Strzelanina w Krakowie. Służby: są ofiary śmiertelne
W okolicach Rynku Głównego w Krakowie doszło do strzelaniny. Służby podają, że są ofiary śmiertelne i ranni. Premier Donald Tusk mówi o zamachu.

Po godz. 15 w okolicach Rynku Głównego w Krakowie rozległ się huk wystrzałów. Było ich przynajmniej kilkanaście. Według rzecznika prasowego małopolskiej straży kapitana Huberta Ciepłego strzały oddał napastnik lub napastnicy z auta jadącego ul. Sławkowską.
Policja przekazała, że sprawca został już zatrzymany. Po postrzeleniu przez policję został przewieziony do szpitala. Według policji działał sam.
Na niektórych zdjęciach widać, że miał przy sobie karabin automatyczny. Z nagrań wynika, że został zatrzymany przy ul. Dietla, około 1 km od Rynku Głównego, po pościgu policyjnym. Miał na sobie ubranie przypominające mundur wojskowy.
Policja mówi o 5 ofiarach śmiertelnych i kilkunastu rannych. Wśród rannych jest dwóch policjantów.
Na Rynku Głównym wylądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jest też kilka karetek oraz wiele radiowozów policyjnych i wozów Straży Pożarnej oraz Straży Miejskiej.
Główny Rynek opustoszał, a policja otoczyła taśmą miejsce zdarzenia. Służby apelują do mieszkańców i turystów, by nie przychodzili na Rynek. Osoby które znalazły się w okolicy, powinny schronić się w bezpiecznym miejscu.
Premier mówi o zamachu, szef MSWiA jedzie do Krakowa
Premier Donald Tusk mówi o zamachu.
Z kolei rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka przekazała, że minister Marcin Kierwiński jest w drodze do Krakowa. Ma tam się odbyć narada z przedstawicielami służb.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że do Krakowa jedzie też szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
Źródło: PAP, XYZ. Tekst będzie aktualizowany.