Kategoria artykułu: Biznes

Prezes Grupy Maspex alarmuje: „Widzimy bezpośredni wpływ systemu kaucyjnego na spadek sprzedaży napojów”

– Podeszliśmy pragmatycznie do tak dużego projektu, na który dano nam cztery miesiące, a który w sposób niedoskonały uchwalano przez trzy lata. Natomiast zapowiedź MKiŚ, że szykuje nam się rozszerzenie systemu, to jest coś, co stawia pragmatykę biznesową na głowie – mówił na konferencji „Kaucja 360” Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex.

Za zdjęciu Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex./Fot. materiały prasowe
– Widzimy spadek sprzedaży, zmniejszenie rynku, gorszy biznes dla sklepów i dla nas, producentów – uważa Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex./Fot. materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaki jest wpływ systemu kaucyjnego na kategorię napojów.
  2. Jak prezes Grupy Maspex ocenia pomysł MKiŚ dotyczący włączenia do systemu kaucyjnego opakowań po tzw. małpkach.
  3. Jak Coca-Cola ocenia pierwszy rok funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Mija rok, odkąd system kaucyjny funkcjonuje w Polsce. Przyszedł więc czas na konkretne podsumowania. Podczas gdy Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) świętuje 5 mld sztuk zebranych opakowań i 65,5 tys. punktów zwrotu w całym kraju, producenci napojów wskazują na to, co nie działa.

Rynek napojów spada przez system kaucyjny

Rūža Tomić Fontana, dyrektorka generalna Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie, na konferencji „Kaucja 360” pokreśliła, że pierwszy rok w systemie kaucyjnym był bardzo burzliwy.

– Wiedzieliśmy, że czeka nas sporo wyzwań, w związku z tym, że w Polsce działamy w systemie opartym na kilku operatorach – uważa Rūža Tomić Fontana.   

Krzysztof Pawiński, współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Maspex dodał, że widzi bezpośredni wpływ systemu kaucyjnego na rynek napojów.

– Widzimy spadek sprzedaży, zmniejszenie rynku, gorszy biznes dla sklepów i dla nas, producentów. Kopernikańskie prawo rynku mówi: wyższa cena, niższe wolumeny sprzedaży – dodaje Krzysztof Pawiński.

Czy to chwilowy spadek czy długofalowy trend?

– Mamy tylko możliwość porównywania tego z innymi rynkami, które już przez to przeszły, czyli Rumunią i Słowacją, gdzie również jesteśmy członkami systemu. Na tej podstawie chciałbym mieć nadzieję, że to jest chwilowe. Ja jednak tego optymizmu w sobie nie mam – przyznaje Krzysztof Pawiński.

Rūža Tomić Fontana dodała, że na spadek kategorii napojów bezalkoholowych gotowych do picia wpłynęło kilka czynników.

– Jednym z nich było lato, które nie było w tym roku najgorętsze. Wdrożenie systemu kaucyjnego było jednak jednym z najbardziej istotnych czynników wpływających na zachowania konsumentów – uważa Rūža Tomić Fontana.

„Małpki” w systemie kaucyjnym

Prezes Maspeksu przyznał, że wszyscy interesariusze nadal się uczą systemu kaucyjnego.

– My tu nie jesteśmy z miłości, tylko z przymusu regulacyjnego. Powołaliśmy operatora Kaucja.pl [to podmiot reprezentujący powołany przez wiodących producentów napojów w Polsce – red.] dlatego, że prawo tak stanowi. Realizujemy nałożony na nas obowiązek prawny. Podeszliśmy pragmatycznie do tak dużego projektu, na który dano nam cztery miesiące, a który w sposób niedoskonały uchwalano przez trzy lata. Natomiast to, co obserwujemy przez wczorajszą radosną zapowiedź MKiŚ, że szykuje nam się rozszerzenie systemu, to jest coś, co stawia pragmatykę biznesową na głowie – alarmuje Krzysztof Pawiński.

I artykułuje, jakie są potrzeby branży.

– Potrzebujemy czasu. W mojej ocenie potrzebujemy trzech lat stabilnego otoczenia prawnego, w którym będziemy mogli pracować nad zwiększeniem efektywności. A tutaj pewne estetyczne potrzeby wyrażane przez otoczenie polityczne, mówiące, że ktoś potknął się o „małpkę”, mają skutkować realnymi kosztami dla nas, przedsiębiorców. I to bliżej nieznanymi kosztami, bo nikt jeszcze w Polsce ich nie policzył. Ale już możemy oszacować ich skalę. Otoczenie handlowe wydało już 2 mld zł na postawienie automatów. To oznacza, że branża napojowa musi wydać kolejnych 2 mld zł na realizację estetycznego postulatu. To nie tak powinno wyglądać – zapewnia Krzysztof Pawiński.

System kaucyjny non-profit?

System kaucyjny został prawnie zaprojektowany jako non profit. Jak wygląda to w praktyce?

– Dla nas jest on wręcz kosztowym kamieniem. Jest non-profit dla nas i jeszcze dla jednego, może dwóch operatorów. Ale stawiam pytanie, czy dla wszystkich? Bo mamy na rynku operatorów, którzy są tam z racji swojej infrastruktury sprzętowej. A ustawa mówi, że operatorów tworzą wprowadzający produkty na rynek. Co oni tam robią?

Czyli rozumiem, że strumień naszych kosztów ma być ich zyskiem? Tak ma to wyglądać? To może tutaj jest miejsce na rozsądną refleksję naszych regulatorów, a nie na uszczęśliwianie nas po dziewięciu miesiącach funkcjonowania nową frakcją i obciążanie systemu 2 mld zł samych kosztów inwestycyjnych, nie mówiąc o kosztach operacyjnych. Jest jedna generalna różnica między nami a otoczeniem regulacyjnym. My, firmy, rośniemy przez wzrost efektywności. Biurokracja rośnie przez zmniejszenie efektywności. I to jest nie do pogodzenia – uważa Krzysztof Pawiński.

Główne wnioski

  1. Krzysztof Pawiński, współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Maspex widzi bezpośredni wpływ systemu kaucyjnego na rynek napojów. Widzi spadek sprzedaży, zmniejszenie rynku, gorszy biznes dla sklepów i dla producentów. Jego zdaniem niekoniecznie może to być chwilowy trend.
  2. Rūža Tomić Fontana, dyrektorka generalna Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie, wskazuje, że na spadek kategorii napojów bezalkoholowych gotowych do picia wpłynęło kilka czynników. Jednym z nich to lato, które nie było w tym roku najgorętsze. Wdrożenie systemu kaucyjnego było jednak jednym z najbardziej istotnych czynników wpływających na zachowania konsumentów.
  3. Zdaniem Krzysztofa Pawińskiego zapowiedź MKiŚ dotycząca rozszerzenia systemu kaucyjnego stawia pragmatykę biznesową na głowie. Podkreśla, że otoczenie handlowe wydało już 2 mld zł na postawienie automatów. To oznacza, że branża napojowa musi wydać kolejne 2 mld zł na realizację estetycznego postulatu wyrażanego przez otoczenie polityczne. Jego zdaniem nie tak to powinno wyglądać.