Donald Trump uchyla część ceł i sankcji na Rosję. Powodem „interes narodowy USA”

Prezydent USA Donald Trump uchylił stosowanie części sankcji i ceł na Rosję, które wynikały z „ustawy Lindseya Grahama”. Powołał się przy tym na interes narodowy Stanów Zjednoczonych. Decyzję chwali Kreml.

We wrześniu Donald Trump podpisał „ustawę Lindseya Grahama”. Dokument, nazwany na cześć jego autora, zmarłego w lipcu proukraińskiego senatora Partii Republikańskiej, kodyfikuje istniejące sankcje na Rosję. Umożliwia też prezydentowi nakładanie do 100-procentowych ceł na czołowych importerów rosyjskiej ropy i gazu, a także na kraje omijające restrykcje.

Cła miały zostać podwyższone do poziomu 500 proc. do niedzieli 18 października. Jednak w nocy z piątku na sobotę Donald Trump wydał rozporządzenie wykonawcze, uchylając część zapisów ustawy. Chodzi o cła obejmujące importerów rosyjskiej ropy oraz taryfy na towary importowane z Rosji do USA, w tym ropę, gaz i produkty naftowe.

Amerykański prezydent przedłożył w Kongresie oświadczenie, w którym argumentuje, że wydanie takiego zwolnienia leży obecnie w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych.

„Zawieszenie ustawy Grahama przez administrację Trumpa to ważny i prawdziwie historyczny moment” – powiedział Kiriłł Dmitrijew, doradca rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.

W piątek 9 października, Donald Trump ogłosił, że porozumiał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem ws. importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego diesla przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to też zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 r. Decyzja wywołała krytykę zarówno wśród Demokratów, jak i części Republikanów. Prezydent podjął ją na niecały miesiąc przed zaplanowanymi na 3 listopada wyborami połówkowymi w USA. Jak dotąd sondaże są niekorzystne dla Partii Republikańskiej, a wśród głównych powodów wskazywane są wysokie ceny paliw i wojna w Iranie.

Źródło: PAP, XYZ