Ceny ropy pogłębiają spadki. „Kluczowe jest to, czy przepływ surowca wróci do normy”
Ceny ropy kontynuują w piątek spadki. Inwestorzy liczą na szybkie wznowienie dostaw z Arabii Saudyjskiej. „Kluczowe pytanie brzmi, czy fizyczny przepływ surowca może wrócić do normy” – mówi ekspertka.

W piątek o godz. 10 baryłka ropy Brent spada o 2,2 proc. do 102,49 dolarów za baryłkę. Z kolei ropa West Texas Intermediate zniżkuje o 2 proc. do 95,33 dolarów.
Mimo kolejnej wymiany ciosów na linii Huti – Arabia Saudyjska inwestorzy mają nadzieję na wznowienie dostaw ropy z Arabii Saudyjskiej. Ceny ropy zaczęły spadać po informacjach o tym, że Arabia Saudyjska dąży do przywrócenia w ciągu kilku dni około połowy przepustowości uszkodzonego w wyniku ataku dronów rurociągu Wschód–Zachód.
Kolejną pozytywną informacją jest to, że Saudowie mają oferować azjatyckim rafineriom dodatkowe partie ropy, realizując przeładunki ze statku na statek w pobliżu omańskiego portu Sohar w pobliżu cieśniny Ormuz. Ale żegluga tym szlakiem wciąż jest niebezpieczna. W czwartek Iran miał zaatakować tankowiec pływający pod banderą Togo za „próbę nielegalnego przepłynięcia” przez cieśninę.
– Ostatnie działania na rzecz przywrócenia saudyjskich zdolności eksportowych nieco złagodziły bezpośrednie obawy o podaż. Kluczowe pytanie brzmi, czy fizyczny przepływ surowca może wrócić do normy i w jakim czasie to nastąpi. Jeśli zaobserwujemy trwałą poprawę sytuacji w ruchu przez cieśninę Ormuz, część premii za ryzyko geopolityczne może zostać zniwelowana – mówi Priyanka Sachdeva, szefowa działu analiz rynkowych w firmie Phillip Nova.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla portalu Axios, że zbliża się do podjęcia decyzji, czy wznowić ataki na Iran na szeroką skalę. Dodał, że z nim wszystko jest możliwe.
Źródło: PAP, XYZ