Alibaba wygrywa w sądzie z administracją USA. Zakaz Pentagonu musi zostać wycofany

Amerykański sąd stanął po stronie chińskiej spółki Alibaba w sporze z administracją Donalda Trumpa. Chodzi o „czarną listę” wprowadzoną przez Pentagon. Firmy lobbingowe w USA mogą stracić kontakty z rządem jeżeli będą współpracować z podmiotami, w przypadku których Departament Obrony uznał, że wspierają chińskie wojsko.

Sąd Federalny w San Jose w Kalifornii nakazał administracji Donalda Trumpa zaprzestanie egzekwowania przepisów, na mocy których firmy lobbingowe nie mogą współpracować na rzecz chińskiej firmy Alibaba. Wydany w poniedziałek wyrok nie oznacza jednak, że spółka zostanie wykreślona z tzw. „czarnej listy” Pentagonu – informuje Bloomberg.

W czerwcu Departament Obrony rozszerzył listę 1260H o kolejne podmioty. Chodzi o klasyfikację firm, które w ocenie amerykańskich władz są powiązane z chińskim państwem, tamtejszym wojskiem lub sektorem obronnym. Zgodnie ze zmianą przepisów z 30 czerwca 2026 r., przedsiębiorstwo wpisane na „czarną listę” nie może zawierać z Pentagonem kontraktów na dostarczenie określonych towarów i usług. Dodatkową konsekwencją jest również ograniczenie współpracy firm lobbingowych z przedsiębiorstwami powiązanymi z chińskim aparatem władzy.

Lobbing w USA jest sformalizowaną działalnością gospodarczą. Firmy z branży mogą zostać wynajęte, aby reprezentować interes klienta przed ustawodawcą, np. w kontaktach z kongresmenami. Takie działanie musi być jednak w pełni transparentne – przepisy wymagają prowadzenia rejestru i raportowania, kto płaci za wpływanie na proces legislacyjny.

Obecność na „czarnej liście” Pentagonu to spory cios dla chińskich firm

Decyzja o wpisaniu na czarną listę chińskich spółek – w czerwcu zostały dodane Alibaba, Tencent oraz Baidu, czyli najwięksi gracze rozwijający AI w Państwie Środka – wywołała duże poruszenie w branży lobbingowej. W praktyce firmy musiały dokonać wyboru. Dalsza współpraca z podmiotami, które nie mogą starać się o kontrakty Departamentu Obrony, miała poskutkować utratą kontaktów z amerykańską administracją.

Jak wskazał Bloomberg, największe firmy lobbingowe w USA zdecydowały się zerwać współpracę z chińskimi gigantami technologicznymi. Alibabę wcześniej reprezentowało pięć spółek, a Tencent cztery. W świetle poniedziałkowego wyroku współpraca może jednak zostać przywrócona.

Polecamy: Alibaba chwali się nowymi osiągnięciami na polu AI

Sąd jednocześnie nie zdecydował o usunięciu Alibaby z listy 1260H. Firma zabiegała o to, ponieważ utrzymuje, że nie wspiera Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Obecność na „czarnej liście” ogranicza spółce możliwość pozyskania kontraktów z amerykańskim wojskiem, ale także pozyskanie pieniędzy z różnych grantów finansowanych przez Pentagon. Na wskazanej liście znajduje się obecnie 188 podmiotów.

Alibaba to grupa technologiczna zajmująca się handlem internetowym, biznesem chmurowym oraz sztuczną inteligencją. W jej skład wchodzi m.in. platforma e-commerce AliExpress. W II kw. 2026 r. koncern wypracował przychody na poziomie ok. 39,64 mld dolarów przy 1,54 mld dolarów zysku.