Ceny ropy dalej rosną. USA idą na wojnę gospodarczą z Iranem
Ceny ropy naftowej rosną piątą sesję z rzędu. Prezydent USA Donald Trump ogłosił wojnę handlową z Iranem. „Te słowa mają znaczenie, ale najważniejsze jest to, ile ropy przepływa przez cieśninę Ormuz” – reaguje ekspert.

W czwartek o godz. 8.00 ropa West Texas Intermediate drożeje o 0,3 proc. do 84,62 dolarów za baryłkę. Tymczasem baryłka Brent kosztuje 91,98 dolarów po wzroście o 0,4 proc. w czwartek i o ponad 5 proc. w ciągu poprzednich czterech dni.
W środę prezydent USA Donald Trump ogłosił wojnę gospodarczą z Iranem i izolację „na niespotykaną skalę”. Zagroził też „ogromnymi konsekwencjami” krajom wspierającym Teheran.
„Przemyt ropy, linie swapowe, transfery gotówkowe, kantory wymiany walut, rejestry statków, firmy fasadowe — wszystko to musi się skończyć NATYCHMIAST” – oświadczył.
Według ekspertów Waszyngton przeszedł od uderzeń militarnych do presji ekonomicznej na Iran. Celem ma być zmuszenie Teheranu do ponownego podjęcia negocjacji.
– Po 6 miesiącach wojny na Bliskim Wschodzie rynek nauczył się już nie zmieniać od razu mocno cen ropy po pojawieniu się kolejnego nagłówka. Komentarze prezydenta USA Donalda Trumpa wprawdzie mają znaczenie, ale najważniejsze jest ostatecznie to, ile ropy przepływa przez cieśninę Ormuz. Dopóki przepływ ropy przez Ormuz nie potwierdzi retoryki USA, myślę, że rynek zbagatelizuje teraz większość obecnego szumu informacyjnego – ocenia Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w Karobnaar Capital LP.
Tymczasem oficjalne dane wskazują na mocny wzrost zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Miały zwiększyć się o 4,4 mln do 429 mln baryłek. Spadły za to rezerwy benzyny – o 0,7 mln do 209 mln baryłek – i paliw destylowanych – o 1,5 mln do 106 mln baryłek.
Źródło: PAP, XYZ