Wraca liga siatkarzy. Tauron i Red Bull wnoszą nową energię
Spośród 15 polskich siatkarzy, którzy odebrali złote medale mistrzostw Europy, aż 14 gra w krajowej lidze. Rozgrywki mężczyzn przyciągają sponsorów, podczas gdy liga kobiet boryka się z problemami. Szef Polskiej Ligi Siatkówki mówi, że w ostatnich latach do USA wyjechało około 170 młodych siatkarek.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ilu widzów oglądało finał siatkarskich mistrzostw Europy, a ilu śledzi finały polskiej ligi mężczyzn.
- W jaki sposób Red Bull zamierza promować polską ligową siatkówkę.
- Jak polska siatkówka może skorzystać na współpracy z grupą Tauron.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Wrześniowy finał mistrzostw Europy w siatkówce, w którym Polska pokonała Francję, oglądało w naszym kraju ponad 4 mln widzów. Mecze finałowe polskich rozgrywek klubowych przyciągają natomiast przed telewizory mniej niż 400 tys. osób. Oczywiście są transmitowane w Polsacie Sport, a nie w otwartym Polsacie; wiadomo też, że reprezentacja budzi wśród kibiców inne emocje niż kluby. Mimo to pole do poprawy widać gołym okiem.
Czy przełom nastąpi w tym sezonie? Liga rusza 16 października, a okoliczności są wyjątkowe. Spośród 15 polskich siatkarzy, którzy we wrześniu stanęli na podium mistrzostw Europy i odebrali złote medale, tylko jeden – Kamil Semeniuk, mistrz Włoch – występuje za granicą. Pozostałych 14 będzie można oglądać na polskich parkietach.
– I jeszcze są ciekawie rozproszeni. W listopadzie jedna z kolejek tak się ułoży, że w każdym meczu będzie można znaleźć mistrza – mówi Artur Popko, szef Polskiej Ligi Siatkówki.
Powrót Fornala, transfery Romanò i Takahashiego
Z Turcji wrócił Tomasz Fornal, jeden z najpopularniejszych polskich siatkarzy. Ma pomóc Aluronowi CMC Warcie Zawiercie obronić mistrzostwo Polski. O zdobywanie punktów dla tej drużyny zadba wraz z Bartłomiejem Bołądziem, również mistrzem Europy. Zagrywki rywali będzie natomiast odbierał Jakub Popiwczak, kolejny złoty medalista.
W finale poprzedniego sezonu Warta pokonała Bogdankę LUK Lublin, która także ma w składzie trzech mistrzów Europy: Wilfredo Leona, Marcina Komendę i Kewina Sasaka. Przed nowym sezonem dołączył do nich znakomity Japończyk Ran Takahashi.
Poważnie wzmocnił się również PGE Projekt Warszawa. Do trzech mistrzów Europy – Jana Firleja, Aleksandra Śliwki i Bartłomieja Lemańskiego – dołączył reprezentant Włoch Yuri Romanò, mistrz świata i najlepszy atakujący ubiegłorocznego mundialu.
To główni faworyci do mistrzostwa Polski, ale złotych medalistów wrześniowego turnieju będzie można oglądać również w Kędzierzynie-Koźlu, Częstochowie, Olsztynie, Rzeszowie i Suwałkach.
Red Bull i zagrywki szybsze niż 100 km/h
Nie tylko w wymienionych wyżej miastach, lecz także podczas wszystkich pozostałych spotkań męskiej Tauron Ligi system komputerowy będzie wychwytywał asy serwisowe przy zagrywkach przekraczających prędkość 100 km/h.
– To element naszej nowej współpracy z Red Bullem – program Red Bull Super As. Będziemy wybierać najlepsze asy serwisowe z każdego meczu, miesiąca i całego sezonu. W przypadku pojedynczego spotkania decydować będzie prędkość zagrywki, natomiast w dwóch pozostałych kategoriach wyboru dokonają kibice, głosując na najszybsze zagrywki. To nowatorski sposób promocji ligi, który znacznie zwiększy naszą obecność w internecie. Wiemy, jaką siłą jest Red Bull – mówi Artur Popko.
Tauron bierze wszystko
Współpraca z Red Bullem zapowiada się efektownie, ale to nie ta umowa odbiła się najszerszym echem w polskiej siatkówce. Najwyższa liga mężczyzn nie jest już PlusLigą – teraz nosi nazwę Tauron Ligi. Grupa Tauron została sponsorem tytularnym niemal całej polskiej siatkówki ligowej. Wcześniej sponsorowała już najwyższą klasę rozgrywkową kobiet, a teraz objęła patronatem również jej zaplecze oraz dwa najwyższe szczeble rozgrywek mężczyzn.
