Drony Royal Navy przesyłały informacje z kamer do Chin
Skandal w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że kamery z dronów Royal Navy regularnie kontaktowały się z chińskimi urządzeniami. Marynarka wojenna zapewnia jednak, że nie było wycieku danych.

Kamery z dronów K3 Scout, jak pisze „Daily Telegraph", regularnie kontaktowały się z chińskim IP. Wysyłały informacje, potwierdzające, że są włączone i działają poprawnie.
Brytyjski resort obrony zapewnia jednak, że nie było żadnego wycieku danych. Nieprawidłowości zaś wykryto podczas rutynowej kontroli. „Podczas szczegółowego dochodzenia nie znaleziono dowodów na uzyskanie dostępu do danych lub systemów ministerstwa obrony" – zapewnia ministerstwo. Brytyjska prasa ostrzega jednak, że takie doniesienia – po latach ostrzeżeń – budzą obawy, że Pekin próbował szpiegować brytyjską armię.
Drony K3 produkuje brytyjska firma Kraken, która ma siedzibę w angielskim Fareham. Kamery dostarczył jednak zewnętrzny producent. Morskie bezzałogowce mogą wypełniać różne zadania – od precyzyjnych uderzeń po rozpoznanie. Potrafią działać przez 30 dni bez przerwy i osiągają prędkość do 55 węzłów (ok. 100 km/h).
Wielka Brytania planowała użyć tych pojazdów w cieśninie Ormuz, podczas misji patrolowych po podpisaniu trwałego rozejmu między USA a Iranem.
Źródło: PAP