Trybunał Sprawiedliwości podjął kluczową decyzję ws. kredytów indeksowanych do franka
Teoria salda nie jest sprzeczna z prawem Unii, ale sąd krajowy nie może stosować jej bez uwzględnienia ochrony konsumenta – stwierdza Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie C-510/25 Adazik.

Wyrok odnosi się do pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie dotyczących tzw. teorii dwóch kondykcji i teorii salda.
Sąd rozpatruje sprawę umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego zawartej w 2005 r. Po wcześniejszej całkowitej spłacie kredytu w 2015 r. konsumenci zakwestionowali ważność umowy ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki i zażądali od banku zwrotu wszystkich wpłaconych kwot.
TSUE: sposób rozliczenia nie może osłabiać ochrony konsumenta zagwarantowanej w prawie UE
W teorii dwóch kondykcji sąd bada roszczenia osobno, a konsument może żądać odsetek ustawowych za opóźnienie od wszystkich swoich wpłat. W teorii salda odsetki nalicza się wyłącznie od tzw. nadwyżki, co drastycznie obniża koszty obciążające bank.
Jak do tej pory w polskim orzecznictwie powszechnie stosowaną zasadą była teoria dwóch kondykcji, którą ugruntował Sąd Najwyższy. Niektóre składy sędziowskie jednak stosowały teorię salda.
Jak podsumowuje wyrok attache prasowy TSUE Jarosław Zasada, w sprawie C-510/25 Adazik Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w szczególności, że:
- Dyrektywa 93/13 nie przesądza, który z tych modeli należy stosować. Trybunał także nie opowiada się za żadną z tych teorii.
- Dyrektywa 93/13 nie zobowiązuje sądu do potrącenia z urzędu wierzytelności stron umowy kredytu ani się temu nie sprzeciwia, jeżeli możliwość takiego rozliczenia przewiduje prawo krajowe.
- Sposób rozliczenia nie może osłabiać ochrony konsumenta zagwarantowanej w prawie UE, w szczególności konsument ma prawo do odsetek za opóźnienie od kwot zapłaconych w wykonaniu umowy, przewyższającej kwotę pożyczonego kapitału.
- Zasady podziału kosztów postępowania nie mogą zniechęcać konsumenta do dochodzenia praw przyznanych mu przez dyrektywę 93/13.
- Jeżeli sąd zamierza z urzędu dokonać potrącenia wierzytelności, musi wcześniej poinformować konsumenta o konsekwencjach takiego rozwiązania, aby mógł on świadomie zdecydować, czy sprzeciwia się unieważnieniu umowy kredytu.
Polskie banki masowo oferowały klientom kredyty we frankach zawierające klauzule abuzywne
Dyrektywa 93/13/EWG to akt prawny Unii Europejskiej z dnia 5 kwietnia 1993 roku, który chroni konsumentów przed nieuczciwymi warunkami w umowach zawieranych z przedsiębiorcami.
Powołując się na nią, poczynając od 2019 r., TSUE wydał kilka wiążących orzeczeń, na podstawie których polskie sądy zaczęły na masową skalę osądzać wyroki na korzyść kredytobiorców frankowych w ich sporach z polskimi bankami. Obecnie sądy niemal automatycznie unieważniają umowy zawierające abuzywne klauzule przeliczeniowe.
Łączne rezerwy banków na ryzyko prawne związane z kredytami frankowymi przekroczyły już barierę 100 mld złotych.
W sierpniu weszła w życie ustawa, która ma na celu usprawnienie rozpatrywania przez sądy spraw frankowych, między innymi poprzez szereg zmian proceduralnych. Zakłada ona m.in., że obowiązek spłaty kredytu jest wstrzymywany w momencie doręczenia pozwu bankowi. Jak alarmowali w rozmowie z XYZ prawnicy, już wyrok z 10 września może zdezaktualizować niektóre jej przepisy.
Czytaj więcej: Ustawa frankowa wejdzie w życie. "Niewiele zmieni, problem rozwiązuje się sam"
Wkrótce na stronach XYZ pogłębiony tekst na ten temat tego, jaki wpływ najnowszy wyrok TSUE może mieć na sprawy frankowe w Polsce