Mark Zuckerberg nie pójdzie w ślady OpenAI i Anthropic. Szef Mety przeciw spowolnieniu rozwoju AI

Mark Zuckerberg, odwrotnie niż szefowie OpenAI i Anthropic, jest przeciw spowalnianiu rozwoju sztucznej inteligencji. Jego zdaniem najlepszym zabezpieczeniem przed zagrożeniami są mechanizmy rynkowe i groźby procesów.

Ludzie nie będą chcieli korzystać z agentycznej AI, która nie działa zgodnie z ich interesami i nie robi tego, o co jest proszona – napisał na X Mark Zuckerberg. Jego zdaniem klienci zagłosują portfelem i porzucą tych twórców sztucznej inteligencji, którzy nie będą koncentrować się na bezpieczeństwie modeli i dostosowaniu ich do oczekiwań.

Uznał też, że samo ryzyko pozwów sądowych zmusza twórców AI do odpowiedzialnego działania. Podał choćby za przykład swoją firmę Meta. Przełożyła ona o kilka miesięcy premierę systemu Muse AI, by poprawić jego zabezpieczenia.

Jednocześnie jednak Zuckerberg wsparł niezależne testy modeli AI. Chce, by w branży pojawił się „większy i bardziej zróżnicowany ekosystem” testowania sztucznej inteligencji. Przyznał, że Meta Superintelligence Labs już korzysta z zewnętrznych ekspertów.

W tym roku Meta planuje wydać do 145 mld dolarów na inwestycje w AI. Zuckerberg zaś sprzeciwia się wszystkim regulacjom, które opóźniłyby uruchomienie nowych modeli „nawet o miesiąc”.

To przeciwne stanowisko wobec tego, co mówią szef OpenAI Sam Altman i Dario Amodei z Anthropic albo Elon Musk. Chcą oni spowolnienia prac nad AI ze względów bezpieczeństwa. Amodei ostrzegał nawet, że w ciągu pół roku może nastąpić przełom, po którym ludzie mogą stracić kontrolę nad AI.

Podobnie ostrzegają naukowcy, którzy pracowali lub pracują dla największych firm zajmujących się AI. Ich zdaniem sztuczna inteligencja rozwija się tak szybko, że może doprowadzić do katastrofy.

Obawy ws. AI wzrosły po incydentach, w których modele OpenAI dostały się podczas ćwiczeń do internetu i zhakowały platformę Hugging Face. Agentyczna AI używała zaś grup dyskusyjnych, by skoordynować atak.

Źródło: PAP