Dług Anthropicu ma śmieciowy rating. Rosną obawy o finanse gwiazdy boomu AI
Anthropic, spółka mająca być liderem rynku sztucznej inteligencji (AI), otrzymał od Kroll Bond Rating Agency (KBRA) rating BB+, czyli o jeden stopień poniżej poziomu inwestyjnego.

Chociaż BB+ jest najwyższą kategorią spekulacyjną, pozostaje kategorią „śmieciową” (junk bond). Nazwa odzwierciedla ryzyko: posiadacz śmieciowych obligacji musi liczyć się z ryzykiem, że podmiot, któremu pożycza pieniądze, może okazać się niewypłacalny.
KBRA, chociaż jest agencją ratingową spoza wielkiej trójki, posiada wszelkie kluczowe akredytacje. Może też przypisać sobie tę przewagę nad wielką trójką (S&P, Moody's, Fitch), że nie oceniała instrumentów z rynku nieruchomości przed wielkim kryzysem finansowym, z tej prostej przyczyny, że została założona w 2010 r.
Słaby rating może okazać się jeszcze słabszy
„Wielka Trójka” (S&P, Moody’s, Fitch) masowo nadawała najwyższe oceny (AAA) toksycznym instrumentom finansowym, w których banki inwestycyjne ukrywały znacznie gorszej jakości dług, co jest wymieniane jako jedna z głównych przyczyn wielkiego kryzysu finansowego z lat 2007-2009.
W takim opakowaniu (AAA) na masową skalę znalazły się wówczas długi o rankingu BBB, które, gdy tylko pojawiły się problemy, okazały się być długiem CCC (czyt. o krok od bankructwa).
Przyznany Anthropic BB+ jest o oczko poniżej BBB i taka ocena zaliczana jest do kategorii spekulacyjnej, określanej na rynku również jako „junk”. Ponadto spadek z poziomu BBB do BB+ nazywany jest na rynkach „upadkiem anioła” (fallen angel). Dług przestaje być uznawany za bezpieczną inwestycję i staje się aktywem śmieciowym.
Anthropic odmówił podania danych finansowych
Rating BB+ został nadany Anthropicowi przez KBRA w czerwcu 2026 r. w związku z rundą finansowania infrastruktury AI. Dopiero przed weekendem ujawnił ten fakt dziennik „Financial Times”.
Ponadto analitycy KBRA mieli dysponować ograniczonym zakresem danych finansowych spółki. Agencja nie miała m.in. informacji pozwalających na zbudowanie pełnego modelu opartego na wolnych przepływach pieniężnych (free cash flow) czy EBITDA, bo Anthropic odmówił ich podania. Zastosowała wobec tego metodę opartą na ocenie ryzyka a nie standardowy model.
Śmieciowy rating Anthropic dolewa oliwy do ognia spekulacjom w blogosferze AI. Komentujący wskazują na wątpliwą kondycję finansową spółki i sugerują, że rating Anthropicu powinien być nawet niższy. Między innymi, z ujawnionego w ostatnich tygodniach prospektu emisyjnego wynika, że spółka ma podpisane umowy na zakup mocy obliczeniowej, usług w chmurze i infrastruktury o łącznej wartości przekraczającej pół biliona dolarów, rozłożone na kolejne 10 lat.
Z tego tytułu 111 mld dolarów ma trafić do Google (umowa do 2033 r.), 110 mld dolarów do Amazona (do 2036 r.), 161 mld dolarów do Broadcom i 31 mld dolarów do Microsoftu.
Ok. 80 proc. tych zobowiązań jest nieodwołalne, czyli Anthropic zobowiązał się do dokonywania przelewów niezależnie od tego, czy będzie miał możliwość skorzystania z usługi.
Przy aktualnych rocznych przychodach rzędu 5 mld dolarów (stan na 2025 r.) oraz stracie netto na poziomie ok. 40 mld dolarów obciążenie sztywnym długiem infrastrukturalnym na poziomie średnio 40-45 mld dolarów rocznie może postawić firmę w bardzo skomplikowanej sytuacji, nawet jeśli nie uda się spełnić rozbudzonych hiperoczekiwań.
