Donald Trump chce końca wojny. Iran zaprzecza negocjacjom, Izrael nie przerwie ataków

Prezydent USA Donald Trump chce zakończyć wojnę z Iranem w ciągu kilku tygodni – informuje „Wall Street Journal”. Teheran zaprzecza jednak doniesieniom o trwających negocjacjach. Z kolei Izrael niezależnie od rozmów będzie kontynuował ataki.

Donald Trump miał wezwać doradców, by powiedzieć im, by brali pod uwagę okres od czterech do sześciu tygodni. Według źródeł „WSJ” może być to powiązane ze szczytem prezydenta z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, który ma odbyć się w połowie maja. Donald Trump powiedział też, że konflikt odciąga uwagę od krajowych priorytetów.

Amerykański prezydent ma też wahać się w sprawie wysłania wojsk lądowych na Bliski Wschód. Na zniszczenie potencjału militarnego Iranu naciskają kraje regionu, m.in. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Kraje Zatoki Perskiej widzą obecnie mroczną stronę Iranu rządzonego przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – wyjaśnia emiracki politolog Abdulchalek Abdulla.

Przeczytaj więcej: Wojna na Bliskim Wschodzie. Kraje arabskie wmieszają się w konflikt?

„Mówienie o negocjacjach byłoby przyznaniem się do porażki"

Nie zamierzamy negocjować, jak dotąd nie odbyły się żadne negocjacje [...] Mówienie teraz o negocjacjach byłoby przyznaniem się do porażki – powiedział w środę minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.

Odnosząc się m.in. do 15-punktowego planu pokojowego USA przekazanego przez Pakistan, stwierdził, że wymiana wiadomości przez mediatorów „nie oznacza negocjacji z USA”. Dodał, że Iran odpowie na plan „jeżeli zajdzie taka potrzeba”.

Amerykańska propozycja ma obejmować kwestie irańskich programów nuklearnego i rakietowego, a także odblokowania cieśniny Ormuz. W zamian USA miałyby znieść sankcje na Iran. Według mediów Teheran nie zareagował na tę wiadomość pozytywnie i wysunął własne żądania.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że doniesienia o 15-punktowym planie są tylko częściowo prawdziwe. Zagroziła jednak Iranowi, że „jeśli nie zrozumie, że został pokonany militarnie, prezydent Trump dopilnuje, aby został uderzony mocniej niż kiedykolwiek wcześniej”.

Izrael nie zamierza zaprzestać ataków

Izrael będzie kontynuował bombardowanie celów w Iranie niezależnie od przebiegu negocjacji prowadzonych przez administrację USA z Teheranem – poinformował z kolei w środę wieczorem portal Walla.

Jerozolima miała przedstawić Amerykanom warunki konieczne do zakończenia operacji w Iranie. To usunięcie z terytorium Iranu wzbogaconego do poziomu 60 proc. uranu, ale też likwidacja podziemnej infrastruktury związanej z irańskim programem nuklearnym oraz produkcją broni. Kolejnym warunkiem stawianym przez Izrael jest wstrzymanie wsparcia finansowego i militarnego dla Hezbollahu, Hamasu, Islamskiego Dżihadu, ruchu Huti oraz szyickich milicji w Iraku.

Przypomnijmy, wojna w Iranie trwa od 28 lutego, gdy rozpoczął się amerykańsko-izraelski atak na Iran. W odpowiedzi Teheran zaatakował Izrael i kraje regionu, w których stacjonują amerykańskie wojska. Zablokował też cieśninę Ormuz, którędy płynie ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG. Doprowadziło to do gwałtowego wzrostu cen ropy i gazu.

Źródło: PAP, XYZ