Szklane butelki w systemie kaucyjnym? „Mamy system, na który nas nie stać”
Deloitte szacuje, że od 2028 r. system kaucyjny ma osiągnąć docelową wielkość około 9,7 mld opakowań rocznie. Tak znaczący wolumen zbiórki wiąże się z wysokimi kosztami organizacyjnymi. Łączna wartość nakładów na utrzymanie systemu w najbliższej dekadzie może wynieść dla producentów nawet 25,2 mld zł.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie są główne wnioski z raportu firmy doradczej Deloitte „System kaucyjny 2026 - rok po starcie”.
- Jakie są koszty systemu kaucyjnego i z czego wynikają.
- Jak eksperci i branża piwna oceniają pomysł włączenia szklanych butelek wielorazowego użytku do systemu kaucyjnego.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
System kaucyjny funkcjonuje w Polsce od 1 października 2025 r. jako jedno z narzędzi realizacji celów środowiskowych wynikających z Dyrektywy odpadowej i Dyrektywy SUP oraz szerszej polityki gospodarki o obiegu zamkniętym.
– System kaucyjny działa, a jego wprowadzenie miało sens. Polacy rozumieją system, wspierają go. Mamy zrealizowane cele zarówno ekologiczne, jak i ekonomiczne. Chcemy, aby w tym roku system kaucyjny zgromadził 77 proc. opakowań, które są objęte kaucją. To ambitny, ale realny cel – mówiła podczas podsumowania pierwszej rocznicy funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.
Koszty systemu kaucyjnego
System kaucyjny obejmuje butelki z tworzyw sztucznych do 3 litrów i puszki metalowe do 1 litra. Polscy konsumenci w ciągu roku zwrócili 5 mld opakowań. Głównie poprzez niemal 23,5 tys. automatów i ponad 40 tys. punktów zbiórki manualnej. Jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „System kaucyjny 2026 - rok po starcie”, współfinansowanego przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, skala systemu będzie nadal dynamicznie rosła.
Deloitte szacuje, że od 2028 r. ma on osiągnąć docelową wielkość około 9,7 mld opakowań rocznie. Tak znaczący wolumen zbiórki wiąże się z wysokimi kosztami organizacyjnymi. Łączna wartość nakładów na utrzymanie systemu w najbliższej dekadzie może wynieść dla producentów nawet 25,2 mld zł. Deloitte szacuje, że skumulowany koszt utrzymania polskiego systemu w latach 2027-2036, może być o 9-10 mld zł wyższy niż w innych krajach referencyjnych.
Zdaniem ekspertów należy zwrócić uwagę na wyzwania związane z efektywnością i transparentnością obowiązującego modelu system kaucyjnego.
– W Polsce istnieje wielu operatorów, co doprowadziło do powielania infrastruktury, równoległych tras logistycznych oraz braku wspólnych standardów wymiany danych o przepływach surowcowych i finansowych. Model oparty na wielu operatorach zwiększa złożoność organizacyjną całego przedsięwzięcia. Konieczność utrzymywania przez poszczególnych operatorów odrębnej infrastruktury logistycznej i informatycznej oraz procesów administracyjnych prowadzi do powielania części zasobów, a tym samym zwiększa koszty funkcjonowania systemu. W rezultacie, przy założeniu docelowego poziomu zbiórki wynoszącego 90 proc., roczne wydatki ponoszone przez wprowadzających w związku z funkcjonowaniem systemu w Polsce mogą sięgnąć około 1,5 mld zł. Mogą być około dwukrotnie wyższe niż w analogicznych systemach w krajach o zbliżonej skali, takich jak Rumunia czy Słowacja – mówi Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu circular economy, Deloitte.
Największym kosztem w systemie jest tzw. handling fee. To opłata za zbiórkę wypłacana punktom handlowym i innym punktom zbiórki. Jej stawki nie są regulowane centralnie, lecz wynikają z uzgodnień rynkowych. Producenci napojów, którzy ostatecznie pokrywają te wydatki poprzez opłatę producencką (producer fee), pozbawieni są w tym procesie decyzyjności.
Szklane butelki w systemie
Sporo obaw budzi planowane przez MKiŚ rozszerzenie powszechnego systemu kaucyjnego o szklane butelki wielokrotnego użytku. Eksperci Deloitte alarmują, że przed podjęciem takich kroków niezbędna jest pogłębiona analiza konsekwencji. Tradycyjny rynek dobrowolnego depozytu funkcjonuje w Polsce skutecznie od 30 lat (głównie w branży piwowarskiej), osiągając poziomy zwrotów rzędu 90 proc. i wykorzystując głównie tę samą flotę samochodów do przywozu pełnych i odbioru pustych butelek.
– Bardzo się cieszę, że system kaucyjny zaistniał w Polsce. Teraz konieczne jest to, żeby wyciągnąć wnioski i dokonać niezbędnych zmian, bo obecnie mamy system, na który nas nie stać. Przede wszystkim nie stać na niego konsumentów – mówi Mieszko Musiał, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
Zdaniem ekspertów systemy kaucyjne dla butelek zwrotnych funkcjonujące w branży piwowarskiej od dekad udowadniają swoją skuteczność.
– Są zoptymalizowane logistycznie. Dlatego nie wymagają budowania oddzielnych struktur. Wtłoczenie ich w ramy nowego modelu nie przyniesie dodatkowych korzyści ekologicznych, a jedynie drastycznie podniesie koszty operacyjne, wydłuży obieg opakowania i zwiększy ryzyko stłuczek, niwecząc wysiłek branży wkładany w rozwój gospodarki obiegu zamkniętego – mówi Krzysztof Zagrajek, ekspert Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
Obawy te potwierdzają symulacje z raportu Deloitte.
– Wydłużenie łańcucha logistycznego, dodatkowe przeładunki i konieczność sortowania mogą prowadzić do dodatkowego nakładu pracy. Paradoksalnie, organizacja nowej centralnej logistyki może sprawić, że koszt pozyskania umytej butelki wielokrotnego użytku będzie bliski cenie zakupu nowej butelki jednorazowej, co może być niezgodne z zasadą gospodarki obiegu zamkniętego – mówi dr inż. Jacek Pietrzyk, główny specjalista Sustainability & Infrastructure, Deloitte.
Rozwój systemu kaucyjnego w kolejnych latach
Eksperci Deloitte wskazują konkretne działania naprawcze, które są niezbędne przed ewentualnym rozszerzeniem systemu o kolejne frakcje oraz aby zapobiec wysokim kosztom zbiórki obecnych w systemie frakcji opakowań. Ich zdaniem priorytetem powinno być precyzyjne uregulowanie rozliczeń międzyoperatorskich (tzw. mechanizmu clearingu) opartych na zasadzie kosztu netto w podziale na frakcje materiałowe, a także szczegółowa standaryzacja procesów wymiany danych i informacji.
– Dopiero stabilizacja logistyki, eliminacja dublowania procesów i pełna weryfikacja efektywności kosztowej obecnych struktur na podstawie twardych danych sprawozdawczych stworzą bezpieczne warunki do realizacji celów GOZ, w tym zgodności z unijnym rozporządzeniem PPWR – informują eksperci Deloitte w raporcie.
Eksperci rekomendują, by przed rozszerzeniem działań o kolejne rodzaje opakowań najpierw uporządkować jego obecne mechanizmy.
Główne wnioski
- Deloitte szacuje, że od 2028 r. system kaucyjny ma osiągnąć docelową wielkość około 9,7 mld opakowań rocznie. Łączna wartość nakładów na utrzymanie systemu w najbliższej dekadzie może wynieść dla producentów nawet 25,2 mld zł.
- Z raportu Deloitte wynika, że skumulowany koszt utrzymania polskiego systemu w latach 2027-2036 może być o 9-10 mld zł wyższy niż w innych krajach referencyjnych.
- Model oparty na wielu operatorach zwiększa złożoność organizacyjną całego przedsięwzięcia, jakim jest system kaucyjny. Konieczność utrzymywania przez poszczególnych operatorów odrębnej infrastruktury logistycznej i informatycznej oraz procesów administracyjnych prowadzi do powielania części zasobów, a tym samym zwiększa koszty funkcjonowania systemu. W rezultacie, przy założeniu docelowego poziomu zbiórki wynoszącego 90 proc., roczne wydatki ponoszone przez wprowadzających w związku z funkcjonowaniem systemu w Polsce mogą sięgnąć około 1,5 mld zł.


