Dodatkowe 20 mld euro z SAFE. Polska w gronie chętnych

Komisja Europejska może zaproponować krajom członkowskim dodatkowe 20 mld euro z programu SAFE. W gronie sześciu chętnych jest Polska. Problemem może być czas.

Nawet 20-21 mld euro – to szacowane przez Komisję Europejską „pozostałości” programu SAFE. Jak się okazuje, część krajów nie wykorzystała w pełni przyznanej im puli pożyczkowej. Przeznaczone dla nich pieniądze mogą trafić do innych stolic europejskich.

Ostateczną kwotę poznamy po dopełnieniu ostatnich formalności przez Włochy i Węgry. Już teraz wiadomo jednak, że sześć krajów członkowskich jest zainteresowanych dodatkowymi pieniędzmi na obronność. Jednym z nich jest Polska. Inne kraje nie chcą lub nie mogą sobie się o nie ubiegać z uwagi na trudną sytuację finansów publicznych.

Jak podaje anonimowy rozmówca PAP, Komisja Europejska ocenia, że Polska ma szanse na znaczną część tej puli.

Trzy lata na zrealizowanie projektów z SAFE

Nabór ma ruszyć na przełomie listopada i grudnia. Wnioski nie mogą być jednak składane samodzielnie, lecz wspólnie z innymi krajami. Bruksela liczy, że zainteresowane państwa złożą wnioski o finansowanie projektów realizowanych wspólnie z Ukrainą.

Problemem jest jednak czas. Wszystkie inwestycje wsparte przez SAFE również będą musiały zostać ukończone do 2030 r. Daje to trzy lata.

W połowie października wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe pieniądze z SAFE, ale musi ocenić, czy zdąży wykorzystać je w terminie. Zapewniła jednak, że cała dotychczas przyznana Polsce pula zostanie wykorzystana.

43,7 mld euro na obronność Polski

W ramach unijnego programu SAFE Polska otrzyma 43,7 mld euro spośród całkowitej puli 150 mld euro. Będzie tym samym największym beneficjentem instrumentu.

Wsparcie w postaci niskooprocentowanych pożyczek trafi na obronność, przede wszystkim na zakup sprzętu wojskowego produkowanego w Europie. Idea mechanizmu SAFE polega na wykorzystaniu ratingu UE, dzięki czemu Polska otrzyma mniejsze oprocentowanie niż w przypadku samodzielnego pozyskania funduszy.

Polski rząd zadeklarował, że 89 proc. pieniędzy trafi do polskiego przemysłu.

Źródło: PAP, XYZ