Donald Tusk o zamachu w Krakowie. Trzy ciała w domu sprawcy, dwa dni żałoby narodowej
W domu sprawcy zamachu w Krakowie znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Wiele wskazuje na to, że to członkowie jego najbliższej rodziny – poinformował premier Donald Tusk. Szef rządu przekazał również, że poniedziałek i wtorek będą dniami żałoby narodowej.

– Do tej pory w Polsce nie mieliśmy tak drastycznych przypadków terroryzmu, bo tak trzeba nazwać ten okrutny zamach na życie ludzi w Krakowie – powiedział Donald Tusk podczas odprawy ze służbami.
Premier przekazał, że w domu zamachowca znaleziono trzy martwe osoby. To dwie kobiety i mężczyzna. Według szefa rządu wiele wskazuje na to, że są to członkowie najbliższej rodziny sprawcy. Wcześniej służby informowały o podejrzeniu obecności ciał w budynku na podstawie obrazu z drona.
Tusk zapowiedział również, że poniedziałek i wtorek, 9 i 10 listopada, będą dniami żałoby narodowej. Jak przekazał, wnioskował o to prezydent.
Sześć ofiar zamachu. Policjanci w ciężkim stanie
Komendant główny policji Marek Boroń poinformował, że wśród sześciu ofiar śmiertelnych zamachu jest obywatel Wielkiej Brytanii oraz dwie Polki.
Ciężki pozostaje stan dwóch rannych funkcjonariuszy policji. Jak przekazał Marek Boroń, obaj przeszli już operacje.
Premier podziękował policjantom, którzy podczas interwencji, narażając własne życie, uratowali wiele osób. Zwrócił także uwagę na postawę świadków tragedii.
– Duże wrażenie zrobiła także reakcja świadków, którzy natychmiast ruszyli na pomoc i opatrywali jednego z rannych policjantów. Ludzie pokazali solidarność, za co bardzo dziękuję – mówił Donald Tusk.
Szef rządu poinformował również, że samochód zamachowca, wbrew wcześniejszym obawom, nie stanowi zagrożenia pirotechnicznego. Zapowiedział intensywne działania policji i służb specjalnych w celu ustalenia motywów ataku oraz ewentualnego udziału innych osób.
– Jestem przekonany, że bardzo szybko zostaną zatrzymani ewentualni wspierający zamachowca – powiedział premier.
Donald Tusk zaapelował również o solidarność i powstrzymanie się od politycznych sporów w obliczu tragedii.
– Musimy się wykazać nadzwyczajną solidarnością. Dziś nie może być miejsca na żadną grę – podkreślił, zaznaczając, że w odprawie uczestniczył także przedstawiciel prezydenta.