Kategorie artykułu: Biznes Świat

Debiut SpaceX wywołał boom na spółki kosmiczne. Inwestorzy rzucili się na akcje

Szum wokół debiutu SpaceX doprowadził do szaleństwa w giełdowym sektorze kosmicznym. W ostatnich miesiącach wzrosty kursów sięgają kilkuset procent. Duży ruch powiązany z branżą widać nawet na rynkach prywatnych. Sprawdzamy, które podmioty zyskały najwięcej, a które mogą dopiero wzbudzić zainteresowanie.

Oczywiście największym beneficjentem debiutu giełdowego SpaceX jest Elon Musk, którego majątek przekroczył bilion dolarów. Fot. Spencer Platt/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Które spółki giełdowe najbardziej skorzystały na oczekiwaniach związanych z debiutem SpaceX.
  2. Dlaczego operatorzy posiadający widmo częstotliwości stali się atrakcyjnym celem dla inwestorów.
  3. Jak boom wokół SpaceX wpłynął na finansowanie prywatnych firm działających w sektorze kosmicznym.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W piątek, 12 czerwca, na amerykańskiej giełdzie zadebiutował SpaceX. Pierwszą sesję zamknął 19 proc. na plusie. Dla graczy giełdowych to już stare dzieje.

Inwestorzy mają to do siebie, że lubią przewidywać przyszłość. Mówi się, że „uwzględniają coś w cenach”. Innymi słowy, dokonują ruchów giełdowych – kupują lub sprzedają akcje – w oczekiwaniu na jakieś wydarzenie. Właśnie dlatego kupowali akcje spółek kosmicznych jeszcze długo przed debiutem SpaceX. Spodziewali się dużego zainteresowania branżą w przypadku IPO podmiotu Elona Muska.

Skalę zjawiska potęgowały inne dobre wieści związane ze SpaceX, takie jak np. przeprowadzony pod koniec maja dwunasty test rakiety Starship. Inwestorzy dosłownie „wyżywali się” na spółkach kosmicznych, masowo skupując ich akcje za każdym razem, gdy coś pozytywnego wydarzyło się w firmie Elona Muska. Nie mogli kupować bezpośrednio akcji SpaceX, więc radzili sobie w inny sposób.

Teraz gdy debiut SpaceX stał się faktem, notowania innych przedstawicieli branży trochę spadły. Nie oznacza to jednak, że inwestorzy z nich rezygnują. Tradycyjnie sprzedają fakty, czyli reagują na ziszczenie się scenariusza, dla którego wcześniej kupowali akcje.

Rocket Lab i AST SpaceMobile największymi beneficjentami zainteresowania SpaceX

Naturalnym beneficjentem szału na SpaceX jest dla Rocket Lab. Spółka ma bardzo podobny model biznesowy do podmiotu Elona Muska i jest uznawana za jego głównego konkurenta. Przede wszystkim oferuje usługi budowy i wynoszenia satelit na orbitę. Produkuje też oprogramowanie, podsystemy i platformy dla statków kosmicznych.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Notowania spółki podskoczyły na przestrzeni ostatniego roku o 287 proc. Największy wzrost spółka zaliczyła w maju, na fali oczekiwań wobec bliskiego debiutu SpaceX i w obliczu udanego testu rakiety Starship. Pochodzący z Nowej Zelandii podmiot jeszcze nigdy nie zanotował zysku. Pod tym względem podobny jest do Ast SpaceMobile.

Teksańska spółka buduje kosmiczną sieć szerokopasmową dla standardowych smartfonów. Rywalizuje więc bezpośrednio ze Starlinkiem od SpaceX. Jej notowania są niemal 100 proc. na plusie, jeżeli spojrzymy na ostatnie 12 miesięcy. To również przede wszystkim efekt pozytywnego zainteresowania SpaceX, bo w samym Ast nic szczególnie optymistycznego się nie wydarzyło.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Spółki posiadające widmo częstotliwości przyciągają uwagę inwestorów

Ze SpaceX, Ast SpaceMobile, ale też z Amazonem powiązana jest inna grupa podmiotów kosmicznych, która święci teraz triumfy. Mowa o tradycyjnych operatorach satelitarnych, którzy posiadają ciekawą technologię. Dysponują prawami do wykorzystywania określonych częstotliwości elektromagnetycznych służących do przesyłania sygnałów.

Tego rodzaju zasobami częstotliwości szczególnie zainteresowane są spółki rozwijające internet satelitarny. W zeszłym roku SpaceX podpisał ze spółką EchoStar umowę zakupu licencji na częstotliwości o szerokości pasma 65 MHz, opiewającą na 17 mld dolarów. Od tego czasu notowania EchoStara wzrosły czterokrotnie. Inwestorzy czekają na kolejne duże umowy. Podpisać je mogą właśnie SpaceX, AST SpaceMobile i Amazon, tylko pojawia się pytanie: z kim, jak nie z EchoStarem?

Ze spółką ViaSat akcje spółki podskoczyły o 436 proc. w ostatnim roku. Spółka znana jest przede wszystkim z widma z pasmem L, cenionego za możliwość przesyłania sygnałów na wyjątkowo duże odległości i przenikania przez przeszkody. Podobny model działalności ma inny potencjalny zwycięzca całej tej sytuacji: spółka Iridium Communications. Jej notowania są 61 proc. na plusie w ostatnim roku.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Europejskie i amerykańskie koncerny kosmiczne mogą jeszcze skorzystać na boomie

Notowania tych spółek wystrzeliłyby w przypadku dużej umowy z którymś z dostawców internetu satelitarnego. Za to samo oczekiwanie na umowę zagwarantowało im już spore wzrosty. Są jednak takie podmioty, które, chociaż są powiązane z sektorem kosmicznym, to w ostatnich tygodniach jakby świat o nich zapomniał. Warto o nich wspomnieć, bo być może inwestorzy wkrótce po nie sięgną.

Ciekawym wyborem mogą być francuskie Airbus i Safran. Są współwłaścicielami Ariane Group, jednego z największych europejskich graczy, jeżeli chodzi o kosmiczne systemy nośne oraz technologie obronne. To Ariane odpowiada za dostęp Europy do przestrzeni kosmicznej, więc jeżeli chodzi o kosmos, jest w praktyce najważniejszym podmiotem na starym kontynencie.

To, co w Europie robi Ariane Group – zapewnia dostęp do przestrzeni kosmicznej – w USA przez długi czas robiła spółka ULA, zanim jej obowiązki przejął SpaceX. Właścicielem ULA są Lockheed Martin oraz Boeing, który też przecież ma dział kosmiczny w swojej firmie.

To nie koniec europejsko-amerykańskich wątków. Jako potencjalnych beneficjentów współpracy ESA z NASA w zakresie projektów powiązanych z Księżycem wskazuje się włoską spółkę Leonardo i francuskiego Thalesa.

Przenosząc się już wyłącznie za ocean: podczas misji Arthemis II zorganizowanej przez NASA rolę odgrywały amerykańskie spółki Northrop Grumman i RTX, więc też są godne uwagi. Większość wspomnianych przez nas podmiotów nie budziła w ostatnich miesiącach dużego zainteresowania. A już na pewno nie – nagłego, spekulacyjnego, związanego z debiutem SpaceX.

Rekordowe inwestycje funduszy VC w prywatne spółki kosmiczne

Szał wokół SpaceX objął też spółki prywatne. Szczególnie aktywne stały się w branży kosmicznej fundusze venture capital. Jak wynika z danych firmy PitchBook, tylko w zeszłym roku fundusze VC zainwestowały w amerykańskie spółki kosmiczne aż 7,1 mld dolarów. Rok wcześniej było to raptem 2,5 mld. Dotychczas najlepszy wynik wyniósł 4 mld w 2021 r.

Obecny rok również zapowiada się rekordowo. CesiumAstro, specjalizujące się w projektowaniu i produkcji zaawansowanych systemów łączności na potrzeby przemysłu kosmicznego i lotniczego, przyciągnęło właśnie 470 mln dolarów finansowania. W Northwood Space, który buduje infrastrukturę naziemną do komunikacji z satelitami, fundusze vc zainwestowały 100 mln dolarów. Nieco mniej, bo 90 mln dolarów zainwestowano w Observable Space, producenta teleskopów.

Zainteresowanie spółkami prywatnymi to efekt nie tylko szału na spółki kosmiczne, ale także udanego, zakończonego dwucyfrowym wzrostem debiutu SpaceX. Inwestorzy liczą na wielkie bingo przy debiucie giełdowym kolejnych podobnych spółek.

Główne wnioski

  1. Debiut SpaceX stał się katalizatorem silnego wzrostu zainteresowania całym sektorem kosmicznym. Inwestorzy zaczęli kupować akcje firm powiązanych z branżą jeszcze przed wejściem spółki na giełdę, zakładając, że wydarzenie przyciągnie kapitał do całego segmentu rynku. Największymi beneficjentami tego trendu były przedsiębiorstwa działające w obszarach zbliżonych do działalności SpaceX, w tym Rocket Lab oraz AST SpaceMobile. W wielu przypadkach wzrosty kursów były napędzane przede wszystkim oczekiwaniami inwestorów, a nie przełomowymi wydarzeniami operacyjnymi w samych spółkach.
  2. Szczególną uwagę rynku przyciągnęły firmy posiadające prawa do wykorzystywania cennych częstotliwości elektromagnetycznych. Widmo częstotliwości jest kluczowym zasobem dla rozwoju internetu satelitarnego, dlatego inwestorzy zakładają, że operatorzy tacy jak EchoStar, ViaSat czy Iridium Communications mogą stać się partnerami największych dostawców usług kosmicznej łączności. Oczekiwania dotyczące potencjalnych kontraktów przełożyły się na znaczące wzrosty wycen tych przedsiębiorstw, nawet jeśli część przewidywanych umów nie została jeszcze zawarta.
  3. Rosnące zainteresowanie sektorem kosmicznym widoczne jest nie tylko na giełdzie, lecz także na rynku prywatnym. Fundusze venture capital wyraźnie zwiększyły skalę inwestycji w firmy rozwijające technologie kosmiczne, telekomunikacyjne i satelitarne. Dane przytoczone w tekście wskazują na rekordowy napływ kapitału do branży oraz duże zainteresowanie młodymi spółkami rozwijającymi infrastrukturę i rozwiązania dla sektora kosmicznego. Inwestorzy liczą, że kolejne firmy mogą w przyszłości powtórzyć sukces debiutu SpaceX.