Ceny miedzi spadają. Rynki skupione na sytuacji na Bliskim Wschodzie
W Londynie i Nowym Jorku ceny miedzi spadają. Surowiec notuje jednak wzrosty w Szanghaju. Dla inwestorów wciąż kluczowa jest sytuacja na Bliskim Wschodzie.
O godz. 8.35 na londyńskiej LME miedź spada o 0,7 proc. do 13 057 dolarów za tonę. W trakcie wtorkowej sesji tona metalu podrożała o 1,4 proc. do 13 140 dolarów.
Ceny miedzi tracą też na Comex w Nowym Jorku o prawie 0,5 proc. Surowiec drożeje za to o ponad 0,3 proc. na SHFE w Szanghaju.
Uwagę inwestorów wciąż skupia wojna na Bliskim Wschodzie. Sprzeczne komunikaty powodują wahania w notowaniach surowców.
W poniedziałek Donald Trump sugerował szybkie zakończenie wojny i odblokowanie żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Tymczasem we wtorek przedstawiciele amerykańskiej administracji zasygnalizowali eskalację działań wojskowych przeciwko Iranowi i nikłe szanse na rozmowy dyplomatyczne.
Tego samego dnia minister energii Chris Wright opublikował wpis, w którym stwierdził, że „amerykańska marynarka wojenna pomyślnie eskortowała tankowiec przez Cieśninę Ormuz, by zapewnić nieprzerwany dopływ ropy na światowe rynki”. Potem jednak usunął wpis, a rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że taka sytuacja nie miała miejsca.
Przez Cieśninę Ormuz płynie 20-25 proc. światowych dostaw ropy i 20 proc. dostaw LNG. Od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran, czyli od 28 lutego, żegluga przez ten szlak spadła niemal do zera.
Źródło: PAP, XYZ