Donald Trump stanął po stronie Gianniego Infantino: FIFA popełniłaby straszny błąd
Donald Trump wsparł Gianniego Infantino. Prezydent USA uznał, że odejście szefa FIFA byłoby straszliwym błędem, bo mundial nigdy nie będzie już więcej tak dochodowy.

„FIFA popełniłaby straszny błąd, gdyby chociaż rozważała zastąpienie prezydenta Gianniego Infantino. Jest on fantastyczny, właśnie przewodniczył najbardziej udanym mistrzostwom świata w historii, które były czterokrotnie lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli odejdzie, to (ta impreza – PAP) nigdy nie będzie już tak udana i tak dochodowa" – napisał prezydent USA na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Trump stanął w ten sposób po stronie Infantino, który mierzy się z ostrą krytyką wielu światowych federacji po planach „sprywatyzowania" mundialu. Infantino wcześniej mocno zaprzyjaźnił się z prezydentem USA. W grudniu 2025 r. stworzył nawet dla niego specjalną Nagrodę Pokojową FIFA.
W poniedziałek, 10 sierpnia, CONCACAF, AFC i UEFA wydały wspólne stanowisko, w którym m.in. domagają się rzetelnego, niezależnego audytu działań władz FIFA. Mocno też zaatakowały samego szefa organizacji.
Na czym polegał plan FIFA?
FIFA planowała sprzedać 20-procentowy mniejszościowy udział w nowej spółce zależnej o nazwie FIFA Forward Enterprise (FFE), wycenianej na 20 mld dolarów, co pozwoliłoby zebrać około 4,2 mld dolarów. Miałaby ona przejąć kontrolę nad komercyjną i eventową działalnością FIFA, w tym organizację mundiali i Klubowego Pucharu Świata. FIFA zastrzega, że zachowałaby wyłączną kontrolę nad kwestiami sportowymi, regulacyjnymi i zarządzaniem rozgrywkami.
Federacje członkowskie dostałyby 40 mln dolarów, jeśli poprą plan, i 10 mln dolarów, jeśli by go odrzuciły. Jednak po proteście wielu federacji piłkarskich i związków krajowych, FIFA wycofała się z pomysłu.
Pomysł powstał podczas rozmów Gianniego Infantino z Joshuą Kushnerem, bratem zięcia Donalda Trumpa – Jaredem. Jego firma inwestycyjna Thrive Eternal ma być inwestorem wiodącym. Na początku 2026 r. JP Morgan został wynajęty, by opracować monetyzację praw medialnych.
Źródło: PAP