Cava podąża śladami prosecco. Jednak jej rosnąca popularność może być problemem dla producentów
Choć wartość rynku wina w Polsce spada, to segment win musujących radzi sobie całkiem dobrze. Coraz większą uwagę konsumentów przyciąga hiszpańska cava, której drogę w Polsce przetarło włoskie prosecco. Wkrótce jednak może pojawić się problem z dostępnością bąbelków.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaka jest obecnie pozycja na rynku prosecco i cavy.
- Ile pieniędzy wydają rocznie Polacy na cavę.
- Czy cavy może wkrótce zabraknąć na rynku.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Polacy lubują się w winach musujących. Co prawda, według najnowszych danych NielsenIQ w ciągu ostatnich 12 miesięcy Polacy wydali na alkohol niemal 51,2 mld zł, czyli o 2,4 proc. mniej niż rok wcześniej. A wartość sprzedaży wina spadła w tym czasie o 4,1 proc. To na tym tle segment win musujących radzi sobie relatywnie dobrze. Jego wartość sprzedaży w ostatnich 12 miesiącach spadła o 1,8 proc., ale jednocześnie wolumen wzrósł o 0,7 proc.
– Znaczenie win musujących w całej kategorii wina rośnie, ponieważ segment ten notuje mniejsze spadki niż cały rynek. Obecnie już ponad co piątą złotówkę wydaną na wino Polacy przeznaczają na tzw. bąbelki – mówi Anna Wagner, partnerka biznesowa ds. klientów w NielsenIQ.
Według danych nieco lepiej pod względem sprzedaży na polskim rynku od włoskiego prosecco radzi sobie hiszpańska cava.
– Cava to niecały 1 proc. całkowitej wartości sprzedaży wina i nieco powyżej 4 proc. wina musującego. Polacy wydają na nią rocznie ponad 44 mln zł. Jest to zatem produkt niszowy, który cieszy się wzrostem wartości sprzedaży o 2,2 proc. W porównaniu do spadków wartości sprzedaży wina i wina musującego to całkiem niezły wynik – ocenia Anna Wagner.
Jednak wzrosty wartości sprzedaży nie idą w parze ze zmianą wielkości sprzedaży rok do roku.
– W ciągu ostatnich 12 miesięcy wolumen cavy spadł o 3,7 proc. Jeśli jednak cava utrzyma tendencje wzrostowe w jej wartości sprzedaży, a champagne nie będzie walczył o utrzymanie się na podium, to w top 3 wkrótce zauważymy przetasowanie i cava wkroczy na 3 miejsce, zaraz po prosecco i asti. Pod względem wielkości sprzedaży już na tym podium jest – podkreśla Anna Wagner.
Cava beneficjentką sukcesu prosecco
Zdaniem ekspertów konsumenci, którzy dzięki prosecco poznali i polubili wina musujące, coraz częściej zaczynają poszukiwać większej różnorodności i bardziej złożonych profili smakowych. I tutaj pojawia się przestrzeń dla win produkowanych metodą tradycyjną, takich jak cava.
– Fermentacja wtórna w butelce, czas dojrzewania na osadzie czy możliwość budowania profilu wina przez łączenie różnych szczepów dają znacznie większe możliwości kreowania aromatów i struktury. Cava może więc odpowiadać na rosnącą potrzebę konsumentów, którzy chcą już nie tylko „picia bąbelków”, ale także odkrywania różnic, pochodzenia, sposobu produkcji i charakteru wina – tłumaczy Joanna Dolęga-Semczuk, członek zarządu i dyrektor ds. handlu i marketingu w firmie Henkell Freixenet Polska, która w swoim portfolio ma prosecco Mionetto oraz cavę Freixenet.
Uważa, że prosecco w dużym stopniu zbudowało swój sukces na konsekwentnym, łatwo rozpoznawalnym profilu – świeżym, owocowym i orzeźwiającym – opartym na szczepie glera i metodzie Charmata.
– To właśnie ta prostota i przystępność były jego ogromną siłą. Cava może natomiast wykorzystać kolejny etap dojrzewania kategorii: przejście od demokratyzacji win musujących do większej specjalizacji, różnorodności i poszukiwania jakości. Dlatego powiedziałabym, że cava jest beneficjentką sukcesu prosecco nie dlatego, że konkuruje z nim o tego samego konsumenta, ale dlatego, że prosecco poszerzyło całą kategorię i stworzyło dla niej nowych konsumentów. Dziś część z nich jest po prostu gotowa zrobić kolejny krok – ocenia ekspertka.
Czy przez problemy z surowcem zabraknie cavy?
Rosnąca popularność cavy z pewnością będzie sprzyjać jej obecności na rynku. Nie oznacza to jednak, że automatycznie jej dostępność będzie rosła w takim samym tempie jak popyt.
– W przypadku cavy mamy dziś do czynienia z bardzo konkretnym ograniczeniem po stronie podaży. Hiszpański sektor winiarski od kilku lat mierzy się z konsekwencjami zmian klimatycznych, w tym przede wszystkim z suszą w Katalonii. Ograniczona dostępność wody wpływa na wielkość zbiorów, a tym samym na dostępność surowca potrzebnego do produkcji wina bazowego. To jest szczególnie istotne w sytuacji, kiedy jednocześnie rośnie zainteresowanie winami musującymi produkowanymi metodą tradycyjną – zaznacza Joanna Dolęga-Semczuk.
Jak podkreśla, dodatkowym wyzwaniem jest zmiana strategii części producentów, którzy rezygnują z produkcji cavy i koncentrują się na winach musujących poza apelacją.
– Daje im to większą elastyczność w zakresie wykorzystania szczepów, pochodzenia winogron czy zasad produkcji. Z perspektywy całej kategorii oznacza to jednak, że wzrost popytu na cavę nie musi automatycznie przekładać się na proporcjonalny wzrost jej podaży. Dlatego w najbliższych latach możemy obserwować ciekawą sytuację. Cava może zyskiwać na popularności, a jednocześnie pozostawać kategorią o ograniczonej dostępności. To może mieć również pozytywny wymiar – presja popytowa i ograniczona podaż mogą wzmacniać postrzeganie cavy jako produktu bardziej jakościowego i wyspecjalizowanego – wyjaśnia Joanna Dolęga-Semczuk
Jej zdaniem cava nie powinna próbować konkurować z prosecco wyłącznie skalą dostępności. Jej przewagą jest właśnie tradycyjna metoda produkcji, większa złożoność i różnorodność stylów.
– Jeśli kategoria będzie dobrze wykorzystywała te atuty, ograniczona podaż nie musi być wyłącznie problemem – może stać się elementem budowania jej wartości i prestiżu – dodaje członek zarządu i dyrektor ds. handlu i marketingu w firmie Henkell Freixenet Polska.
Zdaniem eksperta
„Bąbelki” zdemokratyzowały elegancję
· Prosecco (kilkanaście – kilkadziesiąt zł): Król codziennej dostępności. Lekkie, owocowe, stworzone do kawiarnianych ogródków, na spotkania ze znajomymi i jako baza kultowych drinków.
· Cava (kilkadziesiąt – 100 zł): Złoty środek. Powstaje metodą tradycyjną, z drugą fermentacją w butelce, dając szampańską strukturę i drożdżową głębię w bardzo rozsądnej cenie.
· Szampan (od 100 zł do kilku tysięcy zł): Ikona i luksus. Dedykowany wernisażom, rautom i chwilom, które chcemy zapamiętać na zawsze.
Dlaczego tak je kochamy? Bo „bąbelki” zdemokratyzowały elegancję. Pasują absolutnie do wszystkiego – od niedzielnego brunchu, przez obiad i spotkanie w plenerze, po uroczystą kolację. Kwasowość i musowanie błyskawicznie zdejmują z nas codzienny ciężar. Niezależnie od apelacji, metody i ceny, dodają blasku każdemu, kto po nie sięga. Dlatego ten rynek będzie się dalej rozwijał.
Główne wnioski
- Według najnowszych danych NielsenIQ wartość sprzedaży win musujących spada znacznie wolniej niż całej kategorii wina, a ich wolumen nawet rośnie. To pokazuje, że konsumenci nie rezygnują z tej kategorii mimo presji na wydatki. Coraz mocniejszą pozycję na rynku w Polsce buduje hiszpańska cava.
- Prosecco spopularyzowało wina musujące w Polsce i przyciągnęło do kategorii nowych konsumentów. Część z nich zaczyna szukać bardziej złożonych smaków i produktów wytwarzanych metodą tradycyjną, co tworzy przestrzeń do dalszego wzrostu cavy. Ta z kolei może być kolejnym beneficjentem popularności prosecco.
- Rosnąca popularność cavy może spowodować problemy z jej dostępnością. Susza i problemy z surowcem w Hiszpanii, a także odchodzenie części producentów od apelacji cava ograniczają możliwości zwiększania podaży. Paradoksalnie może to wzmacniać jej pozycjonowanie jako produktu bardziej jakościowego i wyspecjalizowanego.

