Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Program CPN powraca z impetem. Ceny paliw spadają, ale są wątpliwości

Program „Ceny Paliw Niżej” powrócił. Od soboty na stacjach benzynowych będzie o wiele taniej, a eksperci widzą szansę na jeszcze większe obniżki i spadek inflacji. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy podatek od nadzwyczajnych zysków wystarczy, by sfinansować kolejną odsłonę CPN.

Ceny paliw na jednej ze stacji Orlenu
Według ekspertów ceny paliw mogą spaść o nawet 1,58 zł w przyszłym tygodniu. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co oznacza powrót programu Ceny Paliw Niżej.
  2. Jak mogą kształtować się ceny paliw w najbliższych dniach i tygodniach.
  3. Jak program wpłynie na inflację i czy wystarczy pieniędzy na jego finansowanie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Program „Ceny Paliw Niżej” powraca. W piątek rano w Dzienniku Ustaw opublikowano dwa rozporządzenia: pierwsze obniża VAT na paliwa z 23 do 8 proc., drugie – akcyzę na benzynę do 1239 zł za 1000 litrów, a na olej napędowy do 880 zł. Niższe stawki będą obowiązywać od soboty 3 października do 31 grudnia 2026 r.

– Wydaje się, że rząd będzie w stanie ściągnąć od koncernów paliwowych tyle pieniędzy, żeby wystarczyło na tę nową tarczę paliwową przynajmniej do końca bieżącego roku – ocenia Michał Stajniak, szef działu analiz XTB.

Przypomnijmy, że w czwartek wieczorem prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych. Rząd uzależniał uruchomienie kolejnej edycji programu CPN od wejścia w życie tej daniny, argumentując, że w napiętym budżecie nie ma miejsca na wielomiliardowe zmniejszenie wpływów bez wskazania dodatkowego źródła finansowania.

Wracają maksymalne ceny paliw

Wraz z programem CPN wraca mechanizm maksymalnych cen paliw. Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii, w weekend i poniedziałek cena za litr benzyny 95 nie może przekroczyć, 6,73 zł, za litr benzyny 98 7,59 zł, a za litr diesla –7,88 zł.

W zestawieniu z obecnymi średnimi cenami oznacza to bardzo wyraźną obniżkę. Benzyna 95 może potanieć o około 1,46 zł za litr, benzyna 98 – o 1,40 zł, a diesel – o 1,26 zł.

PaliwoAktualna średnia cena za litr
Benzyna 988,99
Benzyna 958,19
Diesel9,14
LPG3,22

Eksperci spodziewają się mocnych spadków

Prognozy analityków wskazują, że ceny mogą utrzymać się w pobliżu nowych limitów także w kolejnych dniach. Według prognoz e-petrol.pl, w tygodniu 5-11 października benzyna 95 powinna kosztować 6,61-6,74 zł za litr, benzyna 98 – 7,49-7,62 zł, a diesel – 7,75-7,89 zł. W porównaniu z obecnymi średnimi cenami oznacza to spadek od około 1,25 zł do nawet 1,58 zł za litr.

Z kolei Michał Stajniak z XTB prognozuje, że benzyna 95 może kosztować około 6,69 zł za litr, a diesel – około 7,62 zł. W obu przypadkach oznaczałoby to obniżkę rzędu 1,5 zł.

– Warto jednak podkreślić, że rozporządzenia mają wygasnąć 31 grudnia. W styczniu ceny mogą wrócić do poziomów wynikających z normalnych stawek podatkowych, o ile oczywiście rząd nie przedłuży programu – wskazuje ekspert.

Mniejszych spadków spodziewają się analitycy BM Reflex. Ich zdaniem „95-tka” będzie kosztować 6,85 zł, „98-ka” 7,70 zł, a diesel 7,85 zł.

Tańsze paliwa, niższa inflacja

Powrót programu będzie jednak miał znaczenie nie tylko dla kierowców. Wyraźnie niższe ceny paliw powinny przełożyć się również na inflację. Michał Stajniak szacuje, że efekt może sięgnąć nawet 0,8 punktu procentowego.

– To nieco komplikuje sytuację dla NBP i najnowszych projekcji inflacyjnych. Przy spadku inflacji do zakresu celu presja na podwyżki stóp procentowych zmniejszy się, co może działać na niekorzyść złotego, który w stosunku do dolara testował okolice 3,90 – wskazuje analityk XTB.

Nieco ostrożniejsi są ekonomiści PKO BP. „Nowa regulacja obniży prognozowaną ścieżkę inflacji w Polsce. Przy założeniu stałych cen ropy ceny paliw na stacjach spadną o 11-13 proc., co obniży inflację o ok. 0,6-0,7 pkt proc.” – oceniają.

Podatku wystarczy na około dwa i pół miesiąca programu

Ekonomiści PKO BP zwracają jednocześnie uwagę na finansową stronę programu.

Według ich wyliczeń miesięczny koszt obniżenia VAT na paliwa wyniesie około 900 mln zł, a akcyzy – kolejne 700 mln zł. Łącznie oznacza to około 1,6 mld zł mniej wpływów miesięcznie.

Wpływy z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych mają natomiast wynieść około 4 mld zł.

– Zyski z podatku sfinansują więc tylko około 2,5 miesiąca obowiązywania pełnego programu – wskazują ekonomiści.

CPN ma jednak działać do końca grudnia. Jeśli szacunki PKO BP się potwierdzą, sam podatek od nadzwyczajnych zysków nie pokryje więc w całości kosztów obniżenia VAT i akcyzy do końca roku. Różnica będzie musiała zostać pokryta z innych dochodów budżetu albo wpływy z nowej daniny okażą się wyższe od obecnych prognoz.h rynku

Reszta zależy od rynku

Podatkowa część programu została już przesądzona. Nie oznacza to jednak, że ceny paliw pozostaną na obecnie wyznaczonym poziomie do końca roku.

Maksymalne ceny ogłaszane przez ministra energii zależą m.in. od sytuacji na rynku hurtowym. W dłuższym terminie znaczenie będą miały przede wszystkim notowania ropy na światowych rynkach, kurs złotego oraz ceny gotowych paliw.

– Rząd zrobił już wszystko, co mógł zrobić po stronie podatkowej. Reszta siedzi w marży rafinerii i w cenie ropy, a na żaden z tych dwóch elementów rozporządzenie nie działa – podsumowuje Michał Stajniak.

Główne wnioski

  1. Program Ceny Paliw Niżej wraca od 3 października i ma obowiązywać do końca 2026 r. VAT na benzynę i olej napędowy spada z 23 do 8 proc., a akcyza na benzynę do 1239 zł za 1000 litrów i na diesel do 880 zł. Wraz z programem wracają maksymalne ceny paliw ogłaszane przez ministra energii.
  2. Efektem mają być wyraźnie niższe ceny na stacjach. W weekend benzyna 95 będzie mogła kosztować maksymalnie 6,73 zł za litr, benzyna 98 – 7,59 zł, a diesel – 7,88 zł. Prognozy rynkowe wskazują, że w porównaniu z cenami sprzed uruchomienia programu obniżki mogą sięgać około 1,2-1,5 zł za litr.
  3. CPN powinien także obniżyć inflację o około 0,6-0,8 pkt proc. Znakiem zapytania pozostaje natomiast finansowanie programu. Według ekonomistów PKO BP wpływy z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych wystarczą na około dwa i pół miesiąca obniżonych stawek VAT i akcyzy, podczas gdy program ma działać przez niemal trzy miesiące.