Impact'26

Partner
Kategoria artykułu: Sport

Aktywni Polacy: jak zbudować społeczeństwo w ruchu?

O tym, jak zwalczać niepokojącą sportową apatię Polaków, dyskutowały w Poznaniu różne strony sportowego ekosystemu. Zaproszenie na Impact’26 przyjęli: koszykarz, menedżer, przedstawiciele Orlenu i Biedronki, a także prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Uczestnicy panelu: Aktywni Polacy: jak zbudować społeczeństwo w ruchu?Grzegorz Nawacki, Paweł Patkowski, Marcin Gortat, Jan Peńsko, Sebastian Chmara, Arkadiusz Mierzwa.
Uczestnicy panelu: Aktywni Polacy: jak zbudować społeczeństwo w ruchu? Od lewej: Grzegorz Nawacki (XYZ), Paweł Patkowski (Orlen), Marcin Gortat (Fundacja MG13), Jan Peńsko (I-Sport), Sebastian Chmara (PZLA), Arkadiusz Mierzwa (Jeronimo Martins). Fot. Impact CEE

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Ile minut tygodniowo powinniśmy poświęcać na aktywność fizyczną według zaleceń WHO.
  2. Jak Orlen oraz Biedronka próbują zwiększać aktywność sportową Polaków.
  3. Jakie zmiany zauważył Marcin Gortat, obserwując dzieci uczestniczące w jego obozach treningowych.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Prowadzący rozmowę Grzegorz Nawacki, redaktor naczelny XYZ, przytoczył badania, wedle których ponad połowa Polaków nie uprawia sportu. Marcin Gortat i Sebastian Chmara zgodzili się, że dzieci prawdziwie zakochanych w sporcie jest coraz mniej – a wiedzą, co mówią: Chmara to prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, Gortat od wielu lat prowadzi specjalne obozy koszykarskie dla młodzieży.

Wielki rywal sportu

– Swoje obozy prowadzę już od 19 lat, łącznie wzięło w nich udział ok. 10 tys. dzieciaków. Do tego dochodzi pięć szkół sportowych oraz inne inicjatywy mojej fundacji. Zauważam, że w przeszłości wielbicieli koszykówki było więcej wśród dzieci. Częściej widywałem osoby w koszulkach klubów z NBA. Teraz często widzę osoby, które przychodzą, bo akurat zobaczyły, że coś ciekawego się dzieje – mówił Marcin Gortat.

Były koszykarz Marcin Gortat podczas Kongresu Impact'26
Marcin Gortat odpowiadał na pytania, jak zaktywizować sportowo Polaków, obok niego Paweł Patkowski z Orlenu. Pytania zadawał Grzegorz Nawacki, redaktor naczelny portalu XYZ. Fot. Impact CEE

Sebastian Chmara opowiedział o wynikach testów lekkoatletycznych.

– Dzisiejsza młodzież wypada znacznie gorzej w porównaniu z tą sprzed dekady. Może jest tak źle, bo jest tak dobrze – jako społeczeństwo dokonaliśmy skoku materialnego i chcemy dzieciom efektowniej organizować czas wolny? Doszła też konkurencja ze strony mediów społecznościowych, internetu. To główny rywal sportu – oceniał Sebastian Chmara, były lekkoatleta.

Z diagnozą zgodził się Marcin Gortat, bo też sam parę miesięcy temu wydał książkę: „Wyżej niż kosz. Jak wyciągnąć dzieci sprzed ekranów i pokazać im, że warto marzyć”.

– Dzisiaj, niestety, marzenie o grze w reprezentacji Polski nie jest już tak silnym bodźcem motywującym jak dawniej. Może trzeba mówić do młodzieży takimi obrazami, które znają z internetu? Gwiazdami są influencerzy, którzy mają dużo pieniędzy. Może warto więc naświetlać tę stronę sportu? – zastanawiał się Marcin Gortat.

Sport jak mycie zębów

O zmianach, które zaszły w społeczeństwie, mówił też – choć w innym kontekście – Paweł Patkowski, dyrektor biura sponsoringu sportu w Orlenie. Zwracał uwagę na różnicę między „społeczeństwem w ruchu”, czyli tym usportowionym, a społeczeństwem „zabieganym”.

– Żyjemy szybko, potrzebujemy efektów tu i teraz. A sport to coś, co należy zaszczepiać wśród młodych i spokojnie rozwijać – mówił Paweł Patkowski.

Jan Peńsko, menedżer sportowy z agencji I-Sport, zadał publiczności pytanie.

– Kto w ubiegłym tygodniu przeznaczył łącznie 300 minut na aktywność fizyczną? Jest to zalecenie Światowej Organizacji Zdrowia równoważne z tym, by dwa razy dziennie myć zęby – mówił menedżer Aleksandry Mirosław czy Klaudii Zwolińskiej.

Menedżer sportowy Jan Peńsko oraz Sebastian Chmara, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki
Menedżer sportowy Jan Peńsko (z lewej) oraz Sebastian Chmara, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Fot. Impact CEE

Jan Peńsko brutalnie ocenił też polski system „tworzenia” gwiazd sportu. Przyznał, że „nie wychowujemy mistrzów, lecz powstają oni przypadkiem”.

