Autofixer ma 3 mln euro na rozwój. „Chcemy być na wszystkich najważniejszych rynkach w Europie"
Polsko-czeski fundusz Orbit Capital chce rozwijać rynek venture debt w Polsce. Właśnie na takie finansowanie skusiła się polska platforma marketplace, za którą stoją twórcy Renee i born2be. Pieniądze wykorzysta m.in. na nową aplikację.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie plany rozwoju spółki mają założyciele Autofixera.
- Na czym polega specyfika finansowania typu venture debt.
- W jaki sposób AI może pomóc w zakupach części samochodowych.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Autofixer pozyskał pozyskał 3 mln euro finansowania. Polski startup rozwijający wspieraną AI platformę sprzedaży części samochodowych wykorzysta pieniądze na dalszą ekspansję w Europie, rozwój platformy i rozbudowę zespołu. W listopadzie 2026 r. firma chce zacząć działać na dziesiątym europejskim rynku. Planuje także stworzenie aplikacji, której funkcjonalności będą wykraczać poza e-commerce.
Do końca 2026 r. Autofixer ma obsłużyć milion zamówień. W pierwszych dziesięciu miesiącach roku było ich 840 tys. Spółka osiągnęła w tym czasie 180 mln zł przychodu. Plan na koniec roku to 230 mln zł. Od lipca firma notuje również dodatni miesięczny zysk EBITDA.
Rozwój firmy we wcześniejszych rundach finansowania wspierał przede wszystkim Montis Capital. Fundusz dwukrotnie zainwestował w spółkę: w latach 2023 i 2025. Tym razem Autofixer pozyskał finansowanie dłużne. Pożycza od polsko-czeskiego funduszu Orbit Capital, który oferuje finansowanie venture debt, obecnie rzadko wykorzystywane w regionie. Tymczasem popyt na takie finansowanie wśród startupów jest spory – wskazują przedstawiciele funduszu.
Części samochodowe kupuje się inaczej niż buty
Za Autofixerem stoi zespół, który wcześniej rozwijał sklepy internetowe z odzieżą Renee i born2be, połączone później w AZA Group. Doświadczenie z e-commerce do uruchomienia nowego projektu się przydało, ale branża, w której działa Autofixer, jest kompletnie inna. W modzie duże znaczenie mają marka, zdjęcia czy sposób prezentacji produktu. Natomiast w przypadku części samochodowych to nieistotne, bo klient szuka dobrej ceny, szybkiej wysyłki i pewności, że wybrany produkt będzie pasował do jego auta.
W handlu częściami samochodowymi największym wyzwaniem było zrozumienie, jak poruszać się wśród milionów produktów, różnych katalogów i niejednolitych danych – wskazują założyciele startupu. Tę słabość postanowili przekuć w atut. Uznali, że ponieważ zakupy części do samochodu bywają skomplikowane, mają pole do poprawy doświadczenia klientów. Postanowili do tego celu zaangażować technologię.
Technologia ułatwia dobieranie części
– Dobór części do konkretnego auta nadal wymaga wiedzy, którą w tradycyjnym modelu sprzedaży zapewniał sprzedawca lub mechanik. Nawet w obrębie jednego modelu samochodu występują różne wersje podzespołów, a podobnie wyglądające części nie zawsze można stosować zamiennie. Informacje potrzebne do ich prawidłowego doboru są rozproszone między producentami i dystrybutorami, którzy posługują się różnymi oznaczeniami. Sprzedaż online wymaga więc czegoś więcej niż przeniesienia katalogu do internetu. Kluczowe jest połączenie i uporządkowanie danych tak, aby kierowca mógł znaleźć część pasującą do swojego samochodu – wskazują założyciele spółki.
Zarówno do analizy tych danych, jak i przygotowania ofert sprzedaży Autofixer zatrudnił AI. Technologia łączy informacje o samochodzie klienta i dostępnych częściach. Dopasowanie umożliwia podanie przez klienta numeru VIN, czyli unikatowego numeru identyfikacyjnego pojazdu.
– Autofixer łączy dane o pojazdach z katalogami części, ofertami dostawców i historią wcześniejszych dopasowań. Porządkuje numery i opisy produktów, ułatwiając kierowcom znalezienie części pasujących do ich samochodów – opisuje działanie technologii rozwijanej przez startup prezes Autofixera Szymon Jezierski.
Zdaniem eksperta
AI pomaga w e-commerce, ale nie zastąpi dobrych decyzji
AI pomaga firmom działającym w e-commerce B2C i B2B skrócić drogę od danych do decyzji. Z naszego doświadczenia wynika, że sprawdza się to w zarządzaniu informacją produktową, cenami i rabatami, prognozowaniu popytu, planowaniu zapasów czy obsłudze klienta. Wartość pojawia się wtedy, gdy na podstawie tych danych firma zmienia cenę, koryguje wielkość zamówienia albo harmonogram dostaw. Sam kolejny dashboard i raport niewiele zmieniają.
Z perspektywy klienta AI pomaga szybciej znaleźć właściwy produkt. Klient może opisać potrzebę własnymi słowami, a AI pomaga zawęzić wybór i zrozumieć różnice między ofertami. Historia zakupów i wcześniejszych interakcji pozwala lepiej dopasować podpowiedzi do preferowanych marek, przedziału cenowego czy momentu, w którym zwykle ponawia zakup. Nie powinna jednak ograniczać wyboru do tego, co już zna i kupował wcześniej. Moim zdaniem wartość AI na tym etapie warto mierzyć tym, o ile ułatwia klientowi podjęcie decyzji. Więcej wygenerowanych treści może tylko dołożyć mu pracy. Liczą się mniejszy wysiłek, mniej niepewności i kontrola nad tym, na jakiej podstawie sklep dopasowuje rekomendacje.
Autofixer woli inwestować w AI zamiast magazyny
Dwa podstawowe założenia Autofixera to rozwijanie wielu kanałów sprzedaży oraz działalność w tzw. modelu asset-light. Oznacza to, że za zapewnianie produktów odpowiadają dystrybutorzy. Autofixer nie magazynuje części, zamiast tego agreguje oferty dystrybutorów. Konkretny produkt kupuje dopiero po złożeniu zamówienia przez klienta. Dla startupu oznacza to mniejsze koszty działalności. Dystrybutorzy sprzedający części Autofixerowi i za jego pośrednictwem klientowi nie muszą z kolei inwestować we własne kanały sprzedaży B2C.
Pieniądze pozyskane od Orbit Capital Autofixer chce wydać przede wszystkim na kontynuację ekspansji w Europie. W ciągu miesiąca firma ma zacząć sprzedaż w Czechach.
– Do końca 2027 r. chcemy być obecni na wszystkich najważniejszych rynkach europejskich. Działamy już w dziewięciu krajach, więc mamy doświadczenie, które pomaga nam przygotowywać kolejne wejścia. Za każdym razem trzeba jednak dostosować ofertę, płatności, dostawy i obsługę klienta do lokalnych oczekiwań. Korzystamy przy tym ze wspólnej platformy i sieci dostawców, dzięki czemu możemy rozwijać sprzedaż bez budowania całego zaplecza od początku w każdym kraju – mówi Szymon Jezierski.
Autofixer chce z pozyskanych pieniędzy finansować także poszerzanie oferty części, rozbudowę zespołu oraz budowanie pozycji własnych serwisów e-commerce. Sprzedaż prowadzi na dużych platformach sprzedażowych takich jak Allegro czy Amazon. Ma też jednak własny sklep internetowy. Startup pracuje także nad aplikacją, która ma wspierać kierowców w użytkowaniu samochodu. Aplikacja ma pomóc firmie budować relację z klientem także pomiędzy zakupami.
Warto wiedzieć
Polscy sprzedawcy internetowi najwięcej zarabiają we własnych sklepach
Platformy sprzedażowe pozostają ważnym kanałem dla polskiego e-commerce. Ich rola jednak słabnie – wynika z opublikowanego w połowie roku raportu Fulfilio „Marketplace czy własny sklep?”. W okresie 12 miesięcy analizowanych w raporcie co piąty e-sklep odnotował spadek udziału marketplace’ów w łącznej sprzedaży online. Wzrost wskazało 17 proc. badanych firm, a 62 proc. zadeklarowało stabilny poziom. W tym samym czasie 28 proc. firm prowadzących kanał własny deklarowało wzrost jego udziału w sprzedaży online. Własne sklepy internetowe generowały także największy udział w przychodach wynoszący średnio 73 proc.
Dług zamiast oddawania udziałów
Pieniądze, które Autofixer pozyskał od Orbit Capital, to finansowanie typu venture debt, czyli rodzaj finansowania dłużnego. W Polsce i regionie ta forma finansowania dopiero się rozwija. Wartość najbardziej dojrzałego, amerykańskiego rynku w 2024 r. wyniosła 53 mld dolarów, a w 2025 r. rekordowe 69 mld dolarów.
Venture debt to odpowiedź na dwa duże problemy startupów. Po pierwsze, jako firmy bez ugruntowanej pozycji na rynku i przed osiągnięciem progu rentowności, startupy najczęściej nie mogą liczyć na standardowy kredyt w banku. Dlatego alternatywą jest pozyskiwanie kapitału od funduszy lub inwestorów prywatnych. W zamian jednak twórcy startupów dzielą się z inwestorami udziałami w swoich firmach. Fundusze venture debt udzielają zaś startupom pożyczek bez rozwadniania udziałów.
Orbit Capital chce wypełnić lukę na rynku
Właśnie ten model wybrali założyciele Orbit Capital. Model działalności funduszu zakłada udzielanie finansowania na kilka lat z karencją w spłacie kapitału. Elementem wynagrodzenia funduszu są warranty – instrument powiązany z przyszłą wartością spółki. Przedstawiciele funduszu nie angażują się jednak do bieżącego zarządzania firmą. Szukają za to spółek z konkretnym celem i perspektywą rozwoju – venture debt nie ma być kołem ratunkowym dla upadających spółek. I, jak wskazuje Wiktor Namysł, partner w Orbit Capital, zapotrzebowanie właśnie na ten typ finansowania na regionalnym rynku jest spore.
– Zainteresowanie venture debt jest na tyle duże, że po 18 miesiącach od pierwszego closingu drugiego funduszu podjęliśmy już decyzje inwestycyjne na ponad 50 proc. kapitalizacji funduszu, czyli ponad 250 mln zł – wskazuje Wiktor Namysł.
Drugie zamknięcie swojego najnowszego funduszu Orbit sfinalizował w lipcu 2026 r., osiągając kapitalizację na poziomie 107 mln euro. Maksymalna, ostateczna wartość to 120 mln euro. Autofixer to już druga inwestycja, którą w październiku ogłasza fundusz. Wcześniej finansowanie dłużne od Orbit Capital pozyskał startup Giganci Programowania – podobnie jak Autofixer – na ekspansję zagraniczną.
– W przypadku spółki Autofixer dynamiczny wzrost i mocne wskaźniki biznesowe potwierdzają zarówno dobre dopasowanie produktu do rynku, jak i skuteczność przyjętego modelu biznesowego. To właśnie na takim etapie finansowanie venture debt jest naturalnym narzędziem wspierającym dalszy rozwój, zapewniając dodatkowy kapitał na skalowanie biznesu bez konieczności rozwadniania dotychczasowych udziałów – wskazuje Wiktor Namysł.
Autofixer myśli już o kolejnej rundzie finansowania
Jak wskazuje Szymon Jezierski, kierowany przez niego startup na finansowanie dłużne zdecydował się świadomie, m.in. właśnie dlatego, że firma nie musiała decydować się na zmianę struktury udziałów.
– Jesteśmy dziś na etapie, na którym kapitał potrzebny jest przede wszystkim do skalowania sprawdzonego modelu, a nie jego poszukiwania. Dla spółki, która rośnie w tempie kilkudziesięciu procent rocznie i działa w dziewięciu krajach, venture debt to naturalne uzupełnienie kapitału pozyskanego od inwestorów. Pozwala finansować kapitał obrotowy i ekspansję na kolejne rynki, a jednocześnie wymaga dyscypliny finansowej – fundusz ocenia przede wszystkim przepływy pieniężne i zdolność do obsługi zadłużenia – mówi prezes Autofixera.
Startup w 2027 r. rozważa kolejną rundę kapitałową, tym razem udziałową. Dzięki finansowaniu od Orbit Capital może podejść do niej bez presji czasu – wskazuje Szymon Jezierski.
Główne wnioski
- Polski startup Autofixer chce rozszerzać działalność w Europie. Rozwija platformę e-commerce agregującą oferty sprzedaży części samochodowych. Działalność w tej specyficznej branży opiera na rozwijaniu opartej na AI technologii oraz modelu asset-light.
- Na rozwój Autofixer pozyskał 3 mln euro od finansowania dłużnego od Orbit Capital. Venture debt staje się coraz istotniejszą alternatywą dla startupów, które chcą rosnąć bez oddawania udziałów.
- Autofixer stawia na model sprzedaży za pośrednictwem wielu platform, a także swojego sklepu. Chce również rozwijać aplikację z funkcją asystenta dla klientów. To ma pozwolić na utrzymanie relacji z klientem także po sprzedaży.