– Oczywiście z Polkomtelem [operatorem sieci Plus] się nie rozstajemy. Nadal pozostaje naszym partnerem technologicznym. Polsat [należący do tej samej grupy] wciąż pokazuje nasze mecze, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Nowy sponsor oznacza jednak dodatkowy zastrzyk, również finansowy. Tak szerokie zaangażowanie grupy Tauron to także zaproszenie innych do współpracy i sygnał, że sytuacja lig jest i będzie stabilna – mówi Artur Popko.

Fot. Piotr Nowak/PAP
Wyjaśniając, jak dodatkowe pieniądze mogą bezpośrednio pomóc polskiej siatkówce klubowej, Artur Popko mówi nie tylko o nagrodach finansowych.
– Wiadomo, że więcej pieniędzy dla ligi oznacza więcej pieniędzy dla klubów po sezonie, zgodnie z naszym algorytmem. Ale dodatkowe środki pozwalają także rozbudowywać platformy internetowe czy choćby przygotowywać przed sezonem „Skarby Kibica”. Niedawno we współpracy z „Przeglądem Sportowym” opisaliśmy w ten sposób zarówno ligę męską, jak i kobiecą. Większe budżety ligi i klubów oznaczają też lepszą oprawę meczów. Współfinansujemy banery reklamowe, system challenge, stawiamy klubom wymagania. Wszystko po to, by mecze były jeszcze atrakcyjniejsze, nie tylko pod względem sportowym – wyjaśnia Artur Popko.
Problemy kobiecej siatkówki
Gdy rozmowa schodzi na problemy wymagające rozwiązania, Artur Popko wskazuje przede wszystkim na trudności w rozwoju ligi kobiet. Polska reprezentacja, choć należy do europejskiej czołówki, nie zdobywa medali na największych imprezach. Krajowe rozgrywki ustępują poziomem kilku innym ligom europejskim, a zagraniczne kluby bez większych problemów wygrywają finansową rywalizację o najlepsze polskie siatkarki.
– To jeden aspekt problemu. Drugi jest taki, że amerykański boom na kobiecą siatkówkę sprawia, że wiele młodych polskich siatkarek wybiera Stany Zjednoczone. Otrzymują stypendia na dobrych uczelniach, mogą grać i uczyć się za darmo. Szacujemy, że w ostatnich latach wyjechało do USA około 170 młodych polskich siatkarek. Wiadomo, że część z nich wcześniej czy później wraca, ale cały proces budowy i rozwoju ligi staje się przez to trudniejszy. Brakuje wsparcia dużych podmiotów, a więc brakuje też pieniędzy. Współpraca z grupą Tauron daje podstawy do dalszego rozwoju. Ale potrzeba czegoś jeszcze – kończy Artur Popko.
Główne wnioski
- Grupa Tauron została sponsorem tytularnym czterech najważniejszych lig siatkarskich w Polsce. Dotychczas sponsorowała najwyższą klasę rozgrywkową kobiet, a teraz jej wsparcie obejmuje również drugi szczebel ligi kobiecej oraz dwa najwyższe poziomy rozgrywek mężczyzn. Do promocji męskiej Tauron Ligi włącza się także Red Bull, który w ramach specjalnego programu będzie nagradzał i promował w internecie najszybsze asy serwisowe.
- W polskiej lidze mężczyzn wystąpią zarówno największe gwiazdy reprezentacji Polski, jak i znakomici zawodnicy zagraniczni. Wśród nich są włoski mistrz świata Yuri Romanò oraz reprezentant Japonii Ran Takahashi. Sezon Tauron Ligi rozpoczyna się 16 października, a mecze będzie można oglądać na sportowych kanałach Polsatu.
- Tauron Liga Kobiet nie dorównuje poziomem rozgrywkom męskim. Polskim klubom trudno konkurować finansowo z zagranicznymi rywalami, a dodatkowym problemem jest odpływ młodych zawodniczek do Stanów Zjednoczonych. Trwa tam boom na kobiecą siatkówkę, a amerykańskie uczelnie przyciągają siatkarki stypendiami, możliwością łączenia sportu z nauką i bezpłatną edukacją.