– Osoba zdolna spotyka odpowiedniego trenera w odpowiednim czasie. I dzięki temu mamy medal olimpijski. Na igrzyskach w Paryżu zdobyliśmy jedno złoto, to złoto Oli Mirosław. Można pomyśleć, że polskie związki sportowe dzwoniły z prośbami o rady. Nic z tych rzeczy. W ogóle w Polsce osoby wybijające się są kochane przez kibiców, ale niekoniecznie w swoich środowiskach. Bo takie osoby wymagają więcej – mówił Jan Peńsko.

Jak wciąga sport

Rozmawiając na temat potencjalnych środków naprawczych, Marcin Gortat wskazał rodziców jako kluczowe osoby w sportowym rozwoju dzieci.

– Chociaż zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś pracuje codziennie po osiem lub 10 godzin, to nie ma już czasu i sił, by pójść z dzieckiem na boisko. Mamy już jednak w Polsce na tyle rozwiniętą sieć ośrodków sportowych, że dziecko można zapisać do szkółki – mówił były koszykarz Washington Wizards.

Sebastian Chmara wskazał na szkoły jako kluczowy węzeł w dążeniu do „społeczeństwa w ruchu”.

– Tam mamy wszystkie dzieci, to jedyne takie miejsce. Gdyby udało się stworzyć ogólnopolski system… Na razie mamy zbyt dużo chaosu – oceniał prezes PZLA.

Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji w Jeronimo Martins Polska, podkreślił konieczność potraktowania lekcji wychowania fizycznego tak, jak traktuje się inne przedmioty szkolne.

– Inna sprawa to Orliki... Pięknie wyglądają, ale zdarza się, że są zamknięte wtedy, kiedy akurat młodzież chce z nich korzystać… A kluczowe jest przyciągnięcie do sportu, zarażenie nim. Badania, które omawiamy tu z niepokojem, zawierają jedną bardzo cenną informację. Ludzie, którzy uprawiają sport, przeznaczają na niego więcej czasu niż w przeszłości. Sport wciąga – mówił Arkadiusz Mierzwa.

Arkadiusz Mierzwa z firmy Jeronimo Martins
Arkadiusz Mierzwa opowiadał, co sieć sklepów Biedronka może zrobić, by Polacy byli bardziej aktywni sportowo. Obok Sebastian Chmara, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Fot. Impact CEE

Co może zrobić rynek

Arkadiusz Mierzwa, jako przedstawiciel sieci sklepów Biedronka, razem z Pawłem Patkowskim z Orlenu byli dobrymi adresatami pytania, co sam rynek może zrobić dla „usportowienia” społeczeństwa.

Paweł Patkowski opisał, jak szeroko działa Orlen w zakresie promocji sportu.

– Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie nasze programy aktywizujące młodzież i dzieci, to otrzymujemy liczbę 800 tys. młodych ludzi rocznie, którzy biorą udział w naszych inicjatywach. Bardzo dobrym pomysłem jest program Aktywna Szkoła, dzięki któremu udostępniamy klubom sportowym szkolną infrastrukturę po lekcjach – mówił Paweł Patkowski.

Arkadiusz Mierzwa zmierzył się z kontrowersyjną sprawą powstającą na styku supermarketów i sportu.

– Jeśli mecz przed telewizorem, to wiadomo, chipsy albo popcorn. Taki jest stereotyp. Dlatego na produktach tego typu naszej marki dajemy znak: „Wybiegaj to!” Podajemy, jak długo trzeba biegać, by spalić te kalorie. Jednego dnia do Biedronki przychodzi nawet sześć milionów osób, baza jest więc potężna, możemy sporo zrobić w zakresie omawianego tu tematu. W naszych akcjach lojalnościowych zawsze mamy komponent zdrowego żywienia – klient zyskuje dodatkowe punkty za kupowanie warzyw czy owoców – mówił Arkadiusz Mierzwa.

Warto wiedzieć

XYZ oraz Impact

XYZ jest strategicznym partnerem medialnym Impact'26, a także współorganizatorem ścieżki Sports&Tourism Marketing. Partnerem strategicznym ścieżki jest Orlen, a partnerem Totalizator Sportowy.

XYZ

Główne wnioski

  1. Zaproszeni na Kongres Impact'26 uczestnicy panelu: „Aktywni Polacy: jak zbudować społeczeństwo w ruchu?” zgodzili się, że kluczową rolę w tym procesie odgrywają rodzice oraz szkoła.
  2. Przedstawiciele wielkich firm – Orlenu oraz Biedronki – dodali, że ich wsparcie także może sporo zmienić. Paweł Patkowski z Orlenu ocenił, że jego firma wspiera rocznie sportową aktywność ok. 800 tys. dzieci. Arkadiusz Mierzwa powiedział, że akcje promocyjne w Biedronce premiują tych, którzy kupują zdrowe produkty.
  3. Jan Peńsko, menedżer sportowy m.in. Klaudii Zwolińskiej, przypomniał, że według WHO powinniśmy przeznaczać na aktywność fizyczną 300 minut tygodniowo. Dodał, że Światowa Organizacja Zdrowia zaleca to tak samo, jak mycie zębów dwa razy dziennie.