcia dalszych działań prawnych w tej sprawie.
Poniedziałkowy apel byłych opozycjonistów odnosi się do protestu Ostatniego Pokolenia, grupy aktywistów, którzy chcieli zwrócić uwagę na „skutki zapaści klimatycznej”, podejmując m.in. próby blokowania ulic i mostów. W maju 2025 r., jak informowały media, grupa przeprowadziła blokadę jednego ze stołecznych mostów, siedząc na jezdni. Protestujący zostali usunięci przez policję, a do sądu trafiły wnioski o ukaranie blisko 30 osób.
W grudniu 2025 r. warszawski sąd rejonowy uznał winę tych osób i wymierzył im kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych.
Autorzy apelu kwestionują wyrok. Wskazują na nieścisłości i wątpliwości
Autorzy apelu ocenili, że zarówno wyrok, jak i późniejsze działania wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie są niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa. Podkreślili, że sąd może wydać wyrok nakazowy tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy i wina obwinionych nie budzą wątpliwości, a w tym przypadku było ich wiele.
Zwrócili też uwagę, że uzasadnienie wyroku zawierało, ich zdaniem, nieścisłości dotyczące przebiegu zdarzenia. Jako przykład wskazali Piotra Niemczyka, który miał stać z transparentem na chodniku, a nie siedzieć na jezdni, jak wynikało z policyjnej wersji wydarzeń.
Polecamy również: Głos Warszawiaka w wyborach jest wart mniej niż Elblążanina. Sejm chce wreszcie zmienić prawo wyborcze - XYZ
Źródło: PAP