Firmy AI zatrudniają lekarzy i prawników. Potrzebują specjalistów do trenowania

Wysoko opłacani eksperci w USA, tacy jak prawnicy i lekarze, coraz częściej podejmują się zadań związanych ze szkoleniem modeli AI – pisze agencja Bloomberg. Firmy rozwijające sztuczną inteligencję oferują specjalistom stawki rzędu 400 dolarów za godzinę.

Na wcześniejszych etapach rozwoju AI trenowanie modeli przez ludzi w ramach tzw. adnotacji danych polegało na wykonywaniu nieskomplikowanych zadań, takich jak transkrypcja nagrań czy wskazywanie odpowiednich obiektów na grafice. W USA zatrudnienie przy takich zadaniach było często nisko płatne i oferowane w formie pracy dorywczej. Stopniowo zadania stawały się coraz bardziej wymagające. A obecnie firmy tworzące AI poszukują do trenowania swoich modeli osób z wiedzą ekspercką – opisuje Bloomberg.

LinkedIn uznał w tym roku specjalistów ds. adnotacji danych za czwarty najszybciej rozwijający się zawód w USA. Firma rekrutacyjna Mercor specjalizująca się w zatrudnianiu do takich zadań ekspertów została pod koniec 2025 r. wyceniona na 10 mld dolarów. Obecnie jest w trakcie nowej rundy finansowania, która podbije jej wycenę aż do 20 mld dolarów – pisze o nowym trendzie Bloomberg.

Specjaliści pilnie poszukiwani

Zatrudnianie specjalistów do adnotacji danych pozwala ulepszyć funkcjonowanie modeli. Bloomberg opisuje przykład radiolożki, która trenuje model AI, oznaczając zmiany na zdjęciach rentgenowskich. W ten sposób model jest trenowany do ich rozpoznawania. Zjawisko rodzi jednak wątpliwości związane z przyszłością rynku pracy.

Po pierwsze, wśród stanowisk związanych z adnotacją danych pojawia się duże rozwarstwienie. Podczas gdy najlepiej opłacani specjaliści mogą liczyć na stawki rzędu kilkuset dolarów za godzinę, niżej opłacani specjaliści narzekają na pogarszające się warunki pracy.

Ponadto przekazywanie wiedzy przez specjalistów modelom AI budzi też obawy dotyczące przyszłości ich zawodów na rynku pracy. Wyposażenie modeli w specjalistyczną wiedzę może sprawić, że firmy zdecydują się wykorzystywać agenty AI, zamiast zatrudniać nowych pracowników – wskazuje Bloomberg.

Polecamy: