Ceny ropy wahają się. „Groźby zwiększają ryzyko, ale słaby popyt łagodzi wzrosty”

W obliczu napięć w Libanie i cieśninie Ormuz ceny ropy naftowej wahają się. „Groźby USA i ponowne ataki na tankowce zwiększają ryzyko, ale słaby popyt i ukryty eksport powstrzymują większe wzrosty” – mówi ekspertka.

W poniedziałek o godz. 8 baryłka West Texas Intermediate kosztuje 81,88 dolarów po spadku o 0,6 proc. Tymczasem ropa Brent traci o 0,2 proc. do 88,32 dolarów za baryłkę, jednak chwilę wcześniej szła w górę.

Na ceny ropy wpływa sytuacja na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim w Libanie i cieśninie Ormuz.

W sobotę doszło do izraelskiego ataku lotniczego w południowym Libanie. Celem były obiekty terrorystycznej organizacji Hezbollah, która według Izraelczyków miała naruszyć rozejm. Według Narodowej Agencji Informacyjnej siedem osób zginęło w wyniku trafienia w dom w wiosce Anfar.

Prezydent Libanu Joseph Aoun powiedział, że ataki były „jasnym sygnałem” w kontekście negocjacji między oboma krajami, których kolejna runda ma odbyć się na początku września w Rzymie. Tymczasem Hezbollah zagroził „właściwą reakcją” i wezwał władze do zakończenia „upokarzających” negocjacji prowadzonych z Izraelem od kwietnia.

Jednocześnie nie słabną ataki na statki w cieśninie Ormuz. Do tego w piątek prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że ogłosi cieśninę terytorium Stanów Zjednoczonych i przeprowadzi mocny atak gospodarczy na Iran.

– Groźba podjęcia przez USA bezprecedensowych działań mających na celu izolację gospodarczą Iranu oraz ponowne ataki na tankowce zwiększają ryzyko dalszych zakłóceń w dostawach ropy z Bliskiego Wschodu. Jednak słaby popyt na ropę i ciągły „ukryty” eksport surowca z Zatoki Perskiej powstrzymują większe wzrosty cen ropy – ocenia Charu Chanana, strateg ds. inwestycji w Saxo Markets.

Źródło: PAP, XYZ