Kategoria artykułu: Biznes

Białkowy boom winduje ceny. Surowiec do odżywek niemal dwa razy droższy

Białko podbiło sklepowe półki – od jogurtów i batonów po napoje i odżywki dla sportowców. Popyt rośnie szybciej niż możliwości producentów, a ceny koncentratu białek serwatkowych są niemal dwukrotnie wyższe niż rok temu. Eksperci wyjaśniają, skąd biorą się podwyżki i czy odżywki białkowe rzeczywiście są nam potrzebne.

Rośnie zainteresowanie produktami wysokobiałkowymi, a białko wychodzi poza kategorię odżywek dla sportowców. Coraz częściej pojawia się w codziennych produktach: jogurtach, deserach, napojach, batonach, a nawet lodach i kawie./fot. gettyimages
Rośnie zainteresowanie produktami wysokobiałkowymi, a białko wychodzi poza kategorię odżywek dla sportowców. Coraz częściej pojawia się w codziennych produktach: jogurtach, deserach, napojach, batonach, a nawet lodach i kawie. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego odżywki białkowe zyskują na popularności i kto najczęściej po nie sięga.
  2. Jak zmieniły się ceny surowców wykorzystywanych do produkcji odżywek białkowych.
  3. Dlaczego producenci nie nadążają za rosnącym popytem na białko serwatkowe i co to oznacza dla konsumentów.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Moda na białko opanowała rynek spożywczy. Produkty wysokobiałkowe, jeszcze niedawno kojarzone głównie ze sportowcami i bywalcami siłowni, coraz częściej trafiają do codziennych zakupów. Rosnące zainteresowanie proteinami ma jednak swoją cenę. Surowce wykorzystywane do produkcji popularnych odżywek gwałtownie podrożały, a możliwości zwiększenia ich podaży pozostają ograniczone.

Ceny koncentratu białek serwatkowych wystrzeliły

Odżywki białkowe drożeją m.in. z powodu wzrostu cen koncentratu białek serwatkowych, wykorzystywanego do produkcji wielu popularnych produktów na rynku.

– Europejskie ceny WPC80 [koncentratu białek serwatkowych – red.] pod koniec lata 2025 r. wynosiły ok. 12 tys. euro za tonę. W szczycie, latem 2026 r., dochodziły do ok. 26 tys. euro za tonę, czyli były ponad dwukrotnie wyższe. W połowie września nastąpiła korekta do ok. 23,3 tys. euro za tonę, ale to nadal niemal dwa razy więcej niż przed rokiem. WPI90 [izolat białek serwatkowych – red.] podrożał wyraźnie mniej: z ok. 19,5 tys. euro za tonę we wrześniu 2025 r. do ok. 32,5 tys. euro za tonę latem 2026 r. Obecnie kosztuje ok. 28,8 tys. euro za tonę, czyli blisko 50 proc. więcej niż rok wcześniej. Za tak gwałtowny wzrost cen odpowiada przede wszystkim niedopasowanie podaży do bardzo szybko rosnącego popytu. Białka serwatkowe trafiają dziś nie tylko do odżywek, ale także do napojów, jogurtów, batonów, żywienia medycznego czy preparatów dla niemowląt – wyjaśnia Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka.

Podaży nie da się jednak szybko zwiększyć. Do produkcji koncentratu WPC80 i izolatu WPI90 potrzebne są specjalistyczne instalacje umożliwiające frakcjonowanie, koncentrację i suszenie białek. Rozbudowa takich mocy produkcyjnych wymaga czasu i inwestycji.

Producenci nie nadążają za popytem

Problemem jest nie tylko dostępność serwatki, lecz przede wszystkim ograniczona zdolność jej przetwarzania na składniki o wysokiej zawartości białka. Tymczasem zainteresowanie nimi rośnie na całym świecie.

– Wielu europejskich producentów ma już znaczną część tegorocznej produkcji zakontraktowaną. Serwatka jako surowiec do produkcji koncentratu lub izolatu białek serwatkowych jest przede wszystkim produktem ubocznym produkcji sera, więc jej podaży nie można gwałtownie zwiększyć niezależnie od rynku serów. Tymczasem cena sera gouda w UE jest obecnie o ok. 21 proc. niższa niż rok temu, co ogranicza ekonomiczną zachętę do silnego zwiększania produkcji sera. W I półroczu 2026 r. produkcja sera zwiększyła się w Polsce o 4,9 proc., podczas gdy produkcja OMP [odtłuszczonego mleka w proszku – red.] wzrosła o ok. 21 proc., a masła o ok. 19 proc. Pokazuje to, że dodatkowy surowiec mleczny był kierowany również do innych kierunków przetwórstwa, a produkcja sera, i tym samym podaż serwatki, rosła znacznie wolniej – dodaje Marcin Hydzik.

Wzrost cen widać również na polskim rynku. We wrześniu 2025 r. serwatka w proszku kosztowała średnio około 976 euro za tonę. Rok później było to już około 1550 euro, czyli niemal 60 proc. więcej.

– Zatem zwykła serwatka w proszku podrożała w Polsce o niemal 60 proc., podczas gdy WPC80 w szczycie kosztowało ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. To pokazuje, że wzrost cen WPC nie wynika wyłącznie ze wzrostu ceny podstawowego surowca. Najważniejszym czynnikiem jest bardzo szybki wzrost globalnego popytu na wysokobiałkowe składniki, który zderzył się z ograniczonymi możliwościami szybkiego zwiększenia ich produkcji. Rosnący popyt na WPC i WPI może z kolei dodatkowo wzmacniać ceny zwykłej serwatki, ponieważ korzystne ceny WPC i WPI zwiększają popyt na surowiec do ich produkcji – mówi Marcin Hydzik.

Zdaniem eksperta

Ograniczona podaż wywiera presję na ceny serwatki

Serwatka oraz jej przetwory należą do nielicznej grupy produktów mlecznych, których ceny wzrosły w bieżącym roku. W dodatku dynamika tych wzrostów była bardzo wysoka. Od stycznia do września średnie krajowe ceny sprzedaży serwatki w proszku w zakładach monitorowanych przez Ministerstwo Rolnictwa wzrosły o prawie 50 proc., osiągając rekordowy poziom. Dynamiczne podwyżki obserwujemy nie tylko w Polsce, lecz także na całym rynku unijnym. Równolegle mocno podrożały w hurcie produkty wysoko przetworzone, takie jak koncentraty i izolaty białek serwatkowych. Dostępne dane wskazują, że ceny transakcyjne w eksporcie tych produktów z Polski wzrosły od stycznia do lipca 2026 r. o 70–80 proc.

Presję na ceny wywiera z jednej strony ograniczona podaż. Jak wynika z danych GUS, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2026 r. krajowa produkcja serwatki w proszku w średnich i dużych zakładach była o 6 proc. niższa niż rok wcześniej. Z kolei po stronie popytowej widzimy ożywienie na rynku światowym. Wprawdzie Chiny, największy odbiorca unijnego przemysłu, nadal kupują wyraźnie mniej serwatki z UE, lecz równolegle zakupy w Unii znacznie zwiększyły m.in. Indonezja, Wietnam, Filipiny, Indie i Ukraina. Korzystają na tym również polscy producenci i eksporterzy.

Równocześnie rośnie popyt na produkty dalszego przetwórstwa o wysokiej zawartości białka. Od stycznia do lipca 2026 r. wolumen eksportu tego asortymentu z Polski był o 23 proc. wyższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Polska nie tylko zwiększa sprzedaż na rynek UE, lecz także rozwija eksport na odległe rynki, takie jak Indie czy Japonia.

Boom na odżywki białkowe

Zdaniem Anny Radowickiej, dietetyczki i technolożki żywności, popularność odżywek białkowych nie wynika wyłącznie ze wzrostu rzeczywistego zapotrzebowania organizmu na ten składnik.

– Białko stało się dziś również silnym komunikatem konsumenckim. Kojarzy się ze zdrowiem, aktywnością fizyczną, sytością, redukcją masy ciała i budowaniem mięśni. Produkty wysokobiałkowe wyszły więc poza środowisko sportowe i trafiły do codziennego koszyka konsumenta – mówi Anna Radowicka.

Ekspertka zwraca jednak uwagę, że czym innym jest rzeczywiste zapotrzebowanie na białko, a czym innym wygoda korzystania z gotowych odżywek.

– Zapotrzebowanie zdrowej osoby dorosłej na białko wynosi około 0,83 g/kg masy ciała na dobę. Większa podaż może być uzasadniona m.in. u osób intensywnie trenujących, osób starszych, podczas redukcji masy ciała czy w określonych sytuacjach klinicznych. W praktyce wiele osób jest w stanie pokryć zapotrzebowanie na białko zwykłą, prawidłowo zbilansowaną dietą. Dlatego odżywka białkowa dla większości zdrowych osób nie jest produktem niezbędnym. Jest przede wszystkim wygodnym i skoncentrowanym źródłem białka. Może ułatwiać realizację podaży białka osobie aktywnej, będącej na diecie redukcyjnej albo mającej trudność z dostarczeniem odpowiedniej ilości tego składnika z tradycyjnej żywności. Nie oznacza to jednak, że bez odżywki nie można prawidłowo zbilansować diety – wyjaśnia Anna Radowicka.

Rosnące ceny mogą więc skłonić część konsumentów do ponownego przemyślenia zakupów i porównania odżywek z tradycyjnymi źródłami białka.

– Konsument może mocniej porównywać koszt porcji i ilość białka z alternatywnymi źródłami: nabiałem, jajami, mięsem, rybami czy produktami strączkowymi. Jeżeli różnica cenowa będzie duża, część osób kupujących odżywki bardziej z powodu trendu i wygody niż rzeczywistej potrzeby może ograniczyć ich zakup – dodaje Anna Radowicka.

Producenci podnoszą ceny, sieci rozwijają ofertę

Rosnące zainteresowanie żywnością wysokobiałkową dostrzegają również sieci handlowe. Marcin Szczygielski, menedżer w Biedronce, przyznaje, że klienci coraz chętniej sięgają po takie produkty.

– Jest to kategoria, która w ostatnich latach wyraźnie się rozwija, m.in. wraz z rosnącą popularnością aktywnego stylu życia, treningów oraz większą świadomością konsumentów dotyczącą składu produktów i zawartości białka w codziennej diecie. W Biedronce konsekwentnie rozwijamy tę kategorię, tak aby klienci mieli dostęp do szerokiej i różnorodnej oferty dopasowanej do różnych potrzeb. W przypadku odżywek białkowych mogą wybierać m.in. spośród koncentratów białka serwatkowego WPC dostępnych w różnych smakach i pojemnościach. Zna wspomnieć też o izolatach białek oraz produktach na bazie białka roślinnego. Rynek produktów wysokobiałkowych, podobnie jak inne kategorie spożywcze, podlega zmianom cenowym wynikającym m.in. z sytuacji na rynku surowców oraz kosztów produkcji – dodaje Marcin Szczygielski.

Zdaniem eksperta

Moda na produkty wysokobiałkowe zwiększa konkurencję o surowce

Activlab podniósł ceny odżywek zawierających WPC i WPI. W ciągu ostatniego roku ceny surowców wzrosły średnio o 90 proc. w przypadku WPC i około 50 proc. w przypadku WPI. Podwyżki wynikają przede wszystkim ze wzrostu cen koncentratu białek serwatkowych na rynku surowców.

Najważniejszą przyczyną tegorocznych wzrostów była przewaga popytu nad możliwościami przemysłu w zakresie przetwarzania serwatki na WPC i WPI. Sama dostępność płynnej serwatki nie gwarantuje dostępności koncentratu. Potrzebne są odpowiednie moce produkcyjne w zakresie filtracji, ultrafiltracji, koncentracji i suszenia. Rośnie zainteresowanie produktami wysokobiałkowymi, a białko wychodzi poza kategorię odżywek dla sportowców. Coraz częściej pojawia się w codziennych produktach: jogurtach, deserach, napojach, batonach, a nawet lodach i kawie.

Rosnąca popularność produktów high protein zwiększa konkurencję o surowce białkowe. Producenci odżywek sportowych kupują WPC i WPI na tym samym rynku co producenci żywności wysokobiałkowej, żywienia medycznego i produktów dla niemowląt. Popyt rośnie szybciej niż możliwości produkcyjne, co wywiera presję na ceny surowców. Mechanizm jest prosty: większy popyt przy podaży, której nie można szybko zwiększyć, powoduje silny wzrost cen. Oba te czynniki wzajemnie wzmacniają presję cenową.

Rosnąca popularność produktów wysokobiałkowych nie oznacza jednak, że konsumenci zaakceptują każdą podwyżkę. We wrześniu wysokie ceny skłaniały do poszukiwania alternatywnych źródeł białka i ograniczania zakupów WPC. Dodatkowym problemem pozostaje ograniczona dostępność surowca przy utrzymującym się dużym popycie. Na rynku pojawiają się więc alternatywy, w tym białka roślinne oraz pochodzące z innych źródeł, np. białko jaja kurzego (egg protein).

Główne wnioski

  1. Odżywki białkowe drożeją wraz ze wzrostem cen surowców. W szczytowym momencie, latem 2026 r., europejskie ceny koncentratu białek serwatkowych WPC80 były ponad dwukrotnie wyższe niż pod koniec lata 2025 r. Po wrześniowej korekcie nadal pozostawały niemal dwa razy wyższe niż rok wcześniej. Izolat WPI90 kosztował z kolei blisko 50 proc. więcej niż we wrześniu 2025 r.
  2. Za podwyżkami stoją rosnący popyt i ograniczone możliwości produkcyjne. Białko serwatkowe trafia już nie tylko do odżywek dla sportowców, lecz także do jogurtów, napojów, batonów i produktów żywienia medycznego. Zwiększenie produkcji koncentratów i izolatów wymaga jednak specjalistycznych instalacji, a dostępność serwatki zależy m.in. od wielkości produkcji sera. W efekcie producenci nie są w stanie szybko odpowiedzieć na wzrost zapotrzebowania.
  3. Moda na białko wykracza poza środowisko sportowe, ale wysokie ceny mogą ostudzić zainteresowanie odżywkami. Produkty wysokobiałkowe coraz częściej trafiają do codziennego koszyka konsumentów, choć – jak podkreślają eksperci – większość zdrowych dorosłych może pokryć zapotrzebowanie na białko odpowiednio zbilansowaną dietą. Dalsze podwyżki mogą skłaniać kupujących do porównywania kosztów i częstszego wybierania tradycyjnych źródeł białka.