CCC rośnie w siłę. Miłek: „To metry szukają nas, a nie my metrów”
Grupa CCC przyspiesza ekspansję. – W roku obrotowym 2024/25 otworzymy 300 tys. m kw. powierzchni handlowej, a nie 250 tys. jak zapowiadaliśmy – zapowiedział prezes Dariusz Miłek na konferencji prasowej.
Szybko rośnie sieć HalfPrice, która po udanym debiucie w Hiszpanii i Włoszech planuje 19 nowych otwarć tylko na Półwyspie Iberyjskim. – Właściciele galerii czują, że to oni potrzebują nas, a nie my ich – podkreślił Miłek.
Wkrótce więcej w dłuższym artykule w XYZ.
Szybko rośnie sieć HalfPrice, która po udanym debiucie w Hiszpanii i Włoszech planuje 19 nowych otwarć tylko na Półwyspie Iberyjskim. Fot. Bildagentur-online/Schoening/Universal Images Group via Getty Images
Niedzielne wybory parlamentarne i referendum konstytucyjne w Tajlandii były szansą na zmniejszenie wpływów generałów, pozostających w sojuszu z dworem królewskim i sprzyjającą mu oligarchią. To także nadzieje na powrót pełnej demokracji. Wszystko jednak wskazuje na to, że rewolucji, jaką byłoby zwycięstwo przeciwników establishmentu, na razie nie będzie.
Portugalczycy wybierają dziś prezydenta w decydującej II turze wyborów. Stawką jest nie tylko scheda po ustępującym Marcelo Rebelo de Sousie, ale przede wszystkim sama filozofia urzędu: czy głowa państwa ma być stabilizującym arbitrem, czy politycznym bojownikiem?
Polski przewoźnik intermodalny, Laude Smart Intermodal, pracuje nad inwestycją, która ma zmienić oblicze branży i sprawi, że kolej będzie mogła konkurować nie tylko z ciężarówkami, ale i dużymi statkami. Dla Marcina Witczaka, prezesa firmy to projekt życia. Wartość przedsięwzięcia to miliard złotych, a do tej pory firma na wdrożenie wydała już 200 mln zł.
Nowy prezydent Europy, nowa grupa państw-liderów UE, a także – w gruncie rzeczy nienowa – koncepcja integracji Unii w kierunku federalizacji. To już nie postulaty skrajnych eurofederalistów sprzed lat, lecz idee formułowane w ostatnich dniach przez centrowych polityków czołowych partii. Jakie propozycje znalazły się dziś w głównym nurcie europejskiej debaty i czy mają one realne szanse przełożyć się na unijną politykę?
Wysokie koszty energii i chaos regulacyjny – to główne bolączki, z którymi na początku 2026 r. mierzy się przemysł chemiczny. Na poziomie unijnym rysowane są strategie mające poprawić konkurencyjność europejskiego przemysłu, ale firmy działające w Polsce na razie nie widzą realnych efektów. Trudna sytuacja zmusza ich do zamykania fabryk lub ograniczania produkcji. Najwięksi gracze pokazują, jaki mają plan na przetrwanie.