Prezydent Częstochowy i rada miasta odwołani w referendum. „Zadziałał efekt Łukasza Gibały”
Mieszkańcy Częstochowy odwołali zarówno prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy, jak też radę miasta. W lutym usłyszał on zarzuty korupcyjne.

W referendum ws. odwołania Krzysztofa Matyjaszczyka udział wzięło 51,8 tys. ludzi, przy progu ważności wynoszącym 46,6 tys. głosujących – podało Krajowe Biuro Wyborcze. 97 proc. głosów było za pozbawieniem go urzędu. Z kolei w głosowaniu nad odwołaniem rady miasta wzięło udział 51,8 tys. wyborców – minimum ważności to 48,7 tys. ludzi. Za odwołaniem radnych było 96,2 proc.
Do czasu wyborów miastem będzie rządził komisarz, którego wyznaczy premier Donald Tusk. – Jeszcze przed referendum wysłaliśmy list do Donalda Tuska z apelem, by nie był to nikt z tutejszego układu władzy, bo rada miasta, w której większość ma koalicja Lewicy z KO, legitymizowała prezydenta, dając mu wotum zaufania mimo zarzutów korupcyjnych – powiedział pełnomocnik inicjatywy referendalnej Marcin Nocoń. Oceniając wyniki, stwierdził on, że „zadziałał efekt Łukasza Gibały”.
Afera w częstochowskim ratuszu
Sam prezydent od ośmiu miesięcy nie mógł przebywać w urzędzie miasta, pełnić swej funkcji i kontaktować się z pracownikami. To efekt prokuratorskich sankcji nałożonych na niego po zatrzymaniu przez CBA 25 lutego 2026 r.
Pełne dane PKW. Łukasz Gibała został prezydentem Krakowa
Krzysztof Matyjaszczyk usłyszał też zarzuty przyjęcia przynajmniej 40 tys. zł za zmiany w budżecie, by zamówienie publiczne mógł zrealizować jeden z przedsiębiorców, oraz przyjęcia przynajmniej 129 tys. zł korzyści majątkowych od wielu osób. W śledztwie zarzuty usłyszało ponad 20 osób. Pierwszym zatrzymanym był wicemarszałek woj. śląskiego Bartłomiej S. z KO (był wcześniej wiceprezydentem miasta). Zarzuty usłyszało też dwóch radnych (z KO i z Lewicy) oraz kilku przedsiębiorców. Prezydent twierdzi, że to pomówienia.
Referendum zwołali aktywiści miejscy oraz politycy z Trzeciej Drogi, którzy nie dostali się do rady miasta. Mogli też liczyć na wsparcie PiS i innych ugrupowań prawicowych. Domagali się odwołania prezydenta, oskarżając go o nepotyzm – jego ówczesna partnerka, a obecnie żona, została szefową Biura Ładu Korporacyjnego. Wskazywali też na brak kluczowych inwestycji i zadłużenie miasta.
Władze Częstochowy odrzucały te zarzuty, tłumacząc, że miasto jest mniej zadłużone niż inne duże miejscowości. Pokazywały też rozwój Częstochowy.
Krzysztof Matyjaszczyk rządził Częstochową przez 16 lat
Krzysztof Matyjaszczyk został po raz pierwszy prezydentem w 2010 r. w przedterminowych wyborach. Odwołano wtedy prawicowego prezydenta Tadeusza Wronę. Potem wygrywał w 2014, 2018 i 2024 r.
Ma 52 lata, skończył budowlankę na Politechnice Częstochowskiej oraz podyplomowe studia z zarządzania. W 1999 r. wstąpił do SLD. W 2002 i 2006 r. był radnym miejskim. Z kolei w 2007 r. dostał się do Sejmu z listy lewicy. W 2008 r. został członkiem komisji śledczej ds. nacisków na służby specjalne.