Chiny zakazały Mecie kupna tego startupu. Teraz zebrał on ponad 500 mln dolarów w najnowszej rundzie finansowania
Startup Manus, który zajmuje się agentyczną AI, zebrał ponad 500 mln dolarów (ponad 1,96 mld zł). To była pierwsza runda finansowania tej firmy po zablokowaniu przez władze Chin przejęcia jej przez Metę.

Butterfly Effect, czyli spółka matka Manusa, poinformowała, że wśród inwestorów znalazły się prywatny fundusz Boyu Capital i firma inwestycyjna IDG Capital. W rundzie finansowania udział wzięli też dotychczasowi inwestorzy – Tencent, HSG i ZhenFund.
Spółka nie podała jednak, ile wynosi wycena startupu po zakończeniu rundy. Bloomberg podawał jedynie we wrześniu, że po finansowaniu wycena miałaby się podwoić do 4 mld dolarów (15,64 mld zł). Gdyby ta suma się potwierdziła, Manus stałby się najcenniejszym twórcą agentycznej AI w Chinach.
Inwestorów, jak z kolei pisze CNBC, nie odstraszyła chińska blokada przejęcia startupu. Pekin zablokował bowiem kupno Manusa przez Metę za ponad 2 mld dolarów (ponad 7,82 mld zł). – Runda finansowania pokazuje, że krótkoterminowe negatywne efekty blokady zostały opanowane, a inwestorzy chcą wspierać startup jako niezależną firmę – tłumaczy Dan Wang z Eurasia Group.
W przyszłości Manus może trafić na giełdę. Ale najpierw firma musi tak przebudować swoje struktury, by zarówno przynosić zysk, jak i znów nie narazić się chińskim regulatorom rynku.
Manus uruchomił nową agentyczną AI
Startup ruszył na początku 2025 r. w Chinach. Potem przeniósł się do Singapuru i uzyskał tam wsparcie finansowe amerykańskiej firmy Benchmark. W grudniu 2025 r. Meta poinformowała, że przejęła Manusa. Jednak Narodowa Komisja Rozwoju i Reform, czyli chiński regulator rynku, „zakazała zagranicznej inwestycji w ten projekt”, mimo że firma Marka Zuckerberga już zaczęła integrować technologię i pracowników startupu w swoich strukturach.
Po klapie fuzji Manus uruchomił nową aplikację agentycznej AI – Cue. Każdy agent AI ma w niej własny e-mail, telefon i portfel. Z kolei Meta uruchomiła w USA własną agentyczną AI – Muse, wzorowaną na agencie open source OpenClaw. – Integracja z Manusem nie zniknęła, gdy transakcję zablokowano. Można na nowo rozdzielić firmy, ale nie da się sprawić, by programiści zapomnieli o tym, co zobaczyli – podsumowuje Matthias Hendrichs, doradca globalnych firm AI.