Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zamachu w Krakowie. Sprawcy grozi dożywocie

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sobotniego zamachu w Krakowie. Śledczy połączą atak na Rynku Głównym w Krakowie, zakwalifikowanego jako przestępstwo o charakterze terrorystycznym, z zabiciem trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sprawcy grozi dożywocie.

Jak przekazała Prokuratura Krajowa, sprawą zajmie się prokurator z Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie. Śledztwo obejmuje zabicie przy użyciu broni palnej sześciu osób oraz usiłowanie zabójstwa wielu innych, w tym funkcjonariuszy policji. W komunikacie podkreślono,  że „czyn ten stanowił przestępstwo o charakterze terrorystycznym”.

Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak wskazał, że tym samym śledztwem objęto zabicie trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim. Z ustaleń policji wynika, że to rodzina zamachowca – ojciec, matka oraz siostra. Na tym etapie postępowania wskazano, że potrójne zabójstwo także miało miejsce 7 listopada przy użyciu broni palnej przez tę samą osobę, stojącą za atakiem na krakowskim rynku.

„Prokuratorzy z różnych jednostek od początku prowadzili czynności procesowe, w tym oględziny, w Krakowie, a następnie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Czynności te trwały przez całą noc i są nadal kontynuowane” – dodano.

Jak wskazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, oba czyny badane przez śledczych są zagrożone najsurowszą karą dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawca obecnie przebywa w szpitalu, gdzie przeszedł kilka operacji. Jak przekazał wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, stan zamachowca określany jest jako krytyczny.

Do opisywanej tragedii doszło w sobotę ok. godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie. 24-letni obywatel Polski wjechał na płytę rynku autem, a następnie oddał strzały w kierunku przypadkowych osób. W efekcie ataku zginęło sześć osób, czworo Polaków i dwoje obywateli inny państw. Rannych został 16 osób, w tym sam sprawca.

Przeczytaj również: Donald Tusk o zamachu w Krakowie. Trzy ciała w domu sprawcy, dwa dni żałoby narodowej