Tymczasem, jak wskazuje nawet sam Anthropic, przychody nie są zabezpieczone. Co więcej, pochodzą przede wszystkim od dwóch głównych klientów. Ten fakt, jako jeden z najważniejszych czynników ryzyka, wymienia prospekt emisyjny spółki.
Czytaj więcej: Prospekt emisyjny Anthropic. Widać gwałtownie rosnące koszty i gigantyczne straty
Ja pożyczę tobie, żebyś ty kupił ode mnie, czyli podstawy księgowe boomu AI
Ponadto wszyscy sprzedający Anthropicowi usługi z 10-letnim wyprzedzeniem giganci branży tech to spółki, które same pożyczają na masową skalę na rozwój AI i pozostają konkurencją dla Anthropicu.
Taki krąg powiązań, w którym praktycznie te same pieniądze krążą od spółki do spółki i tym samym „pompują” dane finansowe, pozostaje paliwem dla spekulacji, że ich wycena rynkowa opiera się w pewnym stopniu na iluzji. W przypadku Anthropicu możemy mieć z kolei do czynienia wyłącznie z iluzją, bo spółka, w przeciwieństwie do nich, nie posiada innych biznesów.
Tymczasem Anthropic zmierza do rekordowego IPO, w którym spółka ma zostać wyceniona na 2 biliony dolarów lub, jak wskazują ostatnie przecieki, bardziej „urealnione” 1,5 biliona dolarów. Tutaj również, jak zauważa bardziej sceptyczna część blogosfery AI, może tkwić problem. To dlatego, że największe banki z Wall Street będą kluczowym beneficjentem tego IPO. Co więcej, ich wynagrodzenie zależy od wyceny spółki w IPO.
Główna część zarobków banków pochodzi z tzw. opłaty gwarancyjnej (underwriting fee). Opłata ta nie jest stałą kwotą, lecz procentem łącznej wartości sprzedawanych na giełdzie akcji. Im wyższa ich cena, tym większa jest opłata.
Nie trzeba być prawnikiem korporacyjnym, by zauważyć, że w takim środowisku łatwo o konflikt interesów, gdy na przykład negatywna opinia analityka banku może obniżyć jego wynagrodzenie o dziesiątki milionów dolarów. Jak podkreślają banki, po skandalach z początku lat 2000 istnieją jednak procedury (tzw. chiński mur) mające chronić przed tego typu zagrożeniami powstającymi wewnątrz instytucji.
Tymczasem big techy w trakcie AI-owego „wyścigu zbrojeń” z producentów gotówki zamieniły się w kominy do „palenia” pieniędzy. Pożyczają w 2026 r. takie kwoty, że wysysa to kapitał z rynku długu i – jak zauważają eksperci – zaczyna wpływać m.in. na wzrost oprocentowania obligacji amerykańskich.
Szacuje się, że łączne emisje obligacji powiązanych z sektorem AI sięgną w samym 2026 r. rekordowych 320 mld dolarów (60 proc. rok do roku). Tylko do połowy roku rynki wchłonęły dług technologiczny o wartości ponad 220 mld dolarów. Dla porównania, w obecnym tempie zadłużania podaż obligacji ze strony big techów osiągnęła równowartość ok. 70 proc. całkowitej emisji obligacji netto skarbu USA.
Big techy posiadają jednak znacznie wyższy rating niż Anthropic, nawet AAA w przypadku Microsoftu, i obecnie mogą pożyczać po kosztach niewiele wyższych niż USA: 5,7-6,1 proc. w przypadku długu na okres 5-7 lat. Anthropic nie ma takiego ratingu, jak na razie nie ma też zysków, z których mógłby swoje długi spłacać.
Czytaj także: Wall Street stawia kolejne miliardy na AI. Broadcom z bankami zorganizują finansowanie 60 mld dolarów