Przychody Amazona wyniosły w pierwszym kwartale 2025 r. 155,67 mld dolarów. To powyżej rynkowych prognoz. Wolniej od oczekiwań rozwijał się jednak segment chmurowy.
Zysk na akcję w pierwszym kwartale wyniósł 1,59 dolarów, a więc powyżej oczekiwanych 1,36 dolarów.
Przychody segmentu Amazon Web Services wyniosły 29,3 mld dolarów. Rynek oczekiwał wyniku na poziomie 29,42 mld dolarów. Jak zauważa CNBC, był to trzeci kwartał z rzędu, kiedy przychody w sektorze chmurowym były poniżej oczekiwań analityków.
Amazon podał także, że w bieżącym kwartale spodziewa się zysku operacyjnego na poziomie 13-17,5 mld dolarów, podczas gdy analitycy prognozowali 17,64 mld dolarów.
Piątą rocznicę platformy Amazon.pl amerykański gigant świętuje mocnym akcentem inwestycyjnym. W latach 2026–2028 przeznaczy na rozwój działalności w Polsce 23 mld zł. Zbuduje m.in. nowe centrum dystrybucyjne w Dobromierzu o powierzchni 200 tys. m kw. Amazon zapowiada dalszą walkę – nie tylko o polskiego klienta, ale też o polskiego producenta, dla którego sprzedaż na jego platformie może być furtką do eksportu.
Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) zamknęły się spadkiem większości głównych indeksów. Wyjątkiem okazał się mWIG40, który pociągnęły w górę m. in. Grupa Azoty oraz Jastrzębska Spółka Węglowa.
Niedawne zaprzysiężenie nowego prezydenta Boliwii nie oznaczało zwykłej zmiany władzy. Było próbą gruntownej przebudowy modelu gospodarczego państwa. Przez niemal dwie dekady reguły gry wyznaczała lewica skupiona wokół Ruchu na rzecz Socjalizmu, którego twórcą był charyzmatyczny Evo Morales. Na scenę wszedł jednak nowy prezydent, Rodrigo Paz, z hasłem, które w kraju ukształtowanym przez surowcowy nacjonalizm i falę protestów społecznych brzmiało jak polityczna prowokacja: „kapitalizm dla wszystkich”.
Polska to interesujący rynek i dobra baza wypadowa – mówi Gustav Segerberg z EQT, globalnej firmy private equity zarządzającej aktywami o wartości 270 mld dolarów, która w 2024 r. otworzyła biuro w Warszawie. W ciągu kilku lat liczba pracowników warszawskiego centrum ma mocno wzrosnąć. Skala inwestycji w Europie ma się podwoić.
Rok przed wyborami prezydenckimi Francję czeka pierwsza wielka polityczna próba sił. Wybory samorządowe stają się areną starcia głównych obozów politycznych – od socjalistów i zielonych, przez centrum po prawicę i skrajną prawicę. W największych miastach kraju o władzę walczą m.in. Rachida Dati, Emmanuel Grégoire, Benoît Payan, Franck Allisio czy Jean-Michel Aulas. Stawką jest nie tylko kontrola nad największymi metropoliami, ale także polityczna dynamika, która zdecyduje, kto wygra wyścig o Pałac Elizejski.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy o przyjęciu funduszy z instrumentu unijnego SAFE. W piątek odniósł się do tego premier Donald Tusk. Zapowiedział, że i tak wprowadzi program „Polska Zbrojna”, a pieniądze do wojska popłyną. Jednak funkcjonariusze policji i Straży Granicznej mają powody do smutku – oni nie mogą liczyć na unijne wsparcie. Decyzja prezydenta może mieć kosztowne długofalowe polityczne skutki nie tylko dla niego, ale również dla szerokiej prawicy.