Brytyjskie MSZ: Aleksiej Nawalny został otruty w więzieniu. Rosja użyła trucizny z południowoamerykańskiej żaby
Wielka Brytania oraz cztery inne państwa ustaliły, że Aleksiej Nawalny nie zmarł z przyczyn naturalnych. Rosyjski opozycjonista został otruty w więzieniu toksyną pochodzącą z trującej żaby z Ameryki Południowej.
"Rosja twierdzi, że Nawalny zmarł z przyczyn naturalnych. Ale biorąc pod uwagę toksyczność epibatydyny oraz zgłoszone objawy, jest bardzo prawdopodobne, że został otruty. Zmarł w więzieniu, co oznacza, że Rosja miała środki, motyw i okazję, by podać mu tę truciznę. Znamy przecież rosyjskie podejście do prawa międzynarodowego i Konwencji o broni chemicznej" – czytamy w oświadczeniu brytyjskiego MSZ - pisze "Daily Mail". Zdaniem władz, Nawalnego bowiem otruto trucizną pochodzącą z żab strzałkowatych. To silnie toksyczna żaba z Ameryki Południowej. Trucizna ta nie występuje naturalnie w Rosji.
Ministerstwo przypomina, że Rosja już raz próbowała otruć Nawalnego środkiem chemicznym nowiczok w 2020 r. Tej samej trucizny użyto też do otrucia rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córki. Oboje przeżyli.
"Nasze ustalenia jeszcze raz podkreślają, że Rosja musi zostać ukarana za jej ciągłe łamanie Konwencji o broni chemicznej oraz Konwencji o broni biologicznej i toksykologicznej. Jesteśmy też zaniepokojeni, że Rosja nie zniszczyła wszystkich swoich zapasów broni chemicznej. Zrobimy też wszystko, by Moskwa poniosła odpowiedzialność za tę zbrodnię" – dodaje brytyjski resort w komunikacie.
Rosja już raz otruła Nawalnego w więzieniu
"Daily Mail" przypomina, że Aleksiej Nawalny, który walczył z korupcją wśród rosyjskich władz, a także organizował antyputinowskie demonstracje, odsiadywał wyrok 19 lat za ekstremizm. W 2020 r. otruto go na Syberii bronią chemiczną. Po międzynarodowych naciskach Kreml zgodził się na przewiezienie opozycjonisty do Berlina na leczenie. Powrócił on jednak w styczniu 2021 r. do Moskwy. Został aresztowany, a potem zmarł w więzieniu. Rosja twierdzi, że zmarł z przyczyn naturalnych.
Początkowo Moskwa nie chciała wydać rodzinie ciała, by pogrzeb Nawalnego odbył się po cichu i by nie stał się antyputinowską demonstracją. Po kolejnych międzynarodowych naciskach Kreml wydał ciało rodzinie. Pogrzeb stał się największym protestem przeciw władzom od początku inwazji na Ukrainę.
"Daily Mail" dodaje, że od śmierci Nawalnego jego antykorupcyjna fundacja straciła całkowicie na znaczeniu. Odwrócili się bowiem od niej m.in. kluczowi sponsorzy